Czwartek, 11 czerwca
10°C Jelenia Góra

Wraz z kolegami zabił rywala

Audio

Czytaj na głos

Autor: KO 1 min czytania

To zazdrość była powodem, dla którego Artur S. ze Strzegomia stracił życie. Okazuje się, że zginął z rąk byłego partnera swojej konkubiny. Zazdrosny porzucony kochanek z dwoma kolegami torturował trzydziestodwuletniego rywala. Na koniec podcięli mu gardło, a ciało wywieźli do lasu.

Policja przez miesiąc poszukiwała Artura S. Okazało się, że został zamordowany jeszcze tego samego dnia, kiedy wyszedł z domu. Nie wyszedł z własnej woli, został uprowadzony.

Artur S. od kilku miesięcy mieszkał z Magdaleną S., kobietą, która miała za sobą nieudany związek. Przez wiele lat żyła z późniejszym mordercą swojego partnera. To ona niepokoiła się, gdy Artur S. nie wracał do domu. To ona zawiadomiła policję.

Trzej koledzy uprowadzili mężczyznę, dotkliwie go bili, zadawali liczne ciosy w głowę. I podcięli gardło.

- W wyniku zadanej rany doszło do zgonu pokrzywdzonego na skutek wykrwawienia – mówi prokurator Ewa Ścierzyńska.

Prowodyrem najprawdopodobniej był dawny konkubent Magdaleny S.

- On nie mógł pogodzić się z ich rozstaniem – mówi prokurator Ścierzyńska.

Artur S. został zamordowany pod Jaworzyną Śląską. Jego zwłoki znaleziono ukryte w lesie, w naturalnym zagłębieniu, przykryte warstwą ziemi, gałęzi i eternitem.

Bartłomiejowi G., Grzegorzowi Z. i Jackowi K. przedstawiono zarzut zabójstwa Artura S. Na wniosek prokuratora świdnicki sąd zastosował wobec wszystkich podejrzanych tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Grozi im dożywocie.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka