• Czwartek, 17 października 2019
  • Godz. 12:45
  • Imieniny: Małgorzaty, Ignacego, Wiktora, Marity
  • Czytających: 782
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Marek Niedźwiecki nie wierzy w życie pozaradiowe

Wiadomości: Wałbrzych
Wtorek, 1 maja 2012, 16:29
Aktualizacja: 16:31
Autor: Sven
Fot. Sven
Pochodzi z Szadka, gdzie uzyskał tytuł „Człowieka XX wieku”, ale gdy tylko przyjeżdża w rodzinne strony jest po prostu Niedźwieckim z Kościelnej 8.

W Szadku był prymusem, grał na akordeonie i tańczył w szkolnym zespole pieśni i tańca. Na studia politechniczne do Łodzi poszedł ze strachu przed wojskiem. Poza tym uznał, że studiowanie budownictwa i architektury do dobre zajęcie dla mężczyzny. Jednak już wkrótce okazało się, że są ciekawsze zajęcia: - Radio mnie wciągnęło już w czasie studiów i tak już zostało do dzisiaj. W latach sześćdziesiątych, gdy zacząłem słuchać radia, było ono jedynym oknem na świat. Trzeci Program Polskiego Radia jest miejscem, w którym staram się oddawać słuchaczom to, co sam dostałem od radia – mówił Marek Niedźwiecki.

W rozmowie nie mogło zabraknąć wątku czasowego odejścia z „Trójki”: - Odejście było dla mnie bardzo trudnym momentem, ale to był przejaw buntu przeciwko temu, co się wówczas w „Trójce” działo. Ówczesny dyrektor wstydził się, że lista przebojów ma tyle samo lat, co stan wojenny. Odszedłem do Radia Złote Przeboje. Pracowałem tam dwa lata, aż zadzwoniła do mnie Magdalena Jethon, która została dyrektorem „Trójki” i zaproponowała mi powrót. Skorzystałem z tej propozycji, bo tam jest mój dom – wspominał Marek Niedźwiecki.

Inną pasją, poza radiem, jest dla Marka Niedźwieckiego podróżowanie i fotografia. Miejsca, które wielokrotnie odwiedził to Indie, Stany Zjednoczone i Australia, która być może będzie tematem kolejnej książki: - Pierwszy raz do Australii pojechałem na zaproszenie czterech rozgłośni polonijnych, które wspólnie mnie zaprosiły. To były niezapomniane cztery tygodnie. Potem byłem tam jeszcze kilka razy, w sumie około roku. Może w poprzednim życiu byłem Australijczykiem? – żartował „Niedźwiedź”.

Marek Niedźwiecki jest posiadaczem tysięcy płyt. Kupuje je nadal, mimo że muzykę można ściągać z sieci: Nie robię tego. Uważam, że w ten sposób pozbawiam artystę jego własności. Przez internet kupuję płyty, ale lubię to robić także bezpośrednio w sklepach. Wielu z nich nawet nie otworzyłem, bo kupiłem je dla samego posiadania, na zasadzie, ze kiedyś mi się przydadzą. Niektóre mam za to w kilku egzemplarzach, bo zdarza mi się zapomnieć, że kiedyś już kupiłem – przyznał się Marek Niedźwiecki.

Znany prezenter przyznał także, że w Wałbrzychu jest po raz pierwszy. Przed spotkaniem w Bibliotece pod Atlantami zwiedził Książ i Szczawno-Zdrój, gdzie posmakował wody mineralnej „Mieszko”: Jestem na wakacjach w Szklarskiej Porębie, więc postanowiłem skorzystać z okazji i odwiedzić Wałbrzych. jednym z powodów jest fakt, że mam wieloletniego słuchacza podpisującego się „słuchacz z Wałbrzycha”. Postanowiłem więc wreszcie zobaczyć ten „Wałbrzych”.

Pod koniec półtoragodzinnego spotkania był czas na autografy i wspólne zdjęcia oraz zakup książki pod tytułem „nie wierzę w życie pozaradiowe”. Marek Niedźwiecki przyznał także, że otrzymał propozycję poprowadzenia listy przebojów w Książu. Być może już niedługo będziemy mogli na żywo zobaczyć, jak robi się słynną trójkową listę przebojów.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~ 1-05-2012 19:12
kogo to obchodzi ? :)
~Siemo 2-05-2012 7:10
Myślę że wielu to jednak obchodzi.
~ 2-05-2012 8:00
A ja też myślę, że nikogo.
~lola 2-05-2012 13:02
A ja też myślę, że wielu
~ 3-05-2012 10:06
mnie nie !
~abc 3-05-2012 10:15
Mnie obchodzi!Jak nie chcesz to nie czytaj

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group