Choć trudno w to uwierzyć, ale część z tych osób koczuje bezpośrednio „pod chmurką”. Bez dachu nad głową, bez żadnej osłony od wiatru, śniegu czy deszczu, pod stertą kołder, szmat, czasami kartonów. Tak w Świdnicy koczuje kilka osób. Wielokrotnie oferowana pomoc oraz możliwość zamieszkania w schronisku ich nie interesuje. Chcą dalej przebywać w swoich „domach” nie bacząc na mróz, brak jakichkolwiek, choćby elementarnych warunków do normalnej egzystencji, grożącą możliwość utraty życia.
Osoby te, odwiedzane przez naszych strażników i strażniczki zaopatrywane są w żywność przeznaczoną do bezpośredniego spożycia, odzież, koce, śpiwory i co chyb równie ważne ciepłą herbatę.
Miasto Świdnica oferuje osobą w kryzysie bezdomności możliwość zamieszkania w schronisku lub w okresie zimowym skorzystania z ogrzewalni. W obu przypadkach osoba zainteresowana powinna wyrazić na to zgodę,












