Czwartek, 11 czerwca
12°C Jelenia Góra

Staruszkę zabił przyjaciel

Audio

Czytaj na głos

Autor: red. 1 min czytania

Wiadomo już, jak i dlaczego zginęła 74–latka, zamordowana 2 grudnia w swoim mieszkaniu przy ulicy Pułaskiego. Do zbrodni przyznał się mężczyzna, który mieszkał u Pauliny P. i pierwszy zgłosił jej śmierć.

Prokuratura postawiła zarzut zabójstwa 54-letniemu Jerzemu O. To właśnie on w środę wieczorem zawiadomił pogotowie, że w mieszkaniu przy Pułaskiego jest martwa kobieta ze skrępowanymi nogami. Mężczyzna pomieszkiwał u Pauliny P., często pił z nią alkohol. Jak wyjaśnił, feralnego dnia staruszka oskarżyła go o kradzież pieniędzy. Wpadł w furię i zaczął demolować dom. Wyrzucał z szaf jej rzeczy krzycząc, że pewnie w ubraniach ukryła banknoty.Uderzył ją w głowę i już leżącą udusił pogrzebaczem. Jak twierdzi, nie wiedział, że starsza pani nie żyje i dlatego skrępował jej nogi. Potem wyszedł z mieszkania i wrócił dopiero po 18.00. Sam zadzwonił po pogotowie.

Świdnicka prokuratura dzisiaj złożyła w sądzie wniosek o tymczasowe aresztowanie Jerzego O. Grozi mu kara od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Drugi z zatrzymanych do wyjaśnienia mężczyzn został zwolniony.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka