• Poniedziałek, 14 października 2019
  • Godz. 15:07
  • Imieniny: Bernarda, Dominika, Kaliksta, Liwii
  • Czytających: 873
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Premiera filmu " Daisy"

Wiadomości: Wałbrzych/ Książ
Czwartek, 24 listopada 2011, 12:54
Aktualizacja: Piątek, 25 listopada 2011, 8:21
Autor: Sven
Fot. Sven
Tłumy widzów, trzy równoległe projekcje filmu o Daisy i wystawa fotograficzna dokumentująca pracę nad filmem.

Początkowo projekcja miała się odbyć tylko w Sali balowej, ale już na pół godziny przed rozpoczęciem premierowej projekcji filmu „Daisy” wiadomo było, że chętni do jego obejrzenia nie zmieszczą się w jednej sali. Organizatorzy stanęli jednak na wysokości zadania i problem rozwiązali organizując pokaz jeszcze w dwóch komnatach.

Liczba widzów nie dziwi. Wszak w naszym regionie Księżna postrzegana jest jasko piękna kobieta, postać niezwykle sympatyczna, wrażliwa na ludzkie nieszczęścia, w końcu sama borykająca się z życiowymi problemami, otoczona legendą. I taką pokazuje ją film zrealizowany przez Telewizję Polską Oddział we Wrocławiu i Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu.

Scenarzysta i współreżyser filmu Marcin Bradke zdradził, że na początku miał problem z konwencją filmu: - Początkowo miałem problem jak podejść do tego scenariusza, bo to jest takie damskie kino, a ja jestem stuprocentowym facetem. W końcu wpadłem na pomysł, żeby zrobić opowieść o Daisy z punktu widzenia jej przyjaciółki Dorothy Crowther (Dolly). To taka licentia poetica, ale myślę, że mogliśmy sobie na to pozwolić.

Jedną z osób, które walnie przyczyniły się do zebrania niezbędnej dokumentacji jest Magdalena Woch z Centrum Europejskiego w Książu: -

To było moje pierwsze doświadczenie z tak dużą produkcją filmową. Nie ukrywam, że gdy dowiedziałam się jaki ogrom pracy nas czeka, to ogarnęło mnie przerażenie. Z ekipa filmową tworzyliśmy całą dokumentację do filmu. Byliśmy też w Pszczynie. Poszerzyło to moja wiedzę na temat Hochbergów, ale film oparty jest na naszych, książańskich zasobach archiwalnych. Od trzech lat jesteśmy w trakcie odtwarzania muzeum zamkowego. Niestety nie mamy co porównywać się z Pszczyną, która ma status muzeum i działa na innych zasadach. My wciąż jeszcze jesteśmy w powijakach. Nie jest naszą winą, że historia spowodowała, że w Książu nie ma archiwum i wielu przedmiotów, które Hochbergowie w obliczu bankructwa wywieźli do Pszczyny. Widziałam tam wiele takich eksponatów. W strategię Książa jako firmy wpisany jest także rozwój historyczny. Ja przez to rozumiem nie tylko poszerzenie oferty dla turystów, ale także odbudowę archiwum Hochbergów. Mam nadzieję, że to się uda, choć przed nami ogrom pracy. Niedawno sprawdzałam w polskich archiwach pod kątem informacji o Hochbergach. Jest to sfera niezbadana i będzie trzeba wielu lat na jej sprawdzenie.

Produkcja filmu trwała kilka miesięcy. Wzięło w niej udział dwustu statystów, około sześćdziesiąt osób z grup rekonstrukcyjnych i trzydziestoosobowa ekipa telewizyjna. Zdjęcia wykonano w Książu, Pszczynie, Świebodzicach, Szczawnie-Zdroju, Jedlince.

Premiera telewizyjna filmu przewidziana jest na grudzień, ale wzbogaci on także ofertę turystyczną Książa.

Premierze filmu towarzyszyło otwarcie wystawy fotograficznej dokumentującej prace przy produkcji filmu. Autorem zdjęć jest Tomasz Wolak. Można ją oglądać w zamku Książ.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group