Strażnicy przyjechali na wezwanie i porozmawiali z delikwentem. Okazało się, że mieszkaniec Osiedla Młodych siedzi tu, bo pokłócił się z żoną. - To była taka demonstracja – powiedział nam kierownik prewencji Straży Miejskiej w Świdnicy Jan Łętowski.
Coś jednak z desperatem trzeba było zrobić. Strażnicy skontaktowali się z rodziną, po mężczyznę przyjechała matka. Przemówiła mu do rozumu i zabrała do domu. Wszystko działo się ok. godz. 19 w środę, 5 stycznia.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.