Poniedziałek, 30 listopada
Imieniny: Andrzeja, Justyny
Czytających: 578
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

ŚKPR rozbija akademików, jesteśmy jedną nogą w I–lidze!

Wiadomości: Świdnica
Sobota, 21 maja 2011, 19:21
Aktualizacja: Poniedziałek, 23 maja 2011, 10:49
Autor: MDvR
Fot. Wiktor Bąkiewicz
ŚKPR Świdnica pokonał 30:21 AZS AWF Warszawa w pierwszym spotkaniu drugiej, decydującej rundy baraży o I–ligę. To nie było jednak tak łatwo wywalczone zwycięstwo, jeszcze na kwadrans przed zakończeniem starcia na tablicy wyników było 19:19, zabójcza końcówka naszych szczypiornistów nie pozostawiła jednak rywalom żadnych złudzeń, która z ekip była tego dnia lepsza.

Od początku spotkania obie drużyny postawiły na twardą obronę, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W swojej pierwszej akcji świdniczanie zgubili piłkę, a skuteczną kontrą popisał się Królak, strzelając pierwszą bramkę w tym pojedynku. W 4 min. podopieczni Krzysztofa Mistaka prowadzili 3:2 po dwóch trafieniach Makowiejewa i bramce Kłosa z rzutu karnego. Od tego momentu coś w naszym ataku się zacięło, niecelne rzuty, proste straty i rywale byli z przodu wygrywając 5:3. W 13 min. kolejnym trafieniem popisał się Makowiejew, a nasi zawodnicy wrócili do gry remisując 6:6. 60 sekund później po świetnej akcji Kijka nasi piłkarze ręczni powrócili na prowadzenie – 7:6. Od tego momentu nasza przewaga oscylowała w granicy 1-2 bramek, aż do 21 min., kiedy to po skutecznej kontrze Kłosa uciekliśmy przyjezdnym na 3 trafienia – 12:9. W końcówce pierwszej części gry mieliśmy swoje szanse oby odskoczyć akademikom na jeszcze większy dystans, ale to rywale minimalnie doszli wyniku. Na przerwę oba zespoły schodziły przy rezultacie 14:12.

Drugie 30 minut rozpoczęło się pod dyktando gości, którzy w 34 min. doprowadzili do remisu 15:15. Od tego momentu świdniczanie rozpoczęli mozolne budowanie przewagi, najpierw trafił Rogaczewski, chwilę później Piędziak i było 18:16. W 45 min. znów do wyrównania doprowadzają goście, po skutecznej próbie Królaka było po 19. Jak się później okazało od tego momentu na parkiecie dzielili i rządzili już tylko nasi zawodnicy. W 48 min. Juściński rzucił na 21:19, chwilę później kontakt złapali jeszcze goście, którzy za sprawą Krawieckiego zdobyli 20. bramkę. Kolejne 5 minut to totalna dominacja podopiecznych Krzysztofa Mistaka, trzykrotnie trafił świetnie dysponowany Herudziński, dwukrotnie Mrugas, golkipera AZS-u pokonał też Piędziak, a my wygrywaliśmy już 27:20! Atmosfera w szczelnie wypełnionej hali na Zawiszowie zrobiła się w tym momencie gorąca do granic możliwości. Warszawiacy nie byli w stanie rozegrać składnej akcji przy ogłuszającym dopingu i znakomitej postawie naszych szczypiornistów. Na uwagę zasługuje znów bardzo dobra postawa w bramce Schodowskiego, który w końcówce popisał się kilkoma fenomenalnymi interwencjami. Wynik na 30:21 ustalił ostatecznie Piędziak, trafiając z rzutu karnego.

W Świdnicy wygraliśmy różnicą 9 bramek, przed naszymi zawodnikami pozostaje zatem postawienie przysłowiowej kropki nad „i”. W żadnym jednak wypadku nie możemy zlekceważyć rywali w rewanżu, który odbędzie się za tydzień w Warszawie.

ŚKPR Świdnica – AZS AWF Warszawa 30:21 (14:12)

ŚKPR: Schodowski, Gątko, Makowiejew (5), Piędziak (5), Herudziński (4), Kijek (4), Mrugas (3), Haczkiewicz (2), Gnysiński (2), Kłos (2), Rogaczewski (2), Juściński (1), Bąk, Rutkowski

Karne: ŚKPR – 4/6, AZS – 4/5

Kary: ŚKPR – 4 minuty, AZS – 6 minut

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (23) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group