Niedziela, 29 listopada
Imieniny: Błażeja, Saturnina
Czytających: 583
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Opróżniony schowek

Wiadomości: REGION
Czwartek, 18 czerwca 2020, 15:30
Aktualizacja: Piątek, 19 czerwca 2020, 8:32
Autor: red
Fot. użyczone
Nawet kilkadziesiąt kilogramów rodowego złota, srebra i kolekcja białej broni. Największy poniemiecki schowek na Dolnym Śląsku odkryty... opróżniony.

Twórcy kanału History Hiking ujawnili miejsce ukrycia poniemieckiego depozytu, który miał zawierać kosztowności z pałacu w Komorowie pod Świdnicą. To jeden z największych znanych schowków na skarby w Górach Sowich, wewnątrz ukryto nawet kilkadziesiąt kilogramów złota, srebra, porcelany i innych kosztowności. Schowek został opróżniony przez nieznanych sprawców, którzy wcześniej prawdopodobnie weszli w posiadanie wskazówek dotyczących miejsca ukrycia depozytu.

Beczki i skrzynie zawierające nawet kilkadziesiąt kilogramów rodowych sreber, porcelany i kolekcję białej broni mógł kryć schowek w Górach Sowich, którego miejsce ujawnił popularyzator historii Łukasz Kazek na kanale "History Hiking" na YouTube. To jeden z największych znanych, poniemieckich depozytów ukrytych w Górach Sowich na Dolnym Śląsku.

Skarb został ukryty 75 lat temu w lesie na terenie gminy Walim.
- Skrytka została perfekcyjnie wykonana. Majątek pałacowy ukryto w głębokim dole wydrążonym w stercie głazów. Wnętrze stosu zostało oszalowane belkami, a depozyt został przykryty smołowanymi deskami, żeby do środka nie dostała się wilgoć - tłumaczy Łukasz Kazek, prowadzący popularny kanał "History Hiking".

Kosztowności miały zostać wywiezione z pałacu w Komorowie pod Świdnicą i należały do właścicieli ogromnego majątku. Chcieli oni ukryć część mienia w zimie 1945 roku, żeby kosztowności nie wpadły w ręce Rosjan.
- Dla wielu ludzi, którzy tędy przechodzili, była to zwykła sterta kamieni, jakich jest w lasach bardzo dużo. Nikt nie przypuszczał, że wystarczyłoby podnieść kilka kamieni, żeby stać się bogatym człowiekiem - mówi Kazek.

Niestety, skrytka została odkryta jakiś czas temu. Według popularyzatora historii, mogli to zrobić potomkowie lub znajomi rodziny, którzy weszli w posiadanie informacji o miejscu ukrycia skarbu.

To nie pierwsza taka sytuacja. Cztery lata temu do Lubomierza w powiecie lwóweckim przyjechała rodzina z Hamburga, która chciała odszukać skarb po przodkach. Dwóch mężczyzn dysponowało mapą sporządzoną przez dziadka w 1952 roku. Gdy poszukiwacze próbowali wydobyć skarb, zaniepokojeni mieszkańcy wezwali policję. Zgodnie z polskimi przepisami przedmioty znalezione w ziemi należą do Skarbu Państwa. Depozyt został później odnaleziony pod nadzorem władz gminy - dwa słoiki zawierały złote zegarki, biżuterię wysadzaną kamieniami, sygnety, pierścionki, niemieckie i rosyjskie monety oraz srebrne papierośnice.
- Pozostaje pytanie, w ilu jeszcze takich pryzmach w dolnośląskich lasach może znajdować się depozytów? - dodaje Łukasz Kazek.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group