Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 567
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Lekarze z oddziału noworodkowego apelują do odwiedzających

Wiadomości: Świdnica
Wtorek, 1 marca 2011, 7:34
Aktualizacja: 8:51
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
– Na oddział noworodkowy nie powinny wchodzić osoby choćby ze śladem kataru – mówi doktor Bożena Kubicka, specjalista pediatra neonatolog z Oddziału Fizjologii i Patologii Noworodka z Pododdziałem Intensywnej Terapii Noworodka w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym Latawiec w Świdnicy. – Najlepiej, żeby mamę i dziecko odwiedzał tylko jego ojciec – dodaje ordynator Jan Zieńczuk.

W Świdnicy i w okolicach szaleją wirusy RSV. U osoby dorosłej wywołują one objawy zwykłego przeziębienia – lekki katar czy kaszel, lekkie osłabienie. Ale dla dzieci, a już niemowląt w szczególności, są one śmiertelnie niebezpieczne! A przy tym bardzo łatwo się rozprzestrzeniają.

- Drogi infekcji są dwie: oddechowo-kropelkowa i kontaktowa, co oznacza, że wirusa do szpitala można przynieść na ubraniu, na pluszowym misiu - mówi doktor Zieńczuk. - Nawet osoby zdrowe są więc taśmą transportującą te wirusy.

Aby ustrzec najmłodszych, bezbronnych pacjentów, lekarze z oddziału noworodkowego apelują: - Niech rodziny i znajomi nie mają za punkt honoru odwiedzenie świeżo upieczonej mamy w szpitalu, raczej niech potem pomogą jej w domu przy opiece nad maluszkiem - mówią zgodnie doktor Kubicka i doktor Zieńczuk.

Czym charakteryzują się wirusy RSV i jak ustrzec przed nimi dzieci? O tym rozmawiamy z doktorem Janem Zieńczukiem w dziale Dialogi Świdniczki.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~ 1-03-2011 10:13
Może zamiast apelować, lepiej zamknąć oddział bo i tak znajdzie się jakiś ciekawy odwiedzający, który nie ma pojęcia jakim jest zagrożeniem dla malucha i za wszelką cenę chce tylko na chwilkę wejść i zobaczyć noworodka, nie zwracając uwagi na innych obok leżących . Więcej konsekwencji ze strony personelu, bo dla zdrowia tych maluchów warto "postawić się" roszczeniowemu klientowi.
~ 1-03-2011 12:15
lepiej wrocic do starych zasad, gdzie ojciec mogl zobaczyc swoje dziecko i zone przez okno stojac na dworze
~ 1-03-2011 12:40
żona to przeżytek
~ 1-03-2011 16:39
mąż to nieużyteczny pasożyt... po co komu mąż? jest IN vitro!
~ 1-03-2011 23:43
Uważam za niedopuszczalny fakt że cała ta hołota wchodzi na oddział noworodkowy. Gdy moja żona rodziła jeszcze na Westerplatte, do paniusi obok przychodziło nawet 6 osób jednocześnie. Brudni, zasmarkani siadali na łóżku oblepionymi z brudu spodniami. Jedna z młodych mam skarżyła się że stary pierdziel siedział kilka godzin na sali i gapił się jak ona karmi piersią dzidziusia. Rozumiem prawo pacjentki do wizyty najbliższych ale w dobie niezliczonej ilości wirusów chorobotwórczych powinien obowiązywać zakaz odwiedzin z wyjątkiem ojca dziecka. Dziwię się że Pan ordynator nie ma odwagi zrobić z tym porządku.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group