Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 660
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wola współpracy

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 20 stycznia 2014, 9:34
Aktualizacja: 10:35
Autor: red.
Fot. UM Strzegom
Zagadnienia uciążliwego, zdaniem mieszkańców Granicy, zapachu cebuli, spowodowanego działalnością produkcyjną spółki Kopernikus, niewłaściwego składowania odpadów na terenie posesji, nieszczelnych silosów, zanieczyszczenie środowiska i okolicznych posesji odpadami i wreszcie niemoc mieszkańców wobec narastających problemów – to tylko niektóre z ważnych zagadnień kolejny raz podejmowanych 16 stycznia br. podczas otwartego spotkania w Urzędzie Miejskim w Strzegomiu.

Na spotkanie zaproszono przedstawicieli instytucji, mogących pomóc w rozwiązaniu problemu tj.: Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Starostwa Powiatowego, Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej, Komisariatu Policji w Strzegomiu, pracowników urzędu, spółki Kopernikus oraz mieszkańców Granicy. W spotkaniu zorganizowanym na wniosek Komisji Bezpieczeństwa, Ładu i Porządku Publicznego uczestniczyła Poseł na Sejm RP, Anna Zalewska.

Cieszy fakt, że w próbę rozwiązania tego problemu, który dla mieszkańców Granicy jest bardzo uciążliwy, zaangażowało się tak wiele instytucji. Bez wątpienia każdy, kto był w Granicy zdecydowanie potwierdza unoszący się w powietrzu odór.

Dorota Kułakowska, prawnik obsługujący spółkę Kopernikus i współwłaściciel firmy, na bazie przedstawionych przez siebie wybranych dokumentów informowała, że spółka działa zgodnie z prawem, odpady są zgodnie z zaleceniami pokontrolnymi sukcesywnie wywożone, określiła odpady jako nawóz organiczny, który jest przekazywany rolnikom, a nieporozumienia z mieszkańcami są zaszłością po poprzednich właścicielach spółki, którą Kopernikus przejął niejako w spadku.

Przedstawiciele instytucji kontrolujących zgłaszane nieprawidłowości w działaniu nieruchomość spółki Kopernikus tj.: WIOŚ, PSSE, Policji, Urzędu Miejskiego mimo tego, że w wielu kwestiach byli bezsilni, wszyscy wskazywali na uciążliwości zapachowe, które tam były wyczuwalne. Co do tego nikt z uczestników spotkania wątpliwości nie miał.

Dynamiczna dyskusja skończyła się deklaracją ze strony nowego właściciela firmy, że jest chętna do współpracy z gminą i wszystkimi instytucjami, które odpowiadają za kontrolowanie podmiotów gospodarczych. - Umówiliśmy się, że w najbliższym czasie postaramy się ustalić termin spotkania już w Granicy, gdzie naocznie będziemy mogli obejrzeć całą firmę i podyskutować na temat możliwości szybkiej minimalizacji skutków tej produkcji. Taka deklaracja jest i mam nadzieję, że nie są to tylko puste słowa, ale firma przygotuje odpowiedni terminarz, w którym określi, co kiedy będzie wykonane - komentuje Wiesław Witkowski, zastępca burmistrza.

Natomiast w kwestii najważniejszej dla mieszkańców jaką jest zlikwidowanie odoru, który panuje w całej wsi i uniemożliwia normalną egzystencję pojawiła się możliwość rozwiązania przy współpracy właściciela spółki. Wiesław Witkowski zdeklarował w imieniu władz gminy, że w trybie szybkim wydane zostaną stosowne uzgodnienia i zezwolenia na podłączenie posesji do kanalizacji sanitarnej.

Jak podkreślali przedstawiciele WIOŚ wielokrotnie, wycieki do gruntu nie są agresywne i szkodliwe w kontekście chemicznym, ale w biologicznym tak. Dlatego najwłaściwszym rozwiązaniem jest podłączenie posesji do zmodernizowanej oczyszczalni ścieków, która jest w stanie taki ładunek ścieków z firmy przyjąć. W tym względzie, jak zaznaczyła pani prawnik, spółka jest chętna do współpracy. Ważnym osiągnięciem w tym względzie jest fakt, że odcieki nie będą gromadzone na terenie nieruchomości, co daje możliwość eliminacji smrodu rozkładanych materiałów organicznych. Drugą ważną i rozwiązaną kwestią jest przesiedlenie jednej mieszkanki, mieszkającej na terenie nieruchomości spółki, do lokalu socjalnego w Strzegomiu. Gmina zadeklarowała, że w lutym takie mieszkanie jej przekaże. Kolejne zadanie, możliwe do wykonania, to kwestia sprawdzenia, czy jest możliwość podłączenia posesji do starej kanalizacji burzowej, co sprawi, że uniknie się zalewania wodami opadowymi nieruchomości położonej niżej.

Powyższe rozwiązania problemu zadeklarowały władze samorządowe gminy. Pozostała jeszcze kwestia zabezpieczenia nieruchomości przed wydostawaniem się łupek cebuli poza posesję spółki, przemieszczania się po wsi odpadów cebuli oraz kwestia drogi dojazdowej do silosów.

W toku dyskusji wskazywano jeszcze wiele kwestii do rozwiązania, a wśród nich - zasady i warunki przebywania osób pracujących na posesji, ale ten temat nie jest już w gestii gminy.

Dobra wola współpracy, którą zadeklarowali przedstawiciele każdego obecnego na spotkaniu podmiotu, jest dobrą prognozą na przyszłościowe i polubowne rozwiązanie tego śmierdzącego problemu.

(Grażyna Kuczer)

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group