Wtorek, 1 grudnia
Imieniny: Edmunda, Natalii
Czytających: 637
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Przestępstwo groźby karalnej oraz kwestia własności gruntów otaczających budynki wspólnot mieszkaniowych

Wiadomości: test
Środa, 14 lipca 2010, 23:31
Autor: mgierus
mgierus
Fot. mgierus
Jestem właścicielem lokalu mieszkalnego we wspólnocie liczącej łącznie 6 lokali. Zgodnie z aktem notarialnym posiadam również udział procentowy w części gruntu, na którym posadowiony jest nasz budynek. Ze względu na fakt, iż powierzchnia gruntu otaczającego nasz budynek jest dość znaczna, większość współwłaścicieli (dokładnie 5-ciu) łącznie ze mną postanowiła o zagospodarowaniu jego pod miejsca parkingowe. Niestety jeden z współwłaścicieli robi wszystko aby temu zapobiec. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, iż sam „okupuje” blisko 3/4 ww. gruntu. Mało tego, na prośby dotyczące rozmowy na temat miejsc parkingowych reaguje nerwowo, a często nawet grozi pobiciem, itp. Czy są jakieś konsekwencje prawne na grożenie takim pobiciem? Jak skutecznie, a co za tym idzie prawnie zabezpieczyć się przed takim zdarzeniem? Jakie prawa przysługują w tym wypadku każdej ze stron konfliktu? Wiem, że w takim przypadku (ze względu na charakter wspólnoty – mała) sprawa musi otrzeć się o sąd. W jaki sposób przeprowadzić to postępowanie, aby odbyło się ono jak najszybciej? – Czytelnik

Odpowiadając w pierwszej kolejności na pytania, dotyczące gróźb kierowanych pod Pana adresem ze strony sąsiada, należałoby przede wszystkim ocenić, czy nie mają one charakteru gróźb karalnych. W ocenie tej istotne znaczenie będzie miał nie tylko fakt zapowiedzi aktu jakiejkolwiek przemocy wobec Pana ze strony sąsiada, ale również sam odbiór przez Pana tejże groźby, rzeczywista możliwość jej zrealizowania oraz uzasadniona obawa przed jej spełnieniem. Jeżeli zatem faktycznie groźby te wypełniają znamiona tego rodzaju przestępstwa, uregulowanego przepisem art. 190 § 1 Kodeksu karnego, powinien Pan złożyć w najbliższym komisariacie policji zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa groźby karalnej przez sąsiada wobec Pana osoby, bądź też osób Panu bliskich, wskazując świadków takiego postępowania. Jeżeli okoliczności te zostaną potwierdzone w postępowaniu prowadzonym przez policję lub prokuraturę, sąsiad zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej za swój czyn, który w tym przypadku zagrożony jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Odnosząc się z kolei do pytania, dotyczącego gruntu otaczającego wspomniany budynek, to w przytoczonych przez Pana okolicznościach brakuje wskazania formy własności, przewidzianej dla tego gruntu. Nic nie wskazuje bowiem na fakt, iż udział procentowy w prawie własności bądź też prawie użytkowania wieczystego gruntu, na którym stoi budynek dotyczy również gruntu wokół tego budynku. Wykupywane w ostatnich latach na własność lokale mieszkaniowe wraz z prawem użytkowania wieczystego gruntów, na których posadowione są budynki, mieszczące te lokale dokonywane były bowiem po tzw. obrysie budynku. Własność gruntów wokół budynków, czyli podwórek, trawników, przydomowych ogródków pozostawiona została natomiast w gminach, które jedynie oddawały je w dzierżawę poszczególnym członkom wspólnot mieszkaniowych lub w bezczynszowe użytkowanie. O ile zatem członkowie wspólnoty mieszkaniowej, do której Pan należy nie posiadają prawa własności gruntu wokół budynku, w którym znajdują się ich lokale, to kwestia ewentualnego podziału tego gruntu, czy też przydziału jego poszczególnych części określonym dzierżawcom/użytkownikom leży wyłącznie w gestii właściciela, czyli najprawdopodobniej gminy lub też zarządcy. Jeżeli natomiast grunt wokół budynku faktycznie jest przedmiotem współwłasności pomiędzy członkami wspólnoty mieszkaniowej, wówczas najprostszym i najtańszym rozwiązaniem tej kwestii wydaje się zawarcie pomiędzy nimi umowy, określającej sposób korzystania z tejże nieruchomości wspólnej. Jeżeli jednak wszyscy współwłaściciele nie zdecydują się zgodnie zawrzeć stosownej umowy co do sposobu korzystania z poszczególnych części wspólnej nieruchomości, wówczas jedynym rozwiązaniem pozostanie wystąpienie z roszczeniem do sądu o dopuszczenie do współposiadania. Sprawy tego rodzaju podlegają rozpoznaniu w procesie cywilnym. Pozew skierowany powinien być przeciwko współposiadaczowi utrudniającemu korzystanie z rzeczy wspólnej. Zadaniem sądu będzie przede wszystkim określenie obowiązków osoby pozwanej w taki sposób, który umożliwi faktyczne korzystanie z rzeczy wspólnej. Niestety, postępowanie sądowe w tego rodzaju sprawach może okazać się kosztowne i czasochłonne, a jego przebieg uzależniony będzie od wielu czynników, chociażby takich jak konieczność zebrania i oceny materiału dowodowego w sprawie, w tym przesłuchanie świadków, itp.

Mariusz Gierus – prawnik
www.gierus.pl

Pytania z dopiskiem „Prawnik radzi” prosimy wysyłać WYŁĄCZNIE na adres redakcji lub elektronicznie, na adres: prawnik@jelonka.com

Wszelkie materiały niniejszego cyklu, oparte są na listach czytelników i nie wyczerpują prawnej oceny przedstawionych w nich zagadnień. Ich zamieszczanie ma jedynie charakter informacyjny i nie może być traktowane jako porada prawna ani czyjekolwiek zobowiązanie do świadczenia jakichkolwiek usług pomocy prawnej. Mimo dokładanych najwyższych starań GIERUS Kancelaria Odszkodowawcza nie ponosi odpowiedzialności za żadne stwierdzenia zawarte w treści niniejszego cyklu, jak i nie gwarantuje dokładności, skuteczności czy przydatności jakichkolwiek informacji prawnych w nim zamieszczonych. W celu uzyskania pomocy prawnej odwiedzający niniejszy cykl powinni zasięgnąć indywidualnej i konkretnej porady prawnej.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group