• Wtorek, 22 października 2019
  • Godz. 5:38
  • Imieniny: Korduli, Filipa, Halki, Salomei
  • Czytających: 746
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Historia kwietnej inwestycji

Wiadomości: Świdnica
Piątek, 23 lipca 2010, 14:34
Aktualizacja: Sobota, 24 lipca 2010, 8:29
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Oficjalnie dziś w samo południe kwiaciarki ze świdnickiego Rynku przejęły we władanie nowe pawilony. Jak wyglądała historia powstawania sześciu stoisk na handel kwiatami?

Przenieśmy się w czasie do października 2009 r., kiedy to informowaliśmy Państwa, że prace przy pawilonach dla kwiaciarek rozpoczęły się - zdemontowane zostały stare stoiska, które zostały przeniesione w inną część Rynku. Kwiaciarkom zapowiedziano, że w grudniu przeprowadzą się do wykończonych budyneczków. O nowych miejscach dla kwiaciarek Ireneusz Pałac, wiceprezydent Świdnicy mówił tak:– Pawilony będą zadaszone i wyposażone w przezroczyste rolety antywłamaniowe. Doprowadzony zostanie prąd i wodą. Warunki dla kwiaciarek poprawią się więc zdecydowanie, co umożliwi prowadzenie sprzedaży przez cały rok (więcej: tutaj).

Teraz drugi skok w czasie – aż do wiosny 2010 r. Wtedy to na świdnickim Rynku widać było „prawie” skończone nowe, estetyczne i z pozoru wygodne stoiska dla kwiaciarek. Ale na blatach były pęknięcia, nie było za to zapowiadanych wcześniej żaluzji osłaniających przed deszczem i chłodem. Jeszcze wtedy nie została rozwiązana sprawa zamykania straganów. Konserwator zabytków wymagał bowiem, aby stragany generalnie były otwarte za wyjątkiem schowków mieszczących się pod blatami, a dla ochrony przed złymi warunkami atmosferycznymi dopuszczał demontowane osłony np. w postaci żaluzji, przy czym mają one być całkowicie przezroczyste. Tymczasem nie udało się znaleźć producenta, który wykonuje je z takiego materiału (więcej: tutaj).

Maj 2010 r. O kwiaciarkach coraz głośniej. W końcu zbliżało się półrocze opóźnienia. Płyty, na których pojawiły się spękania zostały zareklamowane (więcej: tutaj). O termin zakończenia robót zaczęli się dopytywać radni. - W Rynku na rozgrzebanym placu budowy nikt nie pracuje – stwierdził radny Janusz Solecki. A Ireneusz Pałac przyznał: - To przykład bardzo nieudolnego podejścia do inwestycji (więcej: tutaj). Pod koniec maja kwiaciarki mogły już zobaczyć, że na ich nowych stanowiskach pracy pojawiły się nieuszkodzone blaty (więcej: tutaj).

I znów skok w czasie – do lipca. Na początku miesiąca pokazaliśmy Państwu, jak robotnicy szklą pawilony, ale baliśmy się pisać o jakichkolwiek terminach (więcej: tutaj). Minął tydzień i już okazało się, że handlujące kwiatami przeprowadziły się do nowych pawilonów. Jeszcze wtedy nieoficjalnie (więcej: tutaj). Oficjalnie nowe budyneczki zostały i przekazane dziś. Podczas przekazania stoisk, wiceprezydent Pałac przekazał paniom handlującym kwiatami kasetki na pieniądze oraz świdnickiego florena.

Nietypowy prezent, bo… pluszowego ślimaka otrzymał dyrektor MZN, Eugeniusz Grzesik.

– Z różnych powodów budowa stoisk trwała dłużej niż oczekiwaliśmy. Dlatego ten sympatyczny pluszak z jednej strony symbolizuje szczęśliwe zakończenie prac, a z drugiej strony, mam nadzieję, że posłuży za doping do jeszcze szybszej realizacji innych inwestycji prowadzonych przez MZN – powiedział wiceprezydent Pałac. Jak wyglądała uroczystość? Zobacz w naszej galerii zdjęć.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~ 23-07-2010 17:32
slimaka dostal?? cala armia slimakow tam pracuje w tym mznie, zeby tam sie czegos doprosic to cudu trzeba

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group