Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 567
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Polonia/Sparta Świdnica lepsza od Śląska Wrocław

Wiadomości: Świdnica
Niedziela, 3 października 2010, 21:42
Aktualizacja: 21:44
Autor: Mateusz Dzień vel Rakoczy
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Zwycięstwem 2:1 zakończyło się spotkanie juniorów starszych Polonii/Sparty Świdnica w meczu przeciwko ekipie Śląska Wrocław. Juniorom młodszym niespodzianki sprawić się już nie udało, przegrali z rówieśnikami z Wrocławia 0:3. Obie nasze drużyny zagrały zmotywowane, zostawiając na boisku sporo zdrowia.

Wiadomo, że na spotkania z takim rywalem jak Śląsk Wrocław nikogo nie trzeba motywować. Chłopaki wyszli na murawę zdeterminowani i głodni zwycięstwa. Udało się, wygraliśmy, do tego zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie – komentuje na gorąco Robert Pryka, trener drużyny.

Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego przy piłce utrzymywali się głównie wrocławianie, biało-zieloni nastawili się na kontry. W 21 min. błąd w ustawieniu popełniła nasza defensywa, goście zagrali prostopadłą piłkę na skrzydło, skąd futbolówka powędrowała w pole karne i jeden z piłkarzy Śląska umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Stitou. Do odrabiania strat ruszyli gospodarze, szansę na remis zmarnował jednak Kotus. W 38 min. faulowany w polu karnym był Mateusz Salamon, który został powalony na ziemię przy rzucie rożnym dla naszego zespołu. Sędzia bez wahania wskazał na wapno, a pajęczynę z siatki zdjął Szuba pewnie doprowadzając do remisu 1:1. Po zmianie stron więcej przy piłce wciąż byli przyjezdni, jednak groźniejszi byli biało-zieloni, którzy wyprowadzali coraz to bardziej kąśliwe kontry. Swoje szanse mieli Kotus i Turzański, jednak nie znaleźli recepty na golkipera Śląska. Nadeszła w końcu 89 min. i kolejny rzut rożny dla naszego zespołu. Przy chorągiewce ustawił się Miętkiewicz dośrodkował w pole karne, tam znalazł się Mateusz Salamon, który pokonał bez trudu wrocławskiego bramkarza. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem biało-zielonych 2:1. Można by rzec – w końcu końcówka należała do nas, bo ile było spotkań, w których to my robiliśmy rywalom prezenty w ostatnich minutach rywalizacji.

Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny, wszyscy zasługują na duże wyróżnienie. W końcu weszliśmy na odpowiednie obroty, a o fatalnym początku mam nadzieję już nikt nie pamięta – dodaje Robert Pryka.

Juniorzy starsi
Polonia/Sparta Świdnica – Śląsk Wrocław 2:1 (1:1)
Bramki: 38’ Szuba (k), 89’ M. Salamon
P/S: Stitou, P. Salamon, M. Salamon, Luber, Staniszewski, Bitner, Turzański (85’ Dębowski), Sowa (25’ Miętkiewicz), Szuba (88’ Czoch), Maziarz, Kotus (70’ Tymcik)

Niestety punktów nie udało się wywalczyć naszym juniorom młodszym, którzy ulegli wrocławianom 0:3. Jedno jest pewne ambicji i woli walki zarzucić naszym piłkarzom nie można, po prostu Śląsk piłkarsko był zespołem lepszym. Pierwsze 30 minut nie zapowiadało takiego obrotu sprawy. Goście utrzymywali się przy piłce, ale nasza defensywa grała bez zarzutu, do tego wyprowadziliśmy kilka groźnych kontr. Śląsk przełamał w końcu naszą obronę zdobywają dwie bramki do szatni. Szansę na zniwelowanie strat miał jeszcze Borowy, jednak przegrał pojedynek z golkiperem gości. Ostatnia bramka meczu padła znowu tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego, tym razem kończącym drugą część gry.

Juniorzy młodsi zagrali dziś bardzo ambitnie i bez respektu dla utytułowanego rywala, niestety nie udało się sprawić niespodzianki – ocenia Robert Pryka.

Juniorzy młodsi
Polonia/Sparta Świdnica – Śląsk Wrocław 3:0 (2:0)
P/S: Orfin, Turzański, Dębowski, Iwan, Wirchniański, Szpilka, Sławiński, Czoch, Borowy, Klimczak, Sobczyński oraz Towarnicki, Tadrzak, Solarz, Rosiak, Oruba

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group