Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra

Giełda wciąż w zimowych klimatach...

Audio

Czytaj na głos

Autor: MaS 1 min czytania

...ale są pewne oznaki wiosny – po raz pierwszy od jesieni, mimo chłodu, pojawiły się tłumy sprzedających i kupujących oraz bardzo zadowolonych dzieci.

À propos - fotelik samochodowy dla dziecka jako antyk? Można też było kupić zabytkową sofę bez tapicerki, ale za to z darmową radą, gdzie tę tapicerkę zrobią.

Druga oznaka wiosny: obfitość ptaszków z porcelany, trzecia – panie przymierzają naszyjniki (- A ja nie widzę, zakapturzyła się pani i udaje jakiegoś tam Robin Hooda! – narzeka sprzedawca). Poza tym na porcelanowych rzeźbach psy, koty i delfiny bardzo często występują w parach. Rozmnożyli się też militaryści.

Dziesiątki stoisk (lub raczej leżysk). Na stoliku wahadła do zegarów i zardzewiałe sztylety. Jakaś pani z bukietem tulipanów przypomina o dniu jutrzejszym. Dla amatorek Dnia Kobiet spragnionych nostalgicznych wspomnień panowie mogli nabyć realia PRL-u za grosze.

Na jednym ze stoisk same stare ordery – można się odznaczyć. Na ogół to krzesła i sofy dźwigają ludzi. Na giełdzie jest odwrotnie.

Ciekawe artykuły: hinduska tancerka - wzrost jeden metr, czerwone buty nr 60, orzech niskopienny „Jacek” oraz dużo czaszek i rogów (sarnich, na oko). Jeśli ktoś kupił portret Hitlera dwa miesiące temu, mógł do niego dokupić portret Stalina.

Szok miesiąca: kamień nagrobny, nieboszczyk miał na imię Anton, urodził się w listopadzie 1827 roku, a zmarł we wrześniu roku 1907. Ciekawe, kto go weźmie do domu?

Następna giełda tuż po Świętach Wielkanocnych.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka