• Poniedziałek, 18 listopada 2019
  • Godz. 8:07
  • Imieniny: Anieli, Romana, Klaudyny, Karoliny
  • Czytających: 814
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Muzeum Gross–Rosen pod obserwacją

Wiadomości: Region - Rogoźnica
Wtorek, 22 grudnia 2009, 8:36
Aktualizacja: 8:41
Autor: Wałbrzyszek, Szela
Fot. Walbrzyszek, Szela
Kradzież metalowej tablicy z napisem ARBEIT MACHT FREI z bramy prowadzącej na teren dawnego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu, wstrząsnęła współczesnym światem. Ta zbrodnia zelektryzowała też dyrekcję Muzeum Gross Rosen w Rogoźnicy. Tam, nad bramą, prowadzącą na teren dawnego obozu, znajduje się metalowy napis tej samej treści.

Policja zatrzymała już sprawców kradzieży w Oświęcimiu. Grozi im do 10 lat więzienia za zniszczenie zabytku o szczególnym znaczeniu dla historii i kultury.

Tymczasem napis nad dawnym obozem Gross Rosen pojawił się już po wyzwoleniu. Byli więźniowie tego miejsca kaźni chcieli w ten sposób podkreślić, że obóz Gross Rosen był takim samym piekłem jak Auschwitz. - Dla nas te metalowe litery, to tak samo cenny zabytek, a przy tym dowód zbrodni, jakie tu popełniano – mówi dyrektor muzeum, Janusz Barszcz. Dlatego też natychmiast zwiększono nadzór nad obiektami muzealnymi, a jednocześnie rozpoczęto starania o dodatkowy monitoring całego terenu.

- To zdarzenie uświadomiło nam, że na tysiące zwiedzających zawsze może się zdarzyć jedna osoba niezrównoważona, zdolna dopuścić się rzeczy nieprzewidywalnych. Musimy takim incydentom zapobiegać – mówi dyrektor. W tej chwili teren muzeum w Rogoźnicy jest monitorowany przez firmę ochroniarską, a przy głównych obiektach, w tym również przy bramie głównej, znajduje się oświetlenie na fotokomórkę – włącza się, gdy w pobliżu ktoś się porusza. - Zamierzamy włączyć lampy w taki sposób, aby świeciły pełnym światłem od zmierzchu do rana – tłumaczy Janusz Barszcz.

Do firmy ochroniarskiej oraz komisariatu policji w Strzegomiu wysłano pisma z prośbą o zwiększenie nadzoru nad terenem dawnego obozu. Jednocześnie Dolnośląski Urząd Marszałkowski otrzymał wniosek o przyznanie funduszy na zainstalowanie przy muzealnych obiektach w pełni profesjonalnego monitoringu, z kamerami, możliwością nagrywania obrazu i bezpośrednią łącznością z komisariatem policji. - Jesteśmy w trakcie rozmów z ewentualnymi autorami projektu monitoringu – mówi dyrektor.

Jak dotąd – a Muzeum Gross Rosen istnieje od 25 lat – podobnego incydentu na terenie dawnego obozu nikt nie odnotował. - Ale to nie powód, aby tracić czujność. Zdarzenie z Oświęcimia to dla nas memento – podkreśla Janusz Barszcz.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group