• Środa, 23 października 2019
  • Godz. 17:55
  • Imieniny: Marleny, Seweryna, Teodora, Igi
  • Czytających: 872
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Śledztwo w sprawie wiaduktu umorzone

Wiadomości: Świdnica
Piątek, 12 marca 2010, 20:40
Aktualizacja: Niedziela, 14 marca 2010, 9:42
Autor: walbrzyszek.com
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z oznakowaniem wiaduktu kolejowego przy ulicy Śląskiej w Świdnicy.

Prokurator Rejonowy w Wałbrzychu umorzył śledztwo w sprawie bezpieczeństwa w komunikacji. Z ustaleń prokuratury wynika, że projekt organizacji ruchu dla ulicy Śląskiej w Świdnicy, na której 27 marca 2009 roku doszło do katastrofy autokaru na skutek uderzenia pojazdu w wiadukt kolejowy, został sporządzony w dniu 30 kwietnia 2004 roku przez pracownika urzędu miejskiego w Świdnicy. Projekt ten został pozytywnie zaopiniowany przez funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, a następnie zatwierdzony przez pracownika starostwa powiatowego w Świdnicy.

Okazało się jednak, że projekt ten nie zawierał stosownego oznakowania ulic znakami drogowymi, które wymagają przepisy prawa. To wszystko stworzyło zagrożenie dla bezpieczeństwa w komunikacji i pozwoliło na przyjęcie, że zachowanie funkcjonariuszy publicznych odpowiedzialnych za wdrożenie projektu w życie wyczerpało znamiona czynu zabronionego opisanego w artykule 231 § 1 k.k.

Pamiętać jednak należy, że występek niedopełnienia obowiązków urzędniczych jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3. Czyn taki przedawnia się po upływie 5 lat. W niniejszej sprawie czyny będące przedmiotem śledztwa uległy przedawnieniu. Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.

W toku śledztwa przedstawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych inspektorowi Wydziału Komunikacji Transportu i Dróg Publicznych Starostwa Powiatowego w Świdnicy, który był upoważniony przez starostę świdnickiego w zakresie prowadzenia spraw związanych z zarządzaniem ruchem na drogach powiatowych i gminnych. Funkcjonariuszowi temu zarzucono, że w okresie od 25 kwietnia 2005 roku do 5 września 2008 roku nie dopełnił w sposób właściwy ciążącego na nim obowiązku sprawowania nadzoru i analizy istniejącej organizacji ruchu w zakresie bezpieczeństwa ruchu oraz przeprowadzania kontroli dróg m.in. w zakresie prawidłowości zastosowania, wykonania, funkcjonowania i utrzymania wszystkich znaków drogowych.

Ustalono, że nie dokonywał on we wskazanym wyżej okresie kontroli wszystkich dróg powiatowych i gminnych, a jedynie niektórych z nich wybranych losowo. Występek niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego i działania tym na szkodę interesu publicznego lub prywatnego zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 3.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Limciu 12-03-2010 23:06
Przestępstwa przedawniały się od 30 kwietnia 2009 roku wzwyż (nie wiadomo do kiedy, bo nie podano kolejnych dat). Gdyby do tego czasu postawiono odpowiedzialnym osobom zarzuty (a przecież zawsze można je cofnąć), to okres przedawnienia automatycznie wydłużyłby się o kolejne 5 lat (tak sobie wymyślił Ziobro przy okazji sprawy afery FOZZ). Prokuratura od wypadku miała na to co najmniej miesiąc. Wina tych panów wynikała z oficjalnych dokumentów, więc łatwy, szybki dowód. Może specjalnie przeczekano, żeby nikomu ze znajomków nie stała się krzywda ?
~Yato 13-03-2010 13:24
I bardzo dobrze! Oczywiście, że nasi urzędnicy są niewinni. Wiadukt powinien prawidłowo oznaczyć ten kto go budował, czyli... Klaus von Mostenmachen i Otto von Torenligen, obydwaj z miasta Schweidnitz za czasów panowania Cesarza Wilhelma II i to oczywiście oni są odpowiedzialni za złe oznakowanie wiaduktu! A nasi urzędnicy... cóż. Stara prawda głosi: 1. Urzędnik ma zawsze rację. 2. Jeśli racji nie ma to patrz pkt. 1.
~Lek 18-03-2010 16:07
Pecunia non olet Po wypadku specjalnie pojechałem zobaczyć miejsce, znaki były piękne,nowe. Jeśli projektant zaprojektuje budynek, który w wyniku błędów konstrukcyjnych zawali się po 6 latach, to będzie niewinny? Pecunia non olet...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group