• Poniedziałek, 20 maja 2019
  • Godz. 5:18
  • Imieniny: Aleksandra, Bazylego, Bernardyna
  • Czytających: 607
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Motocyklowa rodzina pożegnała Mirka

Wiadomości: Świebodzice
Piątek, 2 lipca 2010, 17:05
Aktualizacja: Niedziela, 4 lipca 2010, 8:31
Autor: Karolina Osińska
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Każde ostatnie pożegnanie jest wzruszające, każde prowadzi do zadumy, każde powoduje łzy i ściśnięcie gardła. Tak było dziś w Świebodzicach, gdy żegnaliśmy Mirosława Ogonowskiego, który zginął tragicznie w ostatnią niedzielę. Oprócz tych prawdziwych krewnych na cmentarzu zgromadziła się jego druga rodzina, motocyklowa. Ona Mirka pożegnała rykiem silników.

Na pogrzeb nie mogła przyjechać siostra Mirka, która mieszka w Stanach Zjednoczonych. Ale został odczytany jej list, w którym żegnała swojego „Bratka”. Żegnała go wierszem:

Gdy ogień nad tłokami zgasł,
Już złoto tarcz pokryła rdza,
Pod bakiem tylko cisza gra,
A Ciebie nie ma pośród nas.

I pukasz już do nieba bram…

Asfaltu wstęga pusta znów,
Twe koła jej nie dotkną już.
Czerń drogi skryje szary kurz,
W ściśniętym gardle braknie słów...

Łez nie kryli znajomi i przyjaciele. Nawet ludzie, którzy Mirka nie znali dobrze. Którzy tylko znali go z widzenia, albo wręcz nie znali wcale, ale przyjechali dziś do Świebodzic na wieść o tragedii.

Trzydziestodwuletni Mirosław Ogonowski zginął, gdy z przyjaciółmi z paczki motocyklowej jechał do Karpacza. Drogę zajechał mu samochód osobowy. Motocyklista nie miał najmniejszych szans przy czołowym zderzeniu. Dzień później jeleniogórska prokuratura oskarżyła sprawcę tragedii o spowodowanie śmiertelnego wypadku.

Żegnać Mirka przyjechali motocykliści z całego regionu. Po słowach prowadzącego ceremonię kapłana zapuścili silniki. Ich ryk przez minutę zagłuszał wszystko, nawet szloch zgromadzonych.

***

Mówią, że życie motocyklisty nie liczy się w latach, tylko w kilometrach. Tragicznie zmarły Mirosław Ogonowski żył 32 lata. Tylko. Ile przejechał kilometrów? Tego nie wiemy, ale z całą pewnością zbyt mało. Mógł żyć jeszcze długie lata i przemierzać tysiące kilometrów na ukochanej maszynie. Mógł, gdyby nie opuściło go na krótką chwilę szczęście. Czasem nawet ułamek sekundy, drobny błąd, chwila nieuwagi wystarczy, żeby na drodze doszło do tragedii.
„Może wreszcie kierowcy zaczną nas zauważać? Może zrozumieją, że przy zderzeniu to my nie mamy szans” – usłyszałam od motocyklistki, która żegnała Mirka dziś na świebodzickim cmentarzu. Może... Może ta tragedia, ogromna tragedia, coś zmieni, nie pójdzie na marne...
Zespół redakcyjny Świdniczka.com oraz naszych bliźniaczych portali: Jelonka.com, Wałbrzyszek.com i Legniczka.com łączy się w bólu z rodziną i przyjaciółmi Mirka.
Karolina Osińska, redaktor naczelny Świdniczka.com

***

Więcej na ten temat:
* Śmierć motocyklisty ze Świebodzic,
* Sprawca wypadku, w którym zginął świebodziczanin, usłyszał dziś zarzut.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~ 2-07-2010 18:31
[*]
~K. 2-07-2010 18:48
['] ['] [']
~siostra 2-07-2010 18:57
dziekuje wszystkim z calego serca za tak piekne pozegnanie mojego brata
~ 2-07-2010 19:15
prosze przyjac moje kondolencje ["] nie znalem mirao, ale sadzac po zdjeciach i ilosci osob na ceremoni pogrzebowej jestem pewien, ze pan mirek byl bardzo dobrym czlowiekiem ktoremu za szybko los odebral chwile szczescia.
~ 2-07-2010 19:37
"piekny pogrzeb" jesli mozna tak w ogole napisac
~cinka 2-07-2010 22:29
czas w miejscu stanąl a ty jedziesz dalej niebiańską autostradą ..... nie mówie żegnaj mówie do zobaczenia
~ 3-07-2010 16:52
Bylem na pogrzebie solidarność motocyklistów mnie wzruszyła moment opuszczania urny do grobu i ten towarzyszący temu hałas motocykli nagle ucichły a później trąbki ...........na takim pogżebie jeszcze niebyłem [*]
~ 3-07-2010 17:57
miro mial taki pogrzeb na jaki zasluzyl.on zawsze bedzie w mojej pamieci takiego wspanialego czlowieka nie mozna zapomniec dozobaczenia mirek pewnie sie jeszcze kiedys spotkamy
~ 4-07-2010 1:25
pokoj jego pamieci[.]
~a 5-07-2010 13:28
"...zaszumiały Cię powietrza i ruszyłeś sam na szlak, ten ostatni, ten najlepszy... przyszedł czas, Pan dał Ci znak..." [*] Do zobaczenia po drugiej stronie Kolego...
~ 5-07-2010 19:39
[*] ... Miras byłeś git ... [*]
~kuzyn 5-07-2010 21:26
kuzynie mirku pozostał smutek pozostał żal że nie możesz już spełnic swoich marzeń lecz zawsze pozostaniesz w naszych sercach spoczywaj w pokoju
~ 6-07-2010 16:36
"TYM CZYM DZIELISZ SIĘ Z INNYM SAM ZOSTAJESZ OBDAROWANY" Wszystko bym oddała ! wszystko ! ... aby Mirek żył ! Głębokie wyrazy współczucia dla mamy, taty i siostry Mirka. Mirek był wartościowym człowiekiem, dobrym, sympatycznym, inteligentnym, błyskotliwym, pełnym pasji i uroku ... To był chłopak z niezwykłą charyzmą, kto Go znał - ten wie ... dzięki niej w niezwykły sposób potrafił zdobywać sympatię, sprawiał, że od razu się go uwielbiało. Zawsze, gdy siedział na moto miał charakterystyczne błyszczące i radosne oczy ... Mam je w pamięci na zawsze !
~ROGAL z tej samej ulicy co mirek 6-07-2010 19:47
zegnaj sasiedzie nie przepadalismy za soba ale szkoda ze juz odeszles zakochales sie w motocyklach tak jak ja i pragnoles zeby droga byla jak najlepsza chciales czuc ten podmuch wiatru chciales slyszec ryk silnika swojej maszyny jeszcze raz zegnaj sasiedzie
~ 10-07-2010 23:20
Drugi wekend bez Mirka. Tak mi go brakuje. Boże ... dlaczego ????????
~ 14-07-2010 12:39
Miras ... jak mam się z tym pogodzić ... no jak ???? Tak nagle odeszłeś a tyle było planów ... Jak tu dalej żyć ? bez Ciebie Kolego ? Lewa w górę Kolego ...
~ 26-07-2010 12:31
[*]
~ 26-07-2010 13:18
26.07. ....... dzisiaj Mirka urodziny [*] Zapalimy świeczkę dla CIEBIE Kolego. Spoczywaj w spokoju ...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group