Piątek, 30 października
Imieniny: Przemysława, Edmunda
Czytających: 573
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

I ślubuję Ci... – po piędziesięciu latach odnowili małżeńską przysięgę

Wiadomości: Świdnica
Sobota, 28 maja 2011, 17:37
Aktualizacja: Niedziela, 29 maja 2011, 7:31
Autor: GrA
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Oni wiedzą co znaczy prawdziwa miłość, szacunek, wzajemne zrozumienie i trwanie przy sobie w zdrowiu i chorobie. Dziś siedem par małżeńskich ze Świdnicy i gminy Świdnica po pięćdziesięciu latach odnowiło małżeńską przysięgę.

Złote gody w otoczeniu najbliższej rodziny, przedstawicieli Urzędu Stanu Cywilnego oraz władz miasta i gminy Świdnica świętowali dziś w świdnickim Urzędzie Stanu Cywilnego: Jadwiga i Alfons Stenner, Ewa i Wincenty Nawój, Teresa i Leszek Błaszkiewicz, Zdzisława i Bolesław Simlat, Zofia i Bogusław Lampkowscy, Maria i Bogdan Jóźwiak oraz Maria i Henryk Szymulewicz.

Podczas uroczystości wszystkie pary odnowiły słowa przysięgi małżeńskiej, a za wieloletnie pożycie zostały uhonorowane Medalem za Długoletnie Pożycie przyznawanym przez Prezydenta RP. - Każda taka uroczystość jest niezwykle wzruszająca. Swoją postawą udowadniacie w czasach, kiedy jest tyle rozwodów, że da się budować tak silne więzi i tworzyć wielopokoleniowe rodziny - mówiła wójt gminy Świdnica Teresa Mazurek. - To piękna, mądra i wzruszająca uroczystość - dodaje zastępca prezydenta Świdnicy Waldemar Skórki.

Jaka jest recepta na udane, długoletnie małżeństwo? - Ustępować sobie nawzajem, szanować się,dbać o spokój w domu. I wiadomo żyć bez nałogów, ani alkoholu, ani papierosów - przyznają zgodnie państwo Stenner. Ich znajomość zaczęła się jeszcze w dzieciństwie. - Moja żona pochodzi ze wsi, w której mieszkała moja babcia - wyjaśnia Alfons Stenner. Ich miłość rozkwitła listownie. Pobrali się po czterech spotkaniach. Dziś mają dwie córki i pięcioro wnucząt.

Maria i Bogdan Jóźwiak to para z najstarszym stażem małżeńskim. Są już ze sobą 58 lat. - Mąż jest moimi oczami - śmieje się Maria, która od lat choruje na cukrzycę i ma problemy ze wzrokiem. Państwo Jóźwiak do Słotwiny, gdzie do dziś mieszkają, przenieśli się pół roku po ślubie. Wiedzą, że w małżeństwie najważniejsze jest wzajemne zrozumienie, ale i akceptacja partnera i jego zainteresowań. - Mąż kiedyś jeździł na ryby, do dziś jeździ na polowania i choć to mnie denerwuje, martwię się o niego, to w pełni akceptuję jego hobby - mówi Maria Jóźwiak. Państwo Jóźwiak mają dwoje dzieci. Doczekali się także pięciorga wnucząt i czwórki prawnucząt.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group