Niedziela, 1 listopada
Imieniny: Juliana, Łukasza
Czytających: 616
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Olimpijska wycieczka do Warszawy

Wiadomości: Warszawa
Piątek, 17 maja 2013, 7:57
Autor: red.
Fot. użyczone
Weronika Bunij z II Liceum Ogólnokształcącącego w Świdnicy, uczennica klasy I o profilu humanistycznym uzyskała tytuł finalistki w zawodach XLIII Olimpiady Literatury i Języka Polskiego. Jej opiekunką jest Mariola Mackiewicz.

Etap centralny Olimpiady Literatury i Języka Polskiego obejmował czterodniowy pobyt w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie, gdzie odbywała się pierwsza część zawodów. Olimpijczycy korzystali z uroków uzdrowiska oraz pobliskiej stolicy, zaś opiekunowie grupy wrocławskiej dodatkowo zorganizowali dla zainteresowanych wyjścia do teatrów – Rozmaitości oraz Narodowego.

- Eliminacje pisemne odbywały się na przestronnym patio z płytkim oczkiem wodnym, które podobno od wielu lat przekraczali niczym Morze Czerwone co niektórzy olimpijczycy, zaaferowani po pięciu godzinach tworzenia pracy. Tegoroczni uczestnicy byli jednak wyjątkowo przezorni, tak więc historia ta mogła być olimpijską formą urban legend. Następnego dnia odbyła się decydująca część pisemna. Przyszłych uczestników upraszam o uzbrojenie się w cierpliwość, gdyż grupa wrocławska zajmuje miejsca siedzące jako przedostatnia. Przygotowana do interpretacji porównawczej oraz wbrew okolicznościom przyrody wybrałam liryczne opisy jesieni w wykonaniu Tadeusza Różewicza oraz Julii Hartwig. Po części pisemnej udaliśmy się do teatru Rozmaitości na sztukę „Nietoperz”. W przeciwieństwie do sprawdzającej przeszło dwustu prac komisji, piątek dla przyszłych olimpijczyków stał się dniem wolnym. Niezrażona deszczową pogodą grupa wrocławska, zamiast w zaciszu Konstancina powtarzać materiał do etapu ustnego, postanowiła zwiedzić stolicę. Podążając w kierunku cmentarza powązkowskiego, nasz opiekun wskazywał ciekawe miejsca w Warszawie i przywoływał ich historię, nierzadko związaną ze znanymi postaciami świata kultury. Jego wiedza okazała się najbardziej przydatna podczas zwiedzania Powązek. Wieczorem zaplanowano ogłoszenie wyników, jednakże w tym samym czasie nasza grupa przestępowała progi Teatru Narodowego z nadzieją, aby tytuł sztuki „Udręka życia” nie okazał się przypadkiem proroczy. W trakcie sztuki zawiadamianym smsowo olimpijczykom wyrywały się okrzyki radości wzbudzające konsternację widowni.

„Udręka życia” stanowiła dysonans ze sztuką Teatru Rozmaitości. Nie korzystała z odmiennych konwencji, a warstwa fabularna opierała się jedynie na losach trzech postaci oraz rozrysowanych między nimi zależnościach. Uboga scenografia stanowiła oprawę dla osobowości aktorów, niekiedy podkreślanych odpowiednim oświetleniem. Po teatrze już spokojniejszym krokiem wspólnie dotarliśmy do Konstancina.

Ostatniego dnia udaliśmy się do Pałacu Staszica, gdzie obdarzeni szansą rozmowy z komisją udali się do odpowiednich pomieszczeń, zaś pozostali ustawili w korytarzu, aby obejrzeć swoje odrzucone prace opatrzone komentarzem recenzentów. Olimpiada to z pewnością interesujący sposób spędzenia czasu wolnego, który w moim przypadku zaowocował tytułem finalisty oraz zapewnionym 100% matury z języka polskiego poziomu rozszerzonego. Kilkumiesięczne przygotowania odbywały się pod czujnym okiem p. prof. Mackiewicz, która była moim pierwszym recenzentem i krytykiem, co pozwoliło mi rozwinąć potrzebne umiejętności. Zachęcam do udziału w olimpiadzie – opowiada Weronika Bunij z kl.Id

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group