Poniedziałek, 30 listopada
Imieniny: Andrzeja, Justyny
Czytających: 583
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Prezydent Świdnicy odpowiada posłance Zalewskiej w sprawie działalności LOT–u

Wiadomości: Świdnica
Poniedziałek, 16 września 2013, 15:49
Aktualizacja: Piątek, 20 września 2013, 0:08
Autor: red.
Fot. archiwum
Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy wydał list otwarty w odpowiedzi na zarzuty posłanki Anny Zalewskiej w sprawie działalności Lokalnej Organizacji Turystycznej „Księstwo Świdnicko–Jaworskie”.

List posłanki Anny Zalewskiej w sprawie działalności Lokalnej Organizacji Turystycznej „Księstwo Świdnicko-Jaworskie”

Szanowny Panie Prezydencie,

z rosnącym zaniepokojeniem przyglądam się funkcjonowaniu Lokalnej Organizacji Turystycznej „Księstwo Jaworsko-Świdnickie", realizującej zadania z zakresu promocji regionalnej oraz turystyki na terenie samej Świdnicy, jak i innych miejscowości skupionych historycznie wokół idei Księstwa. Co istotne działalność tego stowarzyszenia finansowana jest ze środków kilku samorządów a, jak Pan dobrze wie, wydatkowanie publicznych pieniędzy wymaga przecież obligatoryjnej transparentności i pełnej przejrzystości. Niestety w przypadku wielu podejmowanych inicjatyw kierownictwa biura Lokalnej Organizacji Turystycznej może być to jednak kwestią naprawdę dyskusyjną, wymagającą pilnego wyjaśnienia.

Opinia publiczna dowiedziała się ostatnio o bulwersujących nieprawidłowościach w kartotece wypożyczeń tzw. „city walk'ów", wchodzących w skład zintegrowanego systemu elektronicznego przewodnika, przydatnego obcokrajowcom podczas zwiedzania zakątków Świdnicy. Musi Pan Prezydent przyznać, że takie rozbieżności przy jednoznacznym określeniu liczby rzeczywistych beneficjentów projektu, zważywszy na dostępną dokumentację oraz wysokość środków, w tym unijnych, przeznaczonych na jego realizację, wprawiają w osłupienie. Pozostaje więc zadać pytanie, czy prawdą jest, że realizacja ów przedsięwzięcia, z którego w przeciągu dwóch lat skorzystało podobno zaledwie kilkaset osób, pochłonęła w sumie blisko milion złotych? Czy prawdą jest Panie Prezydencie, iż oficjalna dokumentacja, zawierająca liczbę osób korzystających z „city walk'ów", nie jest zgodna ze stanem rzeczywistych wypożyczeń? Czy idąc jeszcze dalej oznacza to generalnie, że obcokrajowcy wcale nie są tak naprawdę zainteresowani wypożyczaniem sprzętu, na który wydano tak wiele publicznych środków?

Lista wątpliwości, Panie Prezydencie, jest znacznie dłuższa. Z pozyskanych, w wyniku sprawowanego przeze mnie mandatu poselskiego, informacji dowiedziałam się również o wątpliwych praktykach rekrutacyjnych stosowanych przez dyrektora biura Lokalnej Organizacji Turystycznej- skądinąd radnego Rady Miejskiej w Świdnicy i aktywnego działacza Platformy Obywatelskiej. Okazuje się, iż wielokrotnie wymuszał on na podległych mu pracownikach składanie deklaracji aplikacyjnych w sprawie wstąpienia do lokalnych struktur jego partii. Czy zdaniem Pana
Prezydenta tego typu praktyka mieściła się w ramach powierzonych mu kompetencji? Czy otrzymanie pracy w Lokalnej Organizacji Turystycznej było więc dotąd uzależnione od posiadanych kwalifikacji, czy też raczej wyłącznie określonej przynależności partyjnej?

Pan dyrektor nie ograniczył się oczywiście wyłącznie do pozyskiwania, w sposób co najmniej bardzo wątpliwy, nowych członków PO. Z przekazanej mi dokumentacji wynika bowiem, że spora część faktur m.in. za zakupione dla stowarzyszenia artykuły spożywcze, została nabyta w należącym do niego sklepie. Czy zdaniem Pana Prezydenta nie doszło w tym przypadku do naruszenia ustawy o samorządzie gminnym? Czy sprawy tej nie powinien zbadać Wojewoda Dolnośląski, który w postępowaniu wyjaśniającym mógłby sprawdzić, czy tego typu przesłanki są na tyle poważne, by podjąć działania zmierzające do wygaszenia mandatu radego Rady Miejskiej w Świdnicy- sprawującego jednocześnie funkcję dyrektora Lokalnej Organizacji Turystycznej?

Chciałabym podkreślić, ze dyrektor LOT-u znany jest ponadto ze swojej pracowitości. Przede wszystkim jednak z tej związanej z prowadzoną przez niego osobiście działalnością gospodarczą. To wiele tłumaczy, ponieważ w biurze Lokalnej Organizacji Turystycznej pojawia się on niestety niezwykle rzadko. Zbyt rzadko, jak na osobę, zarządzającą takim podmiotem. Każdy ze Świdniczan chciałby bowiem otrzymywać tak wysokie apanaże w zamian za trzy, cztery
dni pobytu w pracy w ciągu jednego miesiąca. Czy dla Pana Prezydenta tak wysoka absencja dyrektora LOT-u jest zatem zrozumiała? Wykaz list obecności, w których jestem posiadaniu, jest jednoznaczny- bardzo rzadko bywa on w pracy a, jak wspominałam na początku tego listu, wynagrodzenie otrzymuje on przecież ze środków publicznych. Może jest to najlepszy dowód na to, że etat ten jest jednak zupełnie zbędny? J ak się bowiem okazuje pracownicy LOT-u bez swojego dyrektora i tak radzą sobie całkiem przyzwoicie.

Dziwią mnie również liczne dyskusyjne inicjatywy stowarzyszenia, takie jak chociażby organizacja jednej z konferencji w czasie trwania Zjazdu Świdniczan, w której skądinąd i tak uczestniczyła wyłącznie niewielka grupa mieszkańców miasta. Trudno jest uzasadnić, dlaczego sami pracownicy LOT-u ni e zaangażowali się w przygotowanie tego spotkania. Pozostaje więc zapytać, dlaczego zobowiązano do tego zupełnie inny podmiot? Nie rozumiem też, z jakiego powodu podpisano umowę na ponad 30 tys. zł, w której Lokalna Organizacja Turystyczna zobowiązała zewnętrznego organizatora konferencji do zapewnienia 20 miejsc noclegowych w świdnickich hotelach. Chciałabym w tym miejscu zapytać kto, Panie Prezydencie, miał skorzystać z opłaconego noclegu, skoro na konferencji byli obecni wyłącznie mieszkańcy Świdnicy? Czy to nie jest kolejny przykład marnotrawienia publicznych pieniędzy? Czy taka praktyka rozbijania głównego zadania na części, jest ponadto zgodna z obowiązującym Prawem Zamówień Publicznych?

Niestety okazuje się, że tego typu wątpliwych inicjatyw Lokalnej Organizacji Turystycznej jest znacznie więcej. Tajemnicą poliszynela jest oczywiście fakt, że duża ich liczba jest realizowana pod bacznym okiem jednego z wiceprezydentów miasta- oczywiście również członka Platformy Obywatelskiej, z którą od kilku lat zarządza Pan miastem w koalicji. To już najwyższy czas, Panie Prezydencie, na dogłębne zbadanie tej sprawy i wyciągnięcie odpowiednich wniosków. Nie możemy przyzwalać na nieuzasadnione i wątpliwe wydatkowanie środków publicznych.
Nie możemy pozwolić również na to, aby politycy PO w Świdnicy czuli się zupełnie bezkarni - to miasto nie jest przecież ich prywatnym folwarkiem.

Panie Prezydencie, list ten skierowałam do Pana zupełnie nieprzypadkowo. Wszystkie moje wątpliwości dotyczą bowiem sytuacji związanych bezpośrednio ze Świdnicą. Mam również na uwadze, że miasto znacząco współfinansuje działalność Lokalnej Organizacji Turystycznej. Biorąc pod uwagę, że wystosowany do Pana list ma charakter publiczny, zwracam się z prośbą, aby również odpowiedź została sporządzona w formie ogólnodostępnej dla mieszkańców zainteresowanych szczegółowym wyjaśnieniem tej sprawy.
Sytuacja, jak Pan zdążył już zauważyć, nie jest łatwa. Powinien Pan zatem poważnie rozważyć podjęcie decyzji o zdymisjonowaniu nie tylko samego dyrektora LOT-u, co wydaje się w tym przypadku oczywiste, jak również wiceprezydenta miasta z Platformy Obywatelskiej. Wymaga tego bowiem nie tylko powaga samej sprawy, ale i zwykła ludzka przyzwoitość.

Odpowiedź prezydenta Świdnicy Wojciecha Murdzka

Szanowna Pani Poseł,

Moja odpowiedź na Pani „list otwarty" będzie dłuższa niż pierwotny dokument, ale tak to już jest, że rzeczowe wyjaśnienia wymagają znacznie więcej miejsca niż krótkie, błyskotliwie sformułowane, lecz w większości nieprawdziwe zarzuty.

Bardzo żałuję, że wybrała Pani od razu metodę „listu otwartego" pomimo, że w czasie naszej ostatniej rozmowy deklarowałem wyjaśnienie wszystkich zasygnalizowanych problemów i podjęcie w razie potrzeby konsekwentnych działań. Chciałem podjąć te działania w oparciu o materiały i dane, które deklarowała Pani (przynajmniej niektóre) dostarczyć i których do dzisiaj nie otrzymałem, chyba że ich wartość jest wątpliwa. Dostałem natomiast list otwarty, który zdecydowała się Pani wysłać, po kilku dniach od upublicznienia jego treści.

Przede wszystkim chciałbym wyrazić żal, że Pani, jako Poseł Ziemi Świdnickiej, nie uczestniczyła w najważniejszych wydarzeniach roku 2013 w naszym Mieście. Nie mieliśmy zaszczytu gościć Pani m.in. na Festiwalu Reżyserii Filmowej ani na Kongresie Regionów, nie przyjęła Pani zaproszenia na I Zjazd Świdniczan, nie skorzystała Pani z usług Informacji Turystycznej, aby przespacerować się po naszej pięknej Świdnicy z nowoczesnym systemem audio przewodników. Gdyby było inaczej, być może wiele z wątpliwości Pani Poseł zostałoby wyjaśnionych u źródła, w gronie organizatorów i operatorów realizowanych projektów, a tym samym nie byłoby potrzeby wprowadzania w błąd społeczności lokalnej treścią publikowanych pism, nie dając szansy na wcześniejsze udzielenie wyjaśnień.

Skoro jednak w taki, a nie inny sposób zaplanowała Pani swoje poselskie spotkania i wyjazdy, tak że uczestnictwo w świdnickich imprezach i uroczystościach było niemożliwe, proszę pozwolić na odniesienie się do niektórych sformułowań „listu otwartego":

1) Nie istnieje nic takiego, jak „city walki wchodzące w skład zintegrowanego systemu elektronicznego przewodnika". Citywalk, to nazwa transgranicznego projektu turystycznego, realizowanego w pierwszym etapie przez 6 miast (po stronie polskiej Bardo, Kłodzko, Kędzierzyn Koźle i Świdnica, po stronie czeskiej Przerov i Czeska Skalice), mającego na celu utworzenie systemu miejskich tras turystycznych. Jednym z elementów projektu był zakup przez partnera wiodącego, Gminę Miasto Kłodzko, elektronicznych audio przewodników - po 30 urządzeń dla każdego z miast uczestniczących w projekcie.

2) Nie rozumiem, skąd przeświadczenie, że miejskie trasy turystyczne, w tym elektroniczne audio przewodniki, są przeznaczone dla obcokrajowców. Zapewniam Panią, że językiem wybieranym z klawiatury urządzenia, oprócz czeskiego, angielskiego i niemieckiego, jest język polski, a odwiedzającymi Książęcą Trasę Turystyczną w Świdnicy są w znacznej części polscy turyści, w tym także mieszkańcy Świdnicy.

3) Nie potrafię jednoznacznie ocenić, co Panią Poseł „wprawia w osłupienie" i skąd czerpie Pani wiedzę o „nieprawidłowościach w kartotece wypożyczeń". Wskaźnikami, które miały zostać osiągnięte w projekcie Citywalk przez Świdnicę były kolejno:

a) długość wytyczonych ścieżek turystycznych - 3 km,

b) liczba nowych lub zmodernizowanych punktów informacyjnych - 7,

c) liczba zrealizowanych działań na rzecz promocji kultury i turystyki - 9,

d) liczba stworzonych produktów ukierunkowanych na promocję - 3,

e) liczba stworzonych stron internetowych - 1.

Wytyczenie i oznakowanie 3 km trasy turystycznej, rozmieszczenie na tej trasie 6 infokiosków, zmodernizowanie wnętrza informacji turystycznej, współuczestniczenie w 8 targach i prezentacjach turystycznych, zorganizowanie 1 study tour dla dziennikarzy, przygotowanie i wydruk przewodników, ulotek i map oraz współtworzenie strony internetowej www.citywalk.info w wyniku finalnych rozliczeń projektu i szczegółowych kontroli zostało pozytywnie ocenione przez instytucję finansującą.

Wszystkie wskaźniki projektu Citywalk zostały przez Miasto Świdnicę i jej partnerów zrealizowane. Dane robocze dotyczące frekwencji, zbierane przez Lokalną Organizację Turystyczną „Księstwo Świdnicko - Jaworskie" nie mają więc nic wspólnego z realizacją wskaźników projektu dofinansowanego z funduszy Unii Europejskiej. Niemniej, dane tego typu są dla nas bardzo interesujące z innych względów, m. in. dla oceny potencjalnych przepływów finansowych w gospodarce turystycznej. Środowiska zawodowo zajmujące się turystyką, nie tylko w Polsce, nieustanie poprawiają metodologię "liczenia" turystów. Na pewno wykorzystamy wszystkie konstruktywne podpowiedzi w tym temacie.

4) Wydaje się, że nie została Pani Poseł poinformowana przez radnych PiS o zakresie wydatków w ramach projektu Citywalk. Zakładam, że nastąpiło to przez niedopatrzenie, ponieważ radni PiS uczestniczyli w roku 2008 w pracach nad uchwałą XXVII/208/08. Podczas dyskusji szczegółowo omawiano kosztorys przedsięwzięcia oraz planowane cele. Stąd mylne wyobrażenie, że elektroniczne przewodniki kosztowały „w sumie blisko milion złotych". W rzeczywistości na budżet projektu składały się:

a) wydatki techniczne i organizacyjne: wydatki osobowe, koszty operacji bankowych, spotkań roboczych i konferencji, ubezpieczenie urządzeń i mebli, promocja projektu w mediach i inne koszty organizacyjne,

b) wydatki na uczestnictwo w targach i prezentacjach turystycznych: budowa wspólnego stoiska targowego, udział w targach i prezentacjach: Brno 2009 i 2010, Warszawa 2009 i 2010, Poznań 2009 i 2010, Berlin 2010, Praga 2010,

c) umeblowanie i wyposażenie informacji turystycznej i biura LOT: meble ekspozycyjne, lady sprzedażowe, meble biurowe i konferencyjne, infokiosk w IT dostosowany dla osób niepełnosprawnych, komputery, rzutniki, drukarki, ksero,

d) system audioguide: urządzenia wspomagające turystów w zwiedzaniu Miejskich Tras Turystycznych (w każdym z 6 miast po 30 elektronicznych przewodników) wraz z kosztami tłumaczeń,

e) oznaczenie Miejskiej Trasy Turystycznej: 37 tablic kierunkowych, 3 makiety Starego Miasta na postumentach,

f) infokioski na Miejskiej Trasie Turystycznej: 6 infokiosków zlokalizowanych w najważniejszych węzłach turystycznych z dostępem do najważniejszych informacji dla turystów wraz z dokumentacją projektową i budową przyłączy elektrycznych,

g) study tour: dwudniowa wycieczka szlakiem Citywalk zorganizowana dla polskich, czeskich i niemieckich dziennikarzy z czasopism turystycznych,

h) przewodnik Citywalk: przewodnik turystyczny dla 6 partnerów projektu wydany w 4 językach, wraz z wydatkami na zakup fotografii i kosztem opracowań merytorycznych,

i) drobne druki reklamowe: ulotki w 4 językach oraz mapy miejskiej trasy turystycznej,

j) strona internetowa citywalk.info: wielojęzyczny portal turystyczny przeznaczony dla turystów poszukujących odpowiednich usług i zainteresowanych zwiedzaniem Miejskich Tras Turystycznych, wraz z aktualizacją i utrzymaniem domeny,

Dopiero realizacja wszystkich powyższych zadań kosztowała 838 tys. zł, z których ponad 712 tys. zł to dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej, a niespełna 126 tys. to wkład własny Gminy Miasta Świdnicy. Mimo, że udział miasta w tym projekcie nie oznaczał znacznego zaangażowania finansowego, to jak w każdym innym przypadku, również w tym rozstrzygaliśmy zasadność wydania każdej publicznej złotówki. Efektem jest znaczna ilość nowych produktów wspomagających turystów.

Nadmienić trzeba, że stoisko promocyjne wykonane w ramach projektu uzyskało na targach turystycznych w Warszawie prestiżową nagrodę „Kryształowego Słońca", a cały transgraniczny projekt Citywalk uzyskał nominację Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w konkursie „Polska Pięknieje
• 7 Cudów Funduszy Europejskich" w 2011 r. Według oceniających, głównymi wyróżnikami projektu były: utworzenie sieci turystycznej o transgranicznym charakterze, spójne tematycznie i wizualnie składowe projektu, podkreślanie wspólnej historii polsko - czeskiego pogranicza oraz kompleksowość produktu turystyki miejskiej.

5) Nie potrafię się odnieść do kolejnych stwierdzeń Pani Poseł, dotyczących osoby dyrektora biura Lokalnej Organizacji Turystycznej. Wydaje mi się też, że nie jestem właściwym adresatem Pani zarzutów. Gmina Miasto Świdnica jest jednym z 26 członków tej organizacji i jest reprezentowana na Walnym Zgromadzeniu.

Stowarzyszenie posiada statutowe organy, jakimi są: Zarząd i Komisja Rewizyjna. Nie mam zamiaru przekraczać swoich uprawnień i ingerować w nieuprawniony sposób w sprawy wewnętrzne stowarzyszenia. Mając na uwadze troskę o właściwe funkcjonowanie stowarzyszenia, zgodnie ze swoimi kompetencjami wystąpiłem w dniu 10 września do Zarządu z wnioskiem o kontrolę dokumentów m.in. w zakresie gospodarki finansowo - księgowej, jak również podejrzenia łączenia pracy merytorycznej z polityką.

Osobiście zamiast ferować wyroki przed rozpoczęciem kontroli Komisji Rewizyjnej, zapoznam się z jej wynikami przed podjęciem ewentualnych dalszych decyzji w ramach przysługującego mi prawa.

6) We wspomnianej przez Panią Poseł konferencji inaugurującej projekt pt. I Integracyjny Zjazd Wszystkich Świdniczan, w której miałem przyjemność być panelistą, uczestniczyło wielu gości spoza Świdnicy, w tym m.in. prof. Jerzy Stępień. Nie jest więc prawdą, że „na konferencji byli obecni wyłącznie mieszkańcy Świdnicy", o czym mógłby bez problemu poinformować Panią Poseł siedzący niedaleko prof. Stępnia radny PiS. Nie jest też prawdą, że 30 tys. zł zostało przeznaczone na „20 miejsc noclegowych w świdnickich hotelach."
Otóż umowa pomiędzy organizatorem Zjazdu a firmą wybraną w drodze zapytania o cenę, obejmowała:

a) organizację techniczną konferencji,

b) catering dla uczestników,

c) noclegi dla panelistów i gości VIP,

d) przygotowanie materiałów konferencyjnych.

Działania związane z organizacją konferencji „Debata nad zjawiskiem tożsamości lokalnej. Dobre praktyki w obszarze integracji wspólnot i społeczności lokalnych" wynikały bezpośrednio z wniosku złożonego do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej i przez ministerstwo zaakceptowanego, łącznie z wyszczególnieniem każdego z postępowań przetargowych na poszczególne elementy projektu. Nie wiadomo więc, skąd sugestie Pani Poseł o dzieleniu zamówienia lub niezgodności z Prawem Zamówień Publicznych.

7) Nie wiadomo, skąd opinia Pani Poseł, że „pracownicy LOT-u nie zaangażowali się w przygotowanie tego spotkania". Z wiedzy zastępcy prezydenta, nadzorującego projekty turystyczne i promocyjne wynika, że pracownicy LOT uczestniczyli w przygotowaniach do konferencji, a ich fizyczna nieobecność podczas przebiegu debaty wynikała stąd, że w sposób bardzo racjonalny został zaplanowany poziom zatrudnienia w Stowarzyszeniu - nie ma tam zbędnych etatów, a wszyscy pracujący w tym dniu obsługiwali wieżę ratuszową i informację turystyczną. Wzmożony ruch turystyczny w tym dniu wiązał się z faktem organizacji konferencji oraz Kongresu Regionów. Wybór miejsca i terminu konferencji był nieprzypadkowy i zaplanowany od momentu składania wniosku. Zorganizowanie jej w dniach Kongresu Regionów pozwoliło na bardzo mocny akcent promocyjny bez ponoszenia dodatkowych kosztów na ten cel - informacje promujące konferencję pojawiły się we wszystkich wydawnictwach kongresowych, w tym w osobnej wkładce do tygodnika Newsweek.

8) Nie wiem, skąd przekonanie Pani Poseł, że inicjatywy Lokalnej Organizacji Turystycznej są „wątpliwe" i że jest ich „znacznie więcej". Myślę, że istotne dla wyjaśnienia wielu kwestii w tej sprawie jest zapoznanie się z zapisami ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie oraz o regulacjach europejskich w sprawie przekazywania przez administrację publiczną zadań do realizacji organizacjom pozarządowym. Każde z zadań powierzonych Stowarzyszeniu LOT „Księstwo Świdnicko - Jaworskie" przez Gminę Miasto Świdnica wynikało z uprzednio ogłoszonego konkursu, otwartego dla wszystkich organizacji pozarządowych i podmiotów ekonomii społecznej. W związku z tym trudno mówić o inicjatywach stowarzyszenia w takich przypadkach, jak Festiwal Reżyserii Filmowej, prowadzenie Informacji Kulturalnej i Turystycznej i wieży ratuszowej, gdyż są to zadania zlecone organizacji w ramach odbytych konkursów.

Samodzielnymi inicjatywami LOT są między innymi cenione przez wielu świdniczan i mieszkańców regionu rajdy turystyczne oraz liczne wycieczki po Świdnicy, w ramach których przewodnicy w atrakcyjny sposób promowali nasze Miasto i jego historię. Szczegółowych informacji w tej sprawie może udzielić Pani Poseł radny Mariusz Barcicki, który w ramach zawartych umów współpracował ze stowarzyszeniem przy realizacji tych bardzo zasadnych działań.

9) Nie wiadomo też, dlaczego „tajemnicą poliszynela" jest fakt, że duża liczba projektów prowadzonych przez LOT „realizowana jest pod bacznym okiem jednego z wiceprezydentów miasta". Jest to całkiem naturalne i zrozumiałe, nie stanowi też dla nikogo tajemnicy, że zgodnie z regulaminem organizacyjnym urzędu i powierzonym zakresem obowiązków, mój zastępca sprawuje nadzór nad wszystkimi tematami dotyczącymi promocji i turystyki. Wręcz odwrotnie, byłoby w mojej ocenie naganne, gdyby takiego bieżącego nadzoru nie pełnił i nie interesował się przebiegiem realizowanych projektów i powierzonych zadań.

Szanowna Pani Poseł,

Nie mam zamiaru komentować sugestii Pani Poseł na temat dymisjonowania kogokolwiek, kto nie jest moim podwładnym. Takie działanie, w odniesieniu do dyrektora biura stowarzyszenia zarejestrowanego w Krajowym Rejestrze Sądowym byłoby bezskuteczne i niezgodne z prawem. Również w odniesieniu do moich podwładnych informuję - z całym szacunkiem - że dymisjonowanie kogokolwiek jest moją suwerenną decyzją i nie potrzebuję do tego celu listów otwartych.

Jeszcze raz serdecznie zapraszam Panią Poseł do uczestniczenia w wielu ważnych dla regionu inicjatywach kulturalnych, turystycznych i promocyjnych organizowanych w Świdnicy. Dzięki temu, mam nadzieję, będzie Pani mogła poznać te przedsięwzięcia i przełamać barierę niepotrzebnej nieufności i podejrzeń.

Z poważaniem
Prezydent Świdnicy
Wojciech Murdzek

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group