• Niedziela, 20 października 2019
  • Godz. 16:22
  • Imieniny: Ireny, Kleopatry
  • Czytających: 807
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Bilans 2010: W kulturze całkiem nieźle

Wiadomości: powiat świdnicki
Niedziela, 2 stycznia 2011, 20:28
Aktualizacja: 22:47
Autor: KO
Sadyści w teatrze...
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Gwiazdy przyjeżdżały występować na naszym terenie, a mieszkańcy brali udział w przeróżnych imprezach. Choć zdarzało się, że pozostawało wiele pustych krzeseł, rok kulturalny należy jednoznacznie ocenić na plus.

Rok 2010 to kolejny rok tańca, tańczył nawet świdnicki Uniwersytet Trzeciego Wieku. W Świdnicy to też rok teatru (Alchemia Teatralna!), filmu (trzeci już Festiwal Reżyserii Filmowej) oraz kabaretu (31 stycznia w I LO zainaugurowano Świdnickie Integracje Kabaretowe, w skrócie „ŚwInKa”).

Rok 2010 to też rok gwiazd. Na Walentynki do Świebodzic przyjechała grupa Myslovitz. Z okazji Dnia Kobiet dwa koncerty w Strzegomiu dał Krzysztof Krawczyk. W Świdnicy 25 lutego wystąpił L. U. C, następnego dnia Tomasz Stańko. Na Dzień Kobiet do miasta przyjechała Katarzyna Groniec. Pod koniec marca z kolei przed świdnicką publicznością wystąpił Wojciech Waglewski, lider Voo–Voo. Podczas czerwcowych Dni Jaworzyny 2010 zaśpiewał Sidney Polak. Również w czerwcu swoje dni miały Świebodzice, tu gwiazdami byli Kazik i bracia Golcowie.

Było też sporo konkursów i przeglądów. W XI Dolnośląskim Kolędowaniu chórów ze szkół muzycznych I stopnia - Złote Anioły poleciały do Bystrzycy Kłodzkiej i Cieplic.

W marcu ruszył nowy program rozrywkowy Telewizji Polskiej „Śpiewaj i walcz”, gdzie zaprezentował się zespół Zero Procent z powiatu świdnickiego. W czerwcu okazało się, że Zero Procent pokaże się na opolskim festiwalu w konkursie „Debiuty”. A to dzięki temu, jak w finale teleturnieju grupa zagrała własną aranżację „Prześlicznej wiolonczelistki”. We wrześniu Zerasi zagrali „Miała matka syna, syna jedynego”. Chłopcy otrzymali pierwsze wyróżnienie na Debiutach i 10 tys. zł.

Mały skandal to styczniowy spektakl Bogdana Hussakowskiego „Filozofia w buduarze” w świdnickim teatrze. Artyści z Krakowa zaprezentowali sztukę opartą na dziełach Markiza de Sade. Spektakl nasycony wręcz był odgłosami... Skandal większy wydarzył się podczas inauguracji XIII Festiwalu Teatru Otwartego. W spektaklu „Laski” teatru Terminus a Quo z Nowej Soli wystąpiły półnagie aktorki. My jednak nie zauważyliśmy oburzenia, tylko zachwyt świdnickiej publiczności na Rynku.

Kabaret Neo–Nówka sprawił, że dawno nie było w świdnickim teatrze takiej atmosfery i tylu dostawionych krzeseł.

Rok 2010 to też rok jubileuszy. W lutym świętował Zespół Pieśni i Tańca Bystrzyca – piętnastolecie istnienia (które właściwie przypadło na 2009 r., ale uczczono je nieco później). Zespół Śpiewaczy Złoty Kłos również w lutym obchodził jubileusz dwudziestolecia. Jubileusze były też jesienią. W listopadzie trzydziestopięciolecie świętował Zespół Tańca Narodowego i Estradowego Krąg, a sześćdziesięciopięciolecie - Państwowa Szkoła Muzyczna im. Ludomira Różyckiego w Świdnicy.

To był też nieco rok nagości... 14 lutego w Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy otwarto wystawę „Gerard Koch – Rzeźba i rysunek”, na której prezentowano kobiece akty. A w lipcu na bruku w Rynku pojawiły się wspomniane wyżej półnagie "Laski".

Wiele imprez przesunięto lub nawet odwołano z powodu tragedii smoleńskiej. W kwietniu żałoba okryła nasz powiat, podobnie jak całą Polskę. Tłumy wypełniły wnętrze katedry, by wysłuchać koncertu „Pochwała Miłosierdzia”, a potem wziąć udział w mszy świętej w intencji ofiar katastrofy, celebrowanej przez biskupa Ignacego Deca. Jednym z przełożonych koncertów był ten, który doszedł do skutku 28 maja - występ Gaby Kulki.

Alchemia Teatralna, projekt Świdnickiego Ośrodka Kultury, uczył i bawił. Na początku marca głównie młodzi ludzie zebrali się wczoraj w Galerii Fotografii, by posłuchać, jak prof. Mirosław Kocur z Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu opowiada o wyspie Bali. W kwietniu wielbiciele sceny, kina oraz talentu Jana Peszka mieli okazję spotkać się z nim w sali wystaw biblioteki miejskiej, żeby porozmawiać o aktorstwie. Młodzież alchemiczna (czyli uczestnicy warsztatów) zaprezentowali happening „Przestrzeń cielesna”. Alchemia to też „Fioletowa krowa”, spektakl, w którym wystąpili: Zofia Dziadura, Czesława Greś, Krystyna Kowalonek, Bożena Kuźma, Mariola Mackiewicz, Halina Szymańska, Teresa Wagilewicz, Alicja Żywicka, Marta Żywicka, Zbigniew Curyl, Robert Kaśków, Mariusz Kozłowski, Tadeusz Szarwaryn, Adam Szmajduch oraz ksiądz Roman Tomaszczuk. 24 maja ze świdniczanami spotkała się aktorka Magda Różczka.

Na deskach świdnickiego teatru prezentowali się aktorzy znani z telewizyjnego ekranu. „Blackbird” Davida Harrowera w reżyserii Grażyny Kani to spektakl, w którym w rolach głównych wystąpili Julia Kijowska i Adam Ferency. Spektakl o pedofilii (a może o nieszczęśliwej miłości?).

W Kościele Pokoju w maju świdniczanie mieli okazję podziwiać premierę oratorium „Dawid i Batszeba” w wykonaniu polskich i norweskich artystów (zaprezentowały się Wrocławska Orkiestra Kameralna Leopoldinum i Chór Katedralny Nidaros Vocalis z Trondheim).

Gwiazdy przyjeżdżające do Świdnicy czasem natrafiały na przeszkody. Na przykład na... słynny świdnicki słupek broniący wjazdu do Rynku, który narobił zamieszania 8 maja, gdy artyści z jednego z najlepszych zespołów jazzowych w kraju – Walk Away – próbowali wjechać pod ośrodek kultury przed wieczornym występem. Na pomoc ruszył im zastępca prezydenta Świdnicy, Waldemar Skórski.

Na deskach świdnickiego teatru dla świdniczan pochodzenia żydowskiego wystąpił w czerwcu światowej sławy pianista, Lazar Mener. Profesor Belgijskiego Instytutu Muzyki grał głównie utwory Fryderyka Chopina. Na koncercie nie zabrakło Zvi Rav-Nera, byłego świdniczanina, a obecnie Ambasadora Państwa Izrael w Warszawie.

Czerwiec to przede wszystkim III Festiwal Reżyserii Filmowej. Podczas uroczystej gali otwarcia Kryształowego Dzika otrzymał za całokształt twórczości reżyser Krzysztof Zanussi, którego film mieliśmy obejrzeć po gali, ale nie obejrzeliśmy... w całości, gdyż zawiesił się odtwarzacz Blu-ray. Jury festiwalu w składzie: Sylwester Chęciński, Robert Gonera, Andrzej Krakowski, Jakub Socha i Janusz Zaorski podjęło decyzję, że główną nagrodę za wirtuozerię w poprowadzeniu wielowątkowej opowieści, która w sposób jasny i przejrzysty ukazuje egzystencję w blokowym molochu, otrzymuje Paweł Borowski za film „Zero”.

Ciekawym wydarzeniem była lipcowa Noc w Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy, podczas której otwarta została wystawa „Świdnica w kulturze i sztuce na tle dziejów”. Prezentowała ona najlepsze i najbardziej reprezentatywne z zachowanych dzieł świdnickich artystów, rzemieślników i ogólnie rozumianych twórców, żyjących w Świdnicy i tu pracujących.

Lipcowy Festiwal Teatru Otwartego organizatorzy uznali za udany. Przez trzy festiwalowe dni pokazano dziesięć spektakli, były wernisaże wystaw, happeningi, performersy muzyczne. Również w lipcu Świdnica zabrzmiała muzyką poważną na XI Festiwalu Bachowskim. Koncerty odbywały się w katedrze, Kościele Pokoju i kościele św. Krzyża oraz w urokliwym kościółku św. Katarzyny w Makowicach. Mieliśmy okazję posłuchać nie tylko utworów Jana Sebastiana Bacha - jak na przykład nabożeństwo kantatowe - ale również takich mistrzów jak Monteverdi i Frescobaldi – których to utwory grane były w katedrze przy okazji koncertu Harmonia Sacra.

Sierpień to tradycyjnie Międzynarodowy Festiwal Folkloru w Strzegomiu. Było barwnie. W świdnickim Klubie Muzycznym Łaźnia zaprezentowali się młodzi świdniccy raperzy.

I znów na chwilę barokowe dźwięki powróciły do miasta - 28 sierpnia zaprezentowała się Wrocławska Orkiestra Barokowa. To był taki przedsmak przed wrześniowym jedynym koncertem w ramach festiwalu Wratislavia Cantans. Koncert dała francuska orkiestra barokowa z sopranistką Judith van Wanroij. Sto dziesięć minut koncertu dział Jean'a-Baptiste Lully, Marina Maraisa, Luigi Rossi, François Couperin, Michel de la Barre i Jean'a-Philippe Rameau i widzom w Kościele Pokoju było mało. Owacje na stojąco spowodowały, że Capriccio Stravagante zagrała raz jeszcze – na bis.

Przełom sierpnia i września to ważne rocznice. O cudzie Solidarności mówił biskup Ignacy Dec, ordynariusz diecezji świdnickiej. Mszą świętą zainaugurowano dwudniowe obchody dwóch ważnych rocznic: Porozumień Sierpniowych oraz wybuchu II wojny światowej. Zestawienie tych dwóch rocznic pokazuje, jak różne są drogi do wolności. I właśnie „Drogi do wolności” to tytuł kolejnego happeningu alchemicznej młodzieży.

Wrześniowe Dni Fotografii rozpoczęły się od wręczenia nagród XVII Międzynarodowego Konkursu Fotografii Zestaw. Grand prix zdobyli Jola i Franciszek Kluczyńscy.

Październik to kolejne spotkanie w ramach Alchemii Teatralnej, na którym wiele dziewcząt – bo to one głównie stawiły się w bibliotece – musiało opowieści Mateusza Damięckiego słuchać na stojąco. Takie były tłumy! Pod koniec miesiąca warsztatowicze z Alchemii zaprezentowali spektakl „Nowe mejdin”.

W październiku również pięć baśni autorstwa Teresy Wagilewicz przeczytali ks. Roman Tomaszczuk oraz Małgorzata Braniecka, Joanna Chojnowska, Halina Szymańska i Zdzisław Grześkowiak. Baśnie czytane były w ramach Salonu Poezji.

Od listopada (jeszcze do 23 stycznia) w Muzeum Dawnego Kupiectwa można podziwiać „Zbiory Metrologiczne Aliny i Juliusza Gustowskich”, a na niej: wagi, odważniki i przymiary z państw niemieckich, Wielkiej Brytanii, Polski, Rosji, Francji, Szwajcarii, Szwecji, USA, Belgii, Czech, Danii, Węgier, Dalekiego Wschodu, Indonezji, Tajlandii oraz Australii. Przy okazji Święta Niepodległości wręczono nagrody kulturalne. Otrzymali je Małgorzata Braniecka oraz Magdalena i Andrzej Kucharscy, a statuetki wykonał... Andrzej Kucharski. Świdnicę odwiedziła Anna Dymna. Opowiadała o tym, że dziś aktor to zawód często upokarzający. Listopadowy III Festiwal Filmów Dokumentalnych Tworzonych przez Młodych „Okiem Młodych” nie przyciągnął tłumów. Grand Prix zdobył Bartosz Kruhlik.

Jak co roku 1 grudnia młodzież pokazała, jak walczyć z epidemią HIV i AIDS podczas happeningu, a następnie przy dźwiękach rocka bawiła się w najlepsze. Wojciech Koryciński promował swój kryminał 15 grudnia. Akcja „Tajemnic ulicy Pańskiej” rozgrywa się w Świdnicy. Dwa dni później w teatrze Marek Siudym i Jacek Kałucki przedstawili spektakl, który wyreżyserował Stefan Friedmann. Następnego dnia czytali poezję. Niepełnosprawni artyści z całego kraju dali niezwykły koncert w piątek, 17 grudnia. A 22 grudnia dla dziewczynki cierpiącej na zespół wad wrodzonych kończyny dolnej musical „Zapytaj tych co Go znają” przedstawiła studencka grupa All for Him.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~ 2-01-2011 22:29
kurde, była różczka????????????
~ 3-01-2011 14:56
karolina - fantastycznie podsumowania 2010 roku, wszystko w pigułce
~~~~ 3-01-2011 17:52
nie wystarczy kopiować wcześniejszych tekstów, warto też sprawdzać zgodność czasów w zdaniach ;) nieco namieszane, o jednym mniej, o drugim więcej; pomysł podsumowania kulturalnego jak najbardziej trafny, sporo się działo w 2010! ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group