Czwartek, 11 czerwca
15°C Jelenia Góra

Apel do właścicieli stajni i stodół

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela, wałbrzyszek.com, opr. red. 1 min czytania

Nie ma szczęścia do ognia Stado Ogierów w Książu niedaleko Świebodzic. W 1998 r. wielki pożar doszczętnie strawił jedną stajnię, a wczoraj spaliła się do gołej ziemi zabytkowa stodoła, zaś w niej 90 ton siana, zapas dla dziesiątków koni, które mieszkają w Stadzie.

Na szczęście nie ma ofiar, bo obiekt znajduje się kilkaset metrów od kompleksu budynków stadniny, toteż ani konie, ani pracownicy nie ucierpieli - ale jeden strażak trafił do szpitala z urazem biodra, bo spadły na niego ciężkie bele siana. Straty szacuje się na minimum 20-30 tysięcy złotych. Świadkowie mówią, że wszystko trwało ok. 10 minut.

Dyrektor stadniny, Leszek Łachmacki, martwi się, czym wykarmi konie. - W stodole był zapas siana na pół roku. W tej chwili mamy karmy tyle, że może wystarczy na miesiąc. Na szczęście już mamy sygnały, że są chętni, aby się z nami podzielić sianem. Nie ukrywam, że każda taka pomoc jest dla nas na wagę złota – wyjaśnia szef stadniny.

Może i na terenie naszego powiatu znajdą się koniarze, albo po prostu właściciele siana, którzy zechcą pomóc Stadu w tym trudnym momencie.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka