Zmutowany wirus grypy spowodował u chorego ostrą niewydolność oddechową. Przez kilka dni był podłączony do respiratora. Oddycha już samodzielnie i odzyskał przytomność. Prawdopodobnie leczenie dawałoby szybszą poprawę, gdyby nie patologiczna otyłość pacjenta - mówią lekarze.
Pod kontrolą medyków pozostaje rodzina 40-latka. Nikt z jego bliskich na szczęście nie zachorował. Na oddziale intensywnej terapii nadal obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.