• Wtorek, 22 października 2019
  • Godz. 16:20
  • Imieniny: Korduli, Filipa, Halki, Salomei
  • Czytających: 855
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Żarowska Izba Historyczna zaprasza na wystawę

Wiadomości: Żarów
Piątek, 23 września 2016, 8:31
Autor: red
Fot. UM Żarów
Jeden z więźniów obozu jenieckiego w Żarowie na Dolnym Śląsku (niem. Saarau), z pochodzenia Francuz relacjonuje: Do Stalagu VIII A Görlitz trafiłem wraz z innymi towarzyszami broni w połowie lipca 1940 roku. W pierwszych miesiącach spanie było pod namiotami, gdyż nie było baraków mogących pomieścić tak dużą liczbę ludzi.

Pracowaliśmy przy ich wznoszeniu do października, więc zima była już bezpieczna. Potem przydzielony zostałem do pracy na kolei, gdzie obsługiwaliśmy wagony towarowe. Praca była ciężka na mrozie i śniegu. Wiosną 1941 roku trafiłem do grupy, która miała zostać przeniesiona w inne miejsce. Było nas ponad 400, w tym połowa Belgów. Transport odbywał się wagonami towarowymi pod eskortą żołnierzy. Wywieziono nas na wschód, ale podroż trwała tylko kilka godzin. Przywieziono nas do miejscowości, gdzie jak się potem okazało były fabryki, w których większość z nas miała pracować. Z bocznicy kolejowej prowadzono nas niedaleko na obrzeża miasta do obozu pod lasem, gdzie stały już 4 drewniane baraki na podmurówce. Jeden barak miał pomieścić 100 osób. Poza tym były baraki dla wartowników, magazyny i barak szpitalny. Oddzielną część stanowiły 4 baraki odgrodzone od reszty podwójnymi drutami kolczastymi, pomimo tego, że cały obóz był takimi otoczony. Oprócz tego wokół były wartownie. W obozie pilnowano nas w nocy, bo w dzień wszyscy szli lub byli wywożeni do pracy. Dostaliśmy robocze ubrania z numerami i literami oznaczającymi narodowość F lub B. Część z nas pracowała w fabryce cegły, niektórzy w młynie, wielu w lesie i na kolei, tak jak ja. Znowu ładowałem wagony, ale traktowano nas tutaj lepiej. Znajdowaliśmy się w Saarau. Do części odgrodzonej obozu przywieziono Rosjan, było ich ponad 300. Nie mieliśmy z nimi kontaktu. Niektórzy z nas znali niemiecki i czasem można było czegoś się dowiedzieć. Stąd było wiadomo kim są i że prowadzano ich do pracy w fabryce chemicznej. Co jakiś czas przywożono nowych, a ich liczba nie ulegała zmianie. Wiele razy widziałem jak na dworcu transport był dzielony i część wywożono gdzieś samochodami, które wracały po niecałej godzinie czasu.

Musiały w pobliżu być chyba inne obozy. Strażnicy pochodzili stąd z batalionu wartowniczego Schweidnitz.

Żarowska Izba Historyczna serdecznie zaprasza w dniach 2 - 30 października 2016 r. na wystawę "Kgf - Abr - Kdo 43, 1171a, 1196. Jeniecki system obozowy". Wstęp bezpłatny. Zapraszamy !!!

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group