• Piątek, 18 października 2019
  • Godz. 23:16
  • Imieniny: Juliana, Łukasza
  • Czytających: 810
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Ocaleni od zamarznięcia

Wiadomości: Świdnica
Sobota, 26 lutego 2011, 10:33
Aktualizacja: 10:37
Autor: KO
Altanka to nie jest dobre miejsce do spania podczas trzaskających mrozów...
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Ten tydzień był bardzo mroźny. – Mieliśmy kilka interwencji związanych z ludźmi, którym groziło zamarznięcie – mówi Stanisław Rybak, komendant Straży Miejskiej w Świdnicy. Strażnicy odnaleźli m.in. mężczyznę, który przygotował sobie całkiem niezłe legowisko, z siedmioma kołdrami, ale pod chmurką. Kołdry mogłyby nie wystarczyć na ten mróz.

Tydzień temu, w sobotę 19 lutego o godz. 17.50 strażnicy miejscy otrzymali od oficera dyżurnego policji informację, że na ul. Podchorążych leży mężczyzna. Na miejscu okazało się, że delikwent ma ponad siedemdziesiąt lat i jest po spożyciu alkoholu. Strażnikom powiedział, że wypił pięć piw. Odtransportowano go do domu w centrum Świdnicy i przekazano córce.

Tego samego dnia przy Żabce na rogu Wodnej i Wrocławskiej po godz. 22. też leżał mężczyzna – tym razem z rozbitą głową. Pogotowie zbadało go, po opatrzeniu został doprowadzony do miejsca zamieszkania i przekazany matce.

W niedzielę, 20 lutego, o godz. 17.15 na policję zadzwonił ktoś z informacją, że nieopodal ul. Ceglanej w kierunku Słotwiny leży mężczyzna. Strażnicy miejscy pojechali tam. Okazało się, że to bezdomny. Był zupełnie trzeźwy. Wymościł sobie niezłe posłanie, zgromadził w zagłębieniu w ziemi aż siedem kołder. Strażnicy zaproponowali mu przewiezienie do schroniska brata Alberta. Mężczyzna nie miał pojęcia, że może z takiej noclegowni skorzystać. - Na drugi dzień, kiedy go odwiedziliśmy w schronisku, był bardzo zadowolony, że tu trafił i nam dziękował - mówi komendant Rybak.

Kolejnego bezdomnego znaleziono w środę, 23 lutego, wieczorem. Jeszcze przed południem na straż zadzwoniła kobieta mówiąc, że na jej działce przy ul. Podmiejskiej w altance pomieszkuje obcy mężczyzna. Strażnicy podjechali na miejsce, ale nikogo nie zastali. Dopiero po godz. 20. okazało się, że bezdomny wrócił do nieswojej altanki. Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~fili 27-02-2011 21:59
No, co !!! Jechać po Straży Miejskiej!!! Przecież, to modne jest!
~ 27-02-2011 23:38
a ja sie ciesze ze przewiezli tego bezdomnego do brata Alberta, chlop byl w porzadku i szczerze sie ciesze ze uchronili go przed zamarznieciem GRATULUJE PANU PANIE RYBAKU I CALEJ STRAZY MIEJSKIEJ

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group