Wtorek, 20 października
Imieniny: Ireny, Kleopatry
Czytających: 625
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Nie udało się zdobyć stadionu przy Oporowskiej

Wiadomości: III-liga
Niedziela, 28 września 2014, 0:34
Aktualizacja: 0:36
Autor: MDvR
Fot. archiwum
Na tarczy ze stolicy Dolnego Śląska wrócili piłkarze Polonii–Stali Świdnica przegrywając na wyjeździe w meczu 10. kolejki III–ligi dolnośląsko–lubuskiej ze Ślęzą Wrocław 0:1. Po tym spotkaniu obie ekipy zrównały się punktami i zostały sąsiadami w ligowej tabeli.

Początek spotkania to napór gospodarzy, którzy mogli wyjść na prowadzenie po akcjach Jakuba Jakóbczyka i Damiana Celucha, w obu przypadkach Bartłomiej Kot nie był jednak zmuszony do interwencji. W 13. minucie rywale dopięli swego, po rzucie wolnym dla Ślęzy i wrzutce w pole karne doszło do sporego zamieszania podczas którego najwięcej zimnej krwi zachował Damian Celuch pakując futbolówkę do sieci. Radość przeciwników z prowadzenia mogła nie trwać jednak zbyt wiele. Kilkadziesiąt sekund później Kamil Kukla dostał świetną piłkę z głębi pola i pomknął w kierunku wrocławskiej bramki. Skończyło się niestety tylko na zagrożeniu bowiem nasz skrzydłowy naciskany przez defensorów "oddał" piłkę Marcinowi Gąsiorowskiemu. W 22. minucie mogło być z kolei 2:0 dla gospodarzy, na szczęście Kot wygrał pojedynek jeden na jednego z Jakóbczykiem. Do końca pierwszej części gry optyczną przewagę posiadali biało-zieloni, seriami biliśmy rzuty rożne, ale bez większego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Gąsiorowskiego. Swoje dwie szanse miał też Michał Sudoł, lecz w pierwszej przegrał pojedynek z bramkarzem rywali, a w drugiej uderzył głową niecelnie.

Po zmianie stron piłkarze Polonii-Stali Świdnica nieco się odkryli szukając swoich szans na doprowadzenie do wyrównania. To dało więcej miejsca graczom Ślęzy, którzy stworzyli sobie kilka okazji do podwyższenia rezultatu, niestety dla nich razili dużą nieskutecznością. Swoje okazje mieli też świdniczanie, kilkukrotnie groźnie na lewym skrzydle przedzierał się Kamil Kukla, lecz żadne z jego dośrodkowań nie znalazło adresata. W polu karnym (również zdaniem sztabu miejscowych) faulowany był Michał Skrypak lecz gwizdek arbitra milczał. W ostatniej akcji spotkania ten sam zawodnik będąc w dobrej okazji do strzelenia gola, trafił niestety tylko w boczną siatkę. Polonia-Stal Świdnica do końca walczyła o zdobycie wyrównującego gola, ale musiała uznać wyższość dobrze dysponowanego dziś przeciwnika z Wrocławia. Podczas pojedynku groźnie wyglądającego urazu kolana nabawił się Bartłomiej Skowroński - naszemu graczowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Ślęza Wrocław - Polonia-Stal Świdnica 1:0 (1:0)

Ślęza: Gąsiorowski, Celuch, Gorczyca, Jakóbczyk (87' Jamrozowicz), Janas, Kątny, Łątka, Niewiadomski (90' Korytek), Przystalski, Rajter (79' Tchouague), Traczyk (90+' Fedorowicz)

Polonia-Stal: Kot, Chrapek, Sudoł, Salamon, Luber (67' Skowroński, 84' Sz. Borowy), G. Borowy, Szuba, Morawski, Kukla, Jaros (46' Skrypak), Tobiasz

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~molo 28-09-2014 12:30
Chlopaki na wyjazdach grqja bez jaj
~dunin 28-09-2014 14:42
Zwlaszcza kukla i g.borowy masakra
~ 29-09-2014 10:33
a ty skad wiesz? we wroclawiu byles nam meczu?
~dunin 29-09-2014 14:15
A dlaczego mialbym nie byc?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group