Czwartek, 29 października
Imieniny: Wioletty, Jacka
Czytających: 636
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Czy Krzysztof Rutkowski odzyska skradzione pieniądze?

Wiadomości: Wałbrzych
Środa, 2 marca 2016, 17:54
Aktualizacja: Czwartek, 3 marca 2016, 11:52
Autor: opr.red.
Fot. red.
Biuro Doradcze "RUTKOWSKI" zajmie się sprawą zuchwałej kradzieży pieniędzy z prywatnego mieszkania, do której doszło miesiąc temu w Wałbrzychu. O szczegółach akcji mówił dzisiaj podczas konferencji prasowej w Hotelu IBIS Krzysztof Rutkowski.

Przypomnijmy: do zdarzenia doszło 2 lutego tuż przed godziną 13.00. Do drzwi jednego z mieszkań przy ulicy Poznańskiej w wałbrzyskiej dzielnicy Podgórze zapukało dwóch mężczyzn, podających się za funkcjonariuszy policji. Mężczyźni twierdzili, że mają nakaz przeszukania lokalu. W mieszkaniu przebywała wtedy 85-letnia kobieta i jej 63-letni syn. Mężczyźni, którzy zostali wpuszczeni do lokalu skuli 63-latka kajdankami a następnie splądrowali mieszkanie i wynieśli z niego znaczną sumę pieniędzy. Po wyjściu sprawców kobieta zawiadomiła policję, która rozpoczęła poszukiwania sprawców napadu, połączone z blokadą dróg wyjazdowych z miasta. Niestety policyjna obława nie przyniosła rezultatów a sprawcy napadu są nadal nieuchwytni i w ich ujęciu, oraz odzyskaniu pieniędzy ma pomóc biuro Krzysztofa Rutkowskiego.

- Z mieszkania została skradziona kwota około 125 000 funtów. Pieniądze te zostały wyjęte z szuflady tak jakby sprawcy doskonale zdawali sobie sprawę gdzie znajdują się pieniądze. W drugim pomieszczeniu dokonano przeszukania, wyrzucono praktycznie wszystkie przedmioty z szaf. W pościeli znajdowała się jeszcze kwota pół miliona złotych, która nie została zauważona przez sprawców, bądź też wyrzucona i celowo nie wzięta - powiedział Krzysztof Rutkowski.

W spotkaniu uczestniczył również poszkodowany, który nie chciał ujawniać swojej tożsamości i wizerunku. Na temat napadu powiedział krótko:

- Przedstawili się jako policja, zaraz mnie skuli, wyjęli broń, nie wiem czy była prawdziwa czy nie i zaczęli przeszukiwać mieszkanie. Cały czas siedziałem na krześle skuty w kajdankach. Jeden mnie pilnował a drugi przewracał wszystko w mieszkaniu.

Krzysztof Rutkowski zauważył, że dwa tygodnie po tym zdarzeniu nieznani sprawcy weszli do mieszkania przy ulicy Andersa, gdzie próbowali zerwać podłogę szukając pieniędzy. Według podejrzeń Krzysztofa Rutkowskiego mogą to być ci sami sprawcy, którzy dokonali kradzieży przy ulicy Poznańskiej. Powstaje pytanie dlaczego tak znaczna kwota pieniędzy - 125 000 funtów i 500 000 złotych znajdowały się w mieszkaniu a nie w banku. Według słów Krzysztofa Rutkowskiego pieniądze te miały służyć do tak zwanego "szybkiego biznesu". Z ich pomocą miała być dokonana międzynarodowa transakcja handlowa a sprawcy doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Na temat dalszych działań w tej sprawie Krzysztof Rutkowski powiedział:

- Mamy kilka informacji, które mogą przyczynić się do rozwiązania tej zagadki, ale na tym etapie nie jesteśmy w stanie o tym informować, ponieważ zepsuło by to dalszy cykl działania w tej sprawie. Jeżeli są osoby, które w jakikolwiek sposób mogą wskazać kto brał bezpośredni udział w tym napadzie, prosimy o kontakt z naszym biurem na numer 600 007 007. Biuro "RUTKOWSKI" przewiduje nagrodę w wysokości 40 000 złotych za wskazanie osób, które bezpośrednio brały udział w napadzie.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group