Najważniejsze są 3 punkty, Polonia/Sparta znów wygrywa
Audio
Czytaj na głos
Autor: MDvR
2 min czytania
To nie był najlepszy mecz w wykonaniu podopiecznych Przemysława Malczyka. Biało–zieloni razili błędami w obronie, w ofensywie gra też się nie kleiła, jednak udało się wygrać. W 73 min bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Smoczyk.
Obie ekipy w mecz weszły bardzo niemrawo, gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a żadna z ekip nie miała pomysłu na sforsowanie obrony przeciwnika. Od 15 min. zaczął się serial błędów naszej defensywy, po kiksach naszych środkowych obrońców dwukrotnie fantastycznymi robinsonadami popisał się Wójcik. W 23 min. po stracie piłki w środku pola napastnik gości pomknął w kierunku naszej bramki, jednak i tym razem górą był nasz golkiper. 2 minuty później przed idealną szansą stanął Sobczyk, wykorzystując błąd w ustawieniu obrońców MKS-u znalazł się „oko w oko” z bramkarzem rywali, jednak nie zdołał umieścić futbolówki w siatce. W 32 min. po rzucie rożnym efektownie uderzał znów Sobczyk, ale piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. W 42 min. w znakomitej sytuacji znalazł się Hajłasz, jednak i on przegrał pojedynek jeden na jednego z bramkarzem oławian.
Druga część gry rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, od problemów z przeprowadzeniem akcji ofensywnych. Każda próba wyjścia z własnej połowy kończyła się zarówno u jednych, jak i u drugich na stracie piłki. W 53 min. fatalny błąd w przyjęciu piłki popełnił Smoczyk, napastnik gości znalazł się w sytuacji sam na sam z Wójcikiem, jednak górą znów był nasz bramkarz. Dwadzieścia minut później nasz środkowy obrońca w pełni zrehabilitował się za błąd, zdobywając bramkę dla naszego zespołu. Sędzia wskazał na rzut rożny do piłki podszedł Śmiałowski, ostro zacentrował w pole karne, futbolówka otarła się o kilku zawodników w końcu dotarła do Smoczka, który strzałem głową pokonał golkipera przyjezdnych. Jak się okazało później był to decydujący dla losów spotkania moment. Po stracie bramki do ataku ruszyli piłkarze MKS-u, jednak po kilku nieudanych próbach szybko „zeszło z nich powietrze”. Szansę na podwyższenie rezultatu miał jeszcze Śmiałowski, który najpierw strzelając z około 40-metrów minimalnie chybił, a chwilę później piłka po jego uderzeniu wylądowała w dłoniach bramkarza przeciwników.
Nie było to porywające widowisko, takie mecze trzeba jednak wygrywać. Wczoraj trener zespołu Przemysław Malczyk mówił, że taktyka na dzisiejszy mecz, to po prostu zwycięstwo – udało się, 3 punkty zostają w Świdnicy!
Polonia/Sparta Świdnica – MKS Oława 1:0 (0:0)
Żółte kartki: Sobczyk, Bielski, Syska, Szczur
P/S: Wójcik, Kotlarz (73’ Błażyński), Niewiadomski, Smoczyk, Syska, Szczur, Borowy (73’ Ciołek), Bielski, Hajłasz (55’ Śmiałowski), Goździejewski (80’ Surnik), Sobczyk
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.