Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 564
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Krajobraz po wielkiej wodzie

Wiadomości: gmina Marcinowice
Czwartek, 10 czerwca 2010, 15:36
Aktualizacja: Piątek, 11 czerwca 2010, 7:32
Autor: Karolina Osińska
Nie tak miało się zacząć to lato.
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Woda stoi jeszcze w kilku domach w gminie Marcinowice, ale alarm powodziowy już dziś rano – o godz. 9.30 – został odwołany. – Ja nie wiem, co to dalej będzie – mówi Bożena Gronostajska. Jej dom, jak co roku, zalała woda z pól. W Strzelcach wylała też Czarna Woda, choć mieszkańcy wierzyli, że wieś uda się uratować.

Dom państwa Gronostajskich jest pechowy. Rok temu powódź pozbawiła ich mebli, ale znaleźli się dobrzy ludzie, którzy pomogli. Darek, dziś piętnastolatek, spełnił swoje marzenie i odremontował dawną komórkę na pokój. Już przed ubiegłoroczną powodzią miał przygotowany cement na remont, ale woda zniszczyła materiały budowlane. Jednak z pomocą władz gminy i darczyńców udało się zrobić remont. W pokoju 85-letniej Anny Gronostajskiej, seniorki rodu, wyłożono podłogę płytkami. Cały parter na nowo otynkowano i pomalowano. Teraz woda dokonała podobnych zniszczeń jak przed rokiem. Udało się na szczęście uratować meble, które Darek dostał od żarowskiej fabryki – rodzina z pomocą strażaków umieściła je wysoko, woda tam nie doszła.

Sąsiadów Gronostajskich woda prawie oszczędziła. Weronika Józwenko miała wodę w piwnicy, w której trzymała jabłka. U Piotra Minartowicza zalana jest kotłownia i podtopiona łazienka. Mieszkańcy Strzelc nie uprzątają worków z pisakiem. Boją się, że przy byle burzy znów woda stanie się niebezpieczna. Wczoraj wystarczyła jedna ulewa…

Jedziemy przez Chwałków, Białą i Zebrzydów. Tu też wczoraj rozgrywał się dramat. Centrum Chwałkowa pływało, wieczorem rzeka wróciła tu do koryta. Przed gospodarstwami leżą worki z piaskiem.

- Kto wie, kiedy znów nas zaleje? – pyta retorycznie pan Stanisław patrząc w niebo.

Zebrzydów mocno ucierpiał. Wczoraj jedna trzecia miejscowości znalazła się pod wodą. Mieszkańcy sprzątają obejścia, suszą zalane samochody.

W Urzędzie Gminy w Marcinowicach wydawane są osuszacze. Mieszkańcy mogą je wypożyczyć. Gmina też porozwozi kontenery, do których będzie można wyrzucić zniszczone przez powódź rzeczy. Jutro wyruszy w teren komisja szacująca straty w rolnictwie, inna komisja zajmie się stratami w domach mieszkańców.

Pomoc będzie potrzebna. Dziś jeszcze nawet władze gminy nie wiedzą, jak wielkie są straty. W każdym zalanym gospodarstwie coś ucierpiało.

- Chciałabym wymienić okna na plastikowe u Darka i w naszym pokoju – mówi Bożena Gronostajska.

Wójt Marcinowic obiecuje, że zrobi, co może, aby poszkodowani otrzymali rządową pomoc finansową w wysokości do 6 tys. zł. Dziś gminę ma wizytować wicemarszałek Stanisław Longawa.

Więcej na ten temat:
* relacja z gminy Marcinowice – środa, 9 czerwca,
* sytuacja powodziowa na Dolnym Śląsku i prognozy meteorologiczne – czwartek, 10 czerwca,
* Czarna Woda wraca do koryta,
* sytuacja powodziowa w powiecie świdnickim – czwartek, 10 czerwca
.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~dolnoslazak 10-06-2010 19:40
straszne, serce sciska, nie dosc ze widac ze bieda az piszczy to jeszcze ich woda dobila
~ 11-06-2010 13:25
czy jest jakieś konto na które można wpłacać pieniądze, żeby pomóc tym ludziom

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group