• Wtorek, 15 października 2019
  • Godz. 16:14
  • Imieniny: Jadwigi, Teresy, Florentyny
  • Czytających: 698
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Miasto widziane z katedralnej wieży

Wiadomości: Świdnica
Czwartek, 10 lutego 2011, 11:34
Aktualizacja: Piątek, 11 lutego 2011, 8:35
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Kręte kamienne stopnie prowadzą nas wysoko ponad dachy świdnickich budynków. Stopnie są wyższe niż te, po których zwykliśmy chodzić, stopniowo stają się też węższe. Spirala przy szybkim wchodzeniu może doprowadzić do zawrotu głowy. Ale prawdziwy zawrót głowy następuje, gdy już (po pokonaniu kilku metrów drewnianymi schodkami) wchodzimy na taras widokowy na wysokości 66 m.

Co widzimy? Świdnicę na tle Gór Sowich, Świdnicę na tle Ślęży. Widzimy centrum miasta z zakrytymi zwykle dla naszych oczu podwórkami, widzimy osiedla, z góry możemy obserwować budynki, maleńkich przechodniów i samochody sprawiające wrażenie resoraków. Zresztą – co tu opowiadać, zapraszamy do galerii zdjęć.

Wieża świdnickiej katedry zaczęła powstawać około roku 1400. Średniowieczni świdniczanie planowali dwie wieże. Ostatecznie powstała jedna. Dlaczego? O tym mówią legendy.

Wiesław Rośkowicz i Edmund Nawrocki, „Legenda o budowniczym wieży świdnickiego kościoła pw. św. Stanisława i św. Wacława”:

Jeszcze w końcu XVIII w. przy wejściu do dzisiejszej świdnickiej katedry widoczna była wykuta w kamieniu łopata. Była ona zabarwiona na kolor czerwony, rzekomo krwią. Napisał o tym nauczyciel świdnickiego liceum J.W.A. Kosmann w wydanej w koń. XVIII w. historii miasta Świdnicy.

Według przytoczonej w książce Kosmanna legendy budowniczy wieży kościoła miał bardzo uzdolnionego ucznia, który obok wznoszonej wieży budował drugą, znacznie piękniejszą. Gdy była już ona wzniesiona w połowie, wówczas zawistny mistrz zepchnął ucznia z rusztowania, tak że poniósł on śmierć na miejscu. Za karę odcięto mistrzowi głowę łopatą i wówczas krew trysnęła na ścianę kościoła. Wykuta w tym miejscu łopata miała przypominać o tragedii, do której doszło przed wiekami. Podobno „krwi” nie był w stanie zmyć deszcz jeszcze do końca XVIII w.

Legendę tę tak przedstawia Sobiesław Nowotny w „Przewodniku po świdnickiej katedrze:

(...) w momencie, w którym planowano budowę wież świdnickiej katedry, proboszcz i rada parafialna tutejszego kościoła zawezwali przed oblicze swe mistrza, który miał się podjąć tego dzieła. Tenże stwierdził, że sam nie jest w stanie wbudować obu wież, lecz zaproponował swego zbyt ambitnego ucznia na nadzorcę budowy jednej z nich. Żywił on cichą nadzieję, że uczeń nie poradzi sobie z tak trudną realizacją i poniesie zasłużoną karę. Mistrz zaś łatwo będzie się mógł go pozbyć. W trakcie budowy okazało się jednak, że wieża po północnej stronie kościoła, którą wznosił uczeń, rosła znacznie szybciej w górę, niż ta, którą budował sam mistrz. Przysporzyło to uczniowi zasłużonej chwały i podziwu wśród mieszczaństwa, lecz zarazem było powodem goryczy u mistrza, który nie nadążał za swym czeladnikiem. Ten ostatni pałając zazdrością i zawiścią, zabił swego ucznia, uderzając go w głowę szpadlem. Krwawy znak szpadla wyrzeźbiony na przyporze niedokończonej wieży północnej pokazywano turystom jeszcze w II poł. XIX, w okresie przed renowacją katedry, którą przeprowadzono w latach 1893-95.

Mówi się, że świdnicka wieża ma 103 m wysokości, Sobiesław Nowotny jednak podaje wysokość – 101,5 m. Pod tym względem jest piąta w kraju (po Sanktuarium Maryjnym w Licheniu, archikatedrze szczecińskiej, bazylice jasnogórskiej w Częstochowie i archikatedrze łódzkiej). Taras widokowy znajduje się na wysokości 66 m.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~ 10-02-2011 13:55
szare i brzydkie to nasze miasto z tej wysokości...niestety
~ 10-02-2011 14:42
polowy budynkow nie poznalem
~ 10-02-2011 14:48
a można tak z ulicy wejść na wieże ? zróbcie jakąś wycieczkę na wieżę
~ 10-02-2011 16:05
Super to wygląda , ale też wogóle nie kojarzę miejsc, miasto wyglada inaczej z inne perspektywy
~ 10-02-2011 16:45
nie znalem tej legendy o czerwonej lopacie
~Stary 10-02-2011 16:47
Do piszących powyżej-bo trzeba chodzić po mieście i dostrzegać jego piękno a nie jeżdzić samochodem i słuchać łomotów z głośników. Czego nie widzicie?Liceum II na Równej?Banku na Niepodłegłości?Wierzy ciśnień?ul.Długiej? Rynku?Of.Oświęcimskich? Zalewu?Poprawczaka?Zakażnego szpitala obecnie szkoła dla kościelnych.Plac wolności z ulWrocławską/ Palcie zioło a będzie Wam wesoło.
~ 10-02-2011 16:52
z innej perspektywy zwykle rzeczy wyglądają inaczej...
~ 10-02-2011 16:55
podobna legenda - o wieżach kościoła mariackiego, z tym że tamte budowali dwaj bracia, ktoś komuś podkradł motyw chyba
~ 10-02-2011 17:26
do stary- kolego a gdzie ty tam widzisz ulice ofiar oswiecimskich ? bo to mnie ciekawi
~ 10-02-2011 18:49
Kocham to Miasto :)
~ 10-02-2011 19:29
może by w końcu udostępnili wieże dla wszystkich
~Ypsylon 10-02-2011 19:35
To nie tylko motyw, ale cały archetyp - budowniczowie jako bracia lub w relacji mistrz-uczeń. Pamiętacie z Biblii jak Kain był wściekły, że Abla dymz ogniska szedł prosto do Boga? I kto kogo zabił?
~ 10-02-2011 19:35
mogliby zrobić jeszcze panorame 360 stopni
~ 10-02-2011 20:18
wieża nie może być udostępniona dla wszystkich, bo nie ma odpowiednich zabezpieczeń, schody prowadzące na wieżę również są niebezpieczne
~ 10-02-2011 20:20
może by w końcu udostępnili wieże dla wszystkich--- raz w tygodniu są wycieczki, wystarczy się zapytać
~ 10-02-2011 20:34
Słusznie napisał Ypsylon, że mamy tu do czynienia z archetypem historii, która dość często pojawia się w miastach europejskich. Odnosi się ona jednak do legendy znanej z wierzeń masońskich, którą rozpropagowali po Europie templariusze. Jest to tzw. legenda o mistrzu Hiramie, budowniczym Świątyni Salomona, którego zamordowali nieuczciwi czeladnicy. Motyw ten powtarza się do dziś w jednym z rytuałów masońskich. Może zatem świdnicką katedrę budowali templariusze na zlecenie lokalnej społeczności, księcia, rady miejskiej itd.? Często niedoceniamy tego, co mamy przed oczyma.
~ 10-02-2011 22:06
ciekawe, ciekawe, miło się dowiedzieć czegoś nowego ;)
~ 11-02-2011 13:34
SUPER zdjęcia :) Ja swój dom widzę, a te ślepaki jednej ulicy zobaczyć nie potrafią
~stary 11-02-2011 15:53
do tego co nie widzi ul.OF.Oświęcimskich.popatrz na zdjęcie 19 i 24 u góry linia drzew i budynków to ulica a w tle dwa wierzowce koło eko.trzeba wiedzieć gdzie się patrzy łosiu.
~baśka 12-02-2011 21:25
Fajne zdjęcia chłopak robi ! Szacun!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group