Piątek, 18 maja 2012 Godz.: 13:27:43 Imieniny: Aleksandry, Eryka, Feliksa Czytających: 441 , Zalogowanych: 1 . Niezalogowany

Wiadomości, Świdnica

Z pisaniem jest jak z żeglowaniem

Środa, 9 marca 2011, 12:54, ostatnia aktualizacja: 2011-03-09 17:16
Agnieszka Gryc
Najnowsze ogłoszenia
Każde auto
Maty wygłuszające do aut
Dodatkowe pieniądze
2 bilety Polska - Rosja Euro
Pranie dywanów auta od 69zł
Sprzedam wózek spacerowy
Oddam 2 sczeniaczki
Poszukuję konsultantki
Kelnerka/-er, praca Niemcy
Recepcja - Hotel w Bawarii
Komputer PC
Medycyna naturalna
Sprzedam działkę budowlaną
Zespół na wesele, zabawę
Zatrudnię wokalistki, tancerki

Dodaj ogłoszenie za free
 
Kalendarz wydarzeń
 
Kategorie wydarzeń
Film - Kino3
Inne15
Koncerty9
Kursy2
Plenerowe2
Sportowe7
Tańce3
Teatry15
Turystyka3
Wystawy4
 
 
Fot. Wiktor Bąkiewicz

„Modżiburki dwa” to najnowsza powieść Mirosława Sośnickiego. Sprawdziliśmy, co o swojej książce mówi sam autor.

O miłości idealnej, procesie powstawania powieści oraz akcencie kobiecym z Mirosławem Sośnickim rozmawiała Agnieszka Gryc.


* Świdniczka: Na rynku wydawniczym pojawiła się właśnie Pana najnowsza powieść. „Modżiburki dwa” to opowieść o…?

Mirosław Sośnicki - To bardzo ciepła, bardzo radosna opowieść o miłości. Wszystkie moje powieście są o miłości. „Wzgórze Pana Boga” to miłość ojca do syna. To także szukanie miłości Boga do człowieka. W „Astrachowce” miłość wyznacza działanie zarówno opozycjonisty, jak i porucznika SB. W „Miłości, tylko miłości” poruszamy się na granicy życia i śmierci. I okazuje się, że miłość jest możliwa nawet wtedy, gdy śmierć jest na wyciągnięcie ręki. „Modżiburki” mówią o miłości z zupełnie innej perspektywy…

* W poprzednich Pana powieściach umieszczał Pan swoich bohaterów w sytuacjach niemalże ekstremalnych. Ojciec po stracie syna. Terror stanu wojennego. A „Modżiburki dwa” to radosna opowieść. Skąd taka zmiana?

- Ma Pani rację. W „Modżiburkach” nie ma ani zagrożenia śmiercią, ani tragizmu stanu wojennego. Moi bohaterowie mogą w końcu normalnie żyć. Być może to wynika z tego, że ja, Mirek Sośnicki, dojrzałem do tego, aby zacząć cieszyć się życiem. Uwolniłem się od wszelkich rozliczeń, od kataklizmów. Cieszę się każdą chwilą życia. I to widać w „Modżiburkach”. Pora pokazać życie takim jakie jest. A życie jest pełne miłości.

* „Modżiburki” mają uczyć idealnej miłości?

- Oczywiście, każda książka, każde spotkanie z drugim człowiekiem może nas czegoś nauczyć. Ale ja nie mam zapędów uczenia kogokolwiek i pokazywania jedynie słuszniej drogi. Od lat mówię o tym, co czuję, o tym, co we mnie jest. Miłość jest najważniejsza. Łatwiej chyba mówić i pisać o miłości w sytuacjach ekstremalnych. Bo wtedy życie żąda od nas jasnych deklaracji. O wiele trudniej opowiadać o zwykłej codzienności. Ale jak się tak uważniej przyjrzymy naszemu życiu, to okazuje się, że jest ono niezwykle. W plasterkach codzienności jest mnóstwo wzruszenia, radości, humoru, mistyki. Takie jest nasze życie kiedy kochamy i jesteśmy kochani. Jeżeli mamy wsparcie w drugiej osobie, to życie jest o wiele łatwiejsze. Można się wówczas realizować, nie bojąc się niczego, „Modżiburki” pokazują, że można tak żyć.

* Czytając książkę miałam nieodparte wrażenie, że historia miłości Modżiburka Malutkiego i Modżiburka Większego opowiadana jest z punktu widzenia kobiety.

- Bo tak rzeczywiście jest (śmiech – przyp. red.). Historia opowiedziana jest z punktu widzenia Modżiburka Malutkiego.

* Przyzna Pan, że to nieco dziwne. Aż tak dobrze zna Pan kobiety?

- Po lekturze „Miłość, tylko miłość” jedna z czytelniczek powiedziała mi, że gdzieś w głębi mam duszę wrażliwą, jak kobieta. Siłą rzeczy o wiele bardziej interesująca jest dla mnie kobieta niż mężczyzna. To jest dla mnie ciekawe. Próba podpatrzenia tego, co się w kobiecie dzieje się wewnątrz. Myślę, że to wynika również z miłości. Jeżeli się kocha, to nieustannie myśli się o kochanej osobie. Stara się ją zrozumieć. Zrozumieć jej postępowanie, sposób myślenia. I później to się pojawia w moim pisaniu. Wydaje mi się, że podołałem tej próbie. Książka ma bardzo dobre recenzje. Póki co.

* To nie pierwsza Pana powieść, która zbiera dobre recenzje. Jak powstają Pana książki? Ma Pan gotowy pomysł, siada i pisze?

- Kiedy zaczynam pisać, to nigdy nie wiem, jak moja powieść się skończy. U mnie z pisaniem jest, jak z żeglowaniem. Wypływam, po drodze jest jakiś port, do którego trafię, ale nigdy nie wiem, co się wydarzy po drodze. Powoli moi bohaterowie zaczynają żyć własnym życiem. Historia tworzy się sama. Najważniejsze jest to, aby to dla mnie było ciekawe. Abym sam chciał wiedzieć, co będzie dalej. Aby mnie samego zaskakiwało to, co wydarzy się na następnej stronie. Mam taki zwyczaj, że jak zaczynam pisać to piszę regularnie. Chociaż kilka stron musi być codziennie popełnione. Ten reżim jest bardzo trudny, ale z drugiej strony dzięki temu mogą coraz głębiej wchodzić w świat, który tworzę, zaczynam w nim żyć. Coraz bardziej wnikam w świat przez siebie tworzony. To z całą pewnością ułatwia pisanie. Ale później jest żal, że już się skończyło, że trzeba się rozstać z bohaterami.

* Kończy Pan pisanie i co dalej? Kto pierwszy może zobaczyć Pana dzieło?

- Pierwszymi recenzentkami są najbliższe mi osoby. Wśród nich moja mama i żona. Mama jest bezkompromisowa, czyta jednym tchem. Potem woła mnie do siebie. I mówi, co myśli. Następnymi krytykami po mamie i żonie są moi znajomi. Jeśli oni mówią, że książka jest dobra, to wtedy ją wydaję.

* Właśnie - ma Pan własne wydawnictwo. Czy to przystoi autorowi samemu wydawać swoje książki?

- Kilka lat temu napisałem swoją pierwszą powieść „Wzgórze Pana Boga”. Udało się znaleźć wydawnictwo, które chciało ją wydać. Ale na wydanie trzeba było czekać ponad półtora roku. Wtedy Antek Matuszkiewicz namawiał mnie na założenie własnego wydawnictwa. Wówczas było to dla mnie nie do pomyślenia. Jak to, pisarz sam wydający własne książki? Ale kiedy pojawiły się dobre recenzje książki od ludzi, których bardzo sobie cenię. Wtedy pomyślałem: „Dlaczego nie?”. Moje obawy zostały rozwiane. Dzisiaj zupełnie tego nie żałuję.

* Wydaje Pan tylko swoje książki?

- Oprócz moich książek wydaliśmy kilka tomików poezji. Dwa lata temu ogłosiliśmy konkurs na powieść współczesną. Otrzymaliśmy wówczas ponad sześćdziesiąt książek z całej Polski. Zwyciężyła powieść pani Katarzyny Dziury pod tytułem „Kariatyda i Malutek”. W tym roku, jeśli uda nam się pozyskać sponsora, ponownie ogłosimy konkurs.

* Ruszyła promocja Pana najnowszej książki „Modżiburki dwa” na stronie internetowej wydawnictwa MTM. Do końca marca można ją kupić po promocyjnej cenie. Co potem?

- W głowie mam kilka powieści, ale teraz przyszedł czas na chwilę przerwy. Zazwyczaj piszę w okresie jesienno-zimowym, kiedy jest mniej pracy w domu. Pisanie to wbrew pozorom trudna i ciężka praca. Dlatego kilka miesięcy odpoczynku dobrze mi zrobi. W tym czasie mam zamiar dotrzeć z „Modżiburkami” do większych miast Polski. Mam nadzieję, że Czytelnicy polubią tę sympatyczną parę.

* Dziękuję za rozmowę.
Dodatki: Zapisz | Drukuj | Wyślij | Zapamiętaj
Następna wiadomość Dialogi Świdniczki 
 Poprzednia wiadomość Strona główna 
 
Waszym zdaniem
Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane. Regulamin forum czytaj tu.
  09-03-2011 12:59 | ~świdniczanka | IP: *.internetdsl.tpnet.pl
Fantastyczny wywiad:) gratuluję:)

  09-03-2011 13:25 | ~ | IP: *.dialog.net.pl
fajna rozmowa, ciekawa sprawa

  09-03-2011 13:52 | ~Małgośka | IP: *.adsl.tpnet.pl
Bardzo miło czyta się Ten artykuł a książkę na pewno sobie kupię .

  09-03-2011 19:50 | ~ | IP: *.swidnica.mm.pl
Pióro może ma i fajne, ale fizjonomię niezbyt wyjściową.

Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta w portalu Świdniczka - zarejestruj się!
 
Będzie się działo! - Świdniczka poleca
 
Najczęściej czytane komentowane
10 30
10 30
 
Najnowsze wiadomości
Wywiad z Justyną Grochalą – Miss Polonia Dolnego Śląska 2011 Wywiad z Justyną Grochalą – Miss Polonia Dolnego Śląska 2011  (1)

REGION Piątek, 14:09
20 kwietnia 2012

Już wkrótce kolejna edycja wyborów Miss Polonia. My prezentujemy wywiad z Justyną Grochalą, która...
Świat widziany zza obiektywu Świat widziany zza obiektywu  (3)

Wałbrzych Niedziela, 10:42
11 marca 2012

Życiową pasją Tomka Przybylaka, oprócz ukochanej żony, jest fotografia. Szczególnie fotografowanie...
Prawdziwa walka z białaczką zakończona sukcesem 

Region Środa, 11:07
22 lutego 2012

Dla większości chorych na białaczkę, jedyną szansą na wyzdrowienie jest przeszczep zdrowych komórek...
Świdnica wielu kultur – wywiad z Adrianem ze Szwajcarii  (4)

Świdnica Sobota, 10:05
7 stycznia 2012

Dziś prezentujemy kolejny wywiad w ramach projektu „Świdnica wielu kultur”.
Jestem berlińczykiem z wyboru– w ramach cyklu Świdnica wielu kultur rozmowa z Elli  (6)

Świdnica Niedziela, 09:56
1 stycznia 2012

Dziś w ramach projektu „Świdnica wielu kultur” prezentujemy wywiad z Elli, pochodzącą z Niemiec.
Rozpoczęcie cyklu–Świdnica wielu kultur – wywiad z Włodzimierzem z Ukrainy  (1)

Świdnica Poniedziałek, 10:09
26 grudnia 2011

Zgodnie z zapowiedzią zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z jednym z obcokrajowców. Czas na...
Daniel Wieleba– Postawiłem na teatr 

Wałbrzych Wtorek, 13:02
13 grudnia 2011

11 grudnia, w Teatrze Lalki i Aktora miłośnicy teatru i portali społecznościowych mogli obejrzeć...
Paulina Lenda– Szukam tej właściwej drogi  (8)

Świdnica Niedziela, 09:09
11 grudnia 2011

Paulina Lenda – wokalistka urodzona w 1993 roku w Wałbrzychu, mieszkająca w Świdnicy, obdarzona...
O powołaniu, aktorstwie i młodzieży z księdzem Romanem Tomaszczukiem  (2)

Świdnica Niedziela, 10:57
27 listopada 2011

Ks. Roman Tomaszczuk urodził się w 1975 roku w Oławie. Ukończył Metropolitalne Wyższe Seminarium...
Przemysław Malczyk: Trzeba odbudować morale drużyny  (3)

Świdnica Poniedziałek, 19:03
22 sierpnia 2011

Piłkarze Polonii Świdnica występujący w III–lidze dolnośląsko–lubuskiej w fatalnym stylu...
Zobacz więcej artykułów
 
Redakcja
Masz problem? A może wiesz coś ciekawego i chcesz się z nami ta wiedzą podzielić? Zadzwoń do nas.
TEL. 512 017 164

We wtorek dyżuruje
dziennikarz
Mateusz Dzień
Od 12.00 do 14.00

 
Wiadomości |  Sport |  Fotoreportaże |  Ogłoszenia |  Imprezy |  Regulaminy 
© 2002-2012 Swidniczka jest znakiem należącym do Highlander's Group.
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Napisz do nas | Redakcja | Jelenia Góra | Legnica | Świdnica | Wałbrzych | Wrocław | Logo