Wtorek, 27 października
Imieniny: Iwony, Sabiny
Czytających: 616
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Lekarz trzeźwieje, śledczy badają, czy nie naraził pacjentów

Wiadomości: Świdnica
Piątek, 4 marca 2011, 10:51
Aktualizacja: 15:11
Autor: Karolina Osińska
Przychodnia przy ul. Konopnickiej, która od lutego zatrudnia Roberta J.
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Na policyjnym dołku wciąż przebywa Robert J., zatrzymany wczoraj ortopeda. Lekarz przyjmował do godz. 18 w przychodni Ars Medica, gdzie pracował zaledwie od miesiąca. Był kompletnie pijany, miał 3,28 promila alkoholu.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z ZATRZYMANIA - czwartek, 3 marca, godz. 20.17

To zaniepokojona pacjentka wezwała policję. Funkcjonariusze zatrzymali Roberta J. w przychodni zaraz po zakończeniu przyjmowania pacjentów. Było od niego czuć alkohol. Badanie wykazało 3,28 promila.

Doktor Robert J. przyjął wczoraj co najmniej jedenastu pacjentów. - Mamy ustalone personalia pacjentów, będziemy konfrontować zeznania, sprawdzimy dokumentację medyczną - mówi prokurator rejonowy Marek Rusin. - Jeden z pacjentów mówi, że lekarz ewidentnie zachowywał się jak nietrzeźwy, woń alkoholu była silnie wyczuwalna od niego i w całym gabinecie.

Na razie lekarz nie dostanie zarzutów. Trzeba dokładnie sprawdzić, czy i w jakim stopniu naraził zdrowie (może nawet życie) swoich pacjentów. - W tej chwili to jest tylko wykroczenie pracownicze, czyli jest to podstawa do zwolnienia z pracy - mówi prokurator Marek Rusin. - Jeśli będziemy mieli dowody na narażenie pacjentów, postawimy lekarzowi zarzut. Wtedy mogą wejść w grę też środki zapobiegawcze, na przykład zawieszenie prawa wykonywania zawodu.

Tymczasem do przychodni Ars Medica nie przyszyły jeszcze żadne oficjalne zawiadomienia w sprawie Roberta J. Administracja placówki dowiedziała się o zatrzymaniu z naszego portalu. Przez miesiąc, kiedy pracował tu doktor J., pacjenci nie złożyli na niego żadnej skargi. Również wczoraj. Od razu jedna z pacjentek zawiadomiła policję.

Administracja ośrodka zdrowia zapewnia, że podejmie odpowiednie kroki. Gdy tylko zostanie oficjalnie powiadomiona o zatrzymaniu lekarza, zostanie on zawieszony w obowiązkach. Jeśli zarzuty się potwierdzą – zostanie zwolniony.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z ZATRZYMANIA - czwartek, 3 marca, godz. 20.17

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~ 4-03-2011 11:09
o tak, przecież mógł po rpostu zjeść bardzo dużo batoników pawełków :)
~ 4-03-2011 11:36
Moim zdaniem, jak ktoś ma ponad trzy promile to nie ma bata żeby jakiegoś błędu nie zrobił. Ciekawe czy na receptach nie rysował świńskich ryjków albo serduszek ;) ale to nie jest zabawne, mógł komuś śmiertelną dawkę leku przepisać
~abstynent 4-03-2011 15:33
To już nie lekarz - to pacjent ciężko chory na chorobę alkoholową. Biedny człowiek w dodatku cierpiący. Takich w Polsce są tysiące. Leczą się są po leczeniu, nie leczą się a niektórzy nigdy z tego nie wychodzą. W dodatku przeciętnie 50 tysięcy kierowców dziennie jest na bani - a pije codziennie około 2 miliony Polaków - z tego część w różnych branżach nawalona pracuje. Ten medyk to kupa nieszczęścia dla niego i innych włącznie z rodziną. Szkoda tylko dyplomu i specjalizacji. Ortopedów brakuje.
~Pielegniarka 4-03-2011 15:59
Nie pierwszy doktor, który sobie życie spieprzyl
~ 4-03-2011 17:03
bardzo mi szkoda tego czlowieka, popelnil blad a teraz kazdy na nim wydal juz wyrok
~ 4-03-2011 19:41
błąd... 3 promile? to był bład parogodzinny, gdzieś tak litrowy...
~ 4-03-2011 20:15
smutne,gdzie odpowiedzialnosc medyka?
~ 5-03-2011 6:27
jaki medyk - chory alkoholik
~ 6-03-2011 13:33
Medycy też są TYLKO ludźmi, nie są z innej gliny niż każdy zwykły \"Kowalski\" czy \"Malinowski\"; W tym, jak i w innych prestiżowych zawodach (prawnicy, sędziowie, biznesmeni, nauczyciele, politycy, policjanci itp. a także księża...) może się zdarzyć CZŁOWIEK ! CHORY, bo alkoholizm jest przewlekłą chorobą , taką samą jak np. astma oskrzelowa, niewydolność serca... i wymaga niełatwego leczenia. Nie bronię tego lekarza, bo nie powinno się zdarzyć, że pracował po spożyciu alkoholu, ale NIE WOLNO go obrzucać obraźliwymi epitetami nie znając faktycznego przebiegu wydarzeń, NIE WOLNO nam wydawać wyroków, bo możemy bardzo łatwo skrzywdzić tego człowieka. Bardzo łatwo niektórzy z Was skazują go na \"wygnanie\", a przecież sprawa jest dopiero analizowana przez policję i nie ma jeszcze zarzutów. Pozostawmy to odpowiednim służbom... na pewno poniesie karę, ale nie my jesteśmy do tego powołani.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group