Wszystko zaczęło się od czujności opiekunek z grupy „Tygryski”. Przez okno zauważyły mężczyznę, który słaniał się na nogach i desperacko trzymał ogrodzenia placówki. Reakcja zespołu była błyskawiczna i wzorowo zorganizowana: część personelu zadbała o spokój i bezpieczeństwo dzieci wewnątrz budynku a Panie Katarzyna oraz Marta bez wahania przeskoczyły przez ogrodzenie, by dotrzeć do poszkodowanego. Gdy mężczyzna przestał oddychać, opiekunki natychmiast rozpoczęły resuscytację krążeniowo-oddechową a Pani Anna w tym samym czasie wezwała pomoc medyczną. Dzięki ich determinacji udało się przywrócić stabilny oddech jeszcze przed przyjazdem służb. Do czasu przyjazdu karetki mężczyzna był pod stałą opieką – zabezpieczono go kocem termicznym i udzielono mu niezbędnego wsparcia psychicznego.
Dziś z ulgą możemy przekazać, że Świebodziczanin czuje się dobrze. Po badaniach w szpitalu odzyskuje siły i nie kryje ogromnego wzruszenia. Swoje wybawicielki nazywa wprost „Aniołami” i podkreśla, że jest im dozgonnie wdzięczny za dar życia.












