Piątek, 23 października
Imieniny: Marleny, Seweryna
Czytających: 527
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Czas wrócić na właściwe tory – rozmowa z Marcinem Morawskim, trenerem pierwszej drużyny Polonii–Stali

Wiadomości: Świdnica
Piątek, 10 kwietnia 2015, 14:33
Aktualizacja: 14:37
Autor: MDvR
Fot. Polonia-Stal
Dwa dni po pucharowym zwycięstwie ze Zjednoczonymi Żarów, a na dzień przed kolejnym trudnym III–ligowym bojem z UKP Zielona Góra, zadaliśmy kilka pytań trenerowi pierwszej drużyny Polonii–Stali Świdnica Marcinowi Morawskiemu.

Za nami trzy ligowe mecze, w których zgarnęliśmy w sumie trzy punkty. Jak oceniasz ten start? Pozytywne jest chyba to, że w każdym z tych meczów byliśmy stroną dyktującą warunki?
W trzech meczach zdobyliśmy jak dla mnie tylko 3 punkty, sezon rozpoczęliśmy zwycięstwem w Sławie, a później przyszły dwie porażki z Formacją Mostki i Zagłębiem II Lubin. Z drużyną z Mostek prowadziliśmy grę (mimo szybkiego gonga w 28. sekundzie), stwarzaliśmy sytuacje bramkowe będąc zespołem lepszym, a punkty ostatecznie pojechały z Formacją. Mimo, że byliśmy zespołem lepszym, to nie zagraliśmy na 100 % swoich piłkarskich umiejętności. Spotkanie z Zagłębiem Lubin było meczem bardzo trudnym, ponieważ Miedziowi zagrali bardzo młodym składem, ale byli to reprezentanci kraju w różnych kategoriach wiekowych takich jak - Żyra, Źmijewski, Jagiełło, Sobków... Pierwszą połowę przespaliśmy - zostaliśmy po prostu w sztani. W przerwie meczu powiedzieliśmy sobie kilka mocnych słów i w drugiej połowie zagraliśmy tak, jak powinniśmy od początku meczu. Doprowadziliśmy do wyrównania mimo kilku bardzo, a to bardzo dziwnych decyzji sędziów. Jestem w trakcie ponownego oglądania meczu na video, który potwierdza kiepską formę "gwizdków" w tym spotkaniu". Finałem super formy sędziów był rzut karny dla Zagłębia i porażka stała się faktem. Mimo, że trenerzy i zawodnicy chwalili mój zespół za grę, to punktów nie zdobyliśmy. Musimy skończyć z tymi porażkami i wkroczyć na zwycięską ścieżkę, bo mamy dobry zespół, który będzie wygrywał.

Za nami mały ligowy przerywnik i wygrany pucharowy mecz ze Zjednoczonymi Żarów. Jesteśmy w najlepszej czwórce strefy wałbrzyskiej, wykonaliśmy plan, choć chyba na własne życzenie zasialiśmy nerwowość?
Zwycięstwo w pucharze musi być krokiem w dobrym, zwycięskim kierunku. Wygrana w pucharze powinna być załatwiona już do 45. minuty, w tym okresie stworzyliśmy 5 stuprocentowych sytuacji, prowadziliśmy grę będąc zespołem o dwie klasy lepszym, a wynik tylko 1:0. Po przerwie 15 minut przespaliśmy i dostaliśmy bramkę na 1:1, w tym okresie nie poznawałem swoich chłopaków! Skończyło się zwycięstwem 3:1 i awansem do półfinału. Sytuacja po przerwie pokazała że trzeba być cały mecz skoncentrowanym, zorganizowanym.

W tym meczu swoje szanse dostało kilku zmienników, jak wypadli w tym teście?
W meczu pucharowym kilku zawodników odpoczywało lub pojawiło się na boisku na krótki okres czasu - Skrypak, Luber, Kukla, Kot... Szansę dostali zmiennicy, którzy mało grali w lidze. Czy ją wykorzystali? Jedni zagrali lepiej, drudzy słabiej. Cieszą bramki Grzegorza Borowego, który się odblokował i teraz czekamy na bramki w lidze.

Przed nami kolejny trudny mecz ligowy, tym razem z UKP Zielona Góra. Czego możemy się spodziewać?
To bardzo ciężki przeciwnik - kolejny po Formacji, Zagłębiu rywal z górnej części tabeli. Na pewno wyjdziemy zdeterminowani, naładowani z chęcią odniesienia zwycięstwa z trudnym rywalem. Liczą się tylko 3 punkty. Chcemy to zrobić dla poprawienia własnego morale - czas wrócić na właściwe tory, którymi podążaliśmy w meczach sparingowych!

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group