Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 585
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Śmiertelny wypadek rajdowca w kłodzkiej prokuraturze

Wiadomości: Kłodzko
Wtorek, 12 kwietnia 2011, 8:01
Aktualizacja: 14:49
Autor: KO
Fot. Czytelnik
– Wszczęliśmy postępowanie w niezbędnym zakresie – mówi prokurator Leokadia Chrobak, zastępca Prokuratora Rejonowego w Kłodzku. To na obszarze działania tej prokuratury doszło do niedzielnej tragedii, wypadku Sylwestra Olszewskiego. Na dziś zaplanowano sekcję zwłok.

Honda civic z numerem 46 - Sylwester Olszewski/Michał Całek z Automobilklubu Karkonoskiego wypadła z trasy 11 odcinka specjalnego. Samochód lewym bokiem, od strony kierowcy, uderzył w drzewo. - Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 10.18 - mówi starszy aspirant Janusz Marnik, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kłodzku.

Według organizatorów służby ratunkowe pojawiły się na miejscu wypadku błyskawicznie. Rajd zabezpieczało pogotowie ratunkowe ze Świdnicy. To załoga świdnickiej karetki ratowała życie kierowcy. Wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a ten wylądować miał na lądowisku w Rzeczce. Karetka przewiozła tam więc rannego.

Do reanimacji włączyła się załoga śmigłowca. Niestety – według lekarza stwierdzającego zgon to masywne obrażenia wielonarządowe z zatrzymaniem akcji serca doprowadziły do śmierci kierowcy. Dziś przyczynę dokładnie ma wyjaśnić sekcja zwłok.

- W ciągu pięciu dni podejmiemy decyzję o wszczęciu śledztwa - mówi prokurator Leokadia Chrobak. W tej chwili badane są okoliczności wypadku. Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku art. 177 par. 2 kodeksu karnego, który mówi:

art. 177
§ 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

***
Zobacz także:

* pierwsze doniesienia na temat tragedii - Wypadek na trasie rajdu – Sylwester Olszewski zmarł [filmy z miejsca wypadku], niedziela, 10 kwietnia 2011, godz. 11.07.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
1
100%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~dh243 12-04-2011 8:21
A co do tej sprawy ma prokuratura ? To jest sport motorowy zwiększonego ryzyka , każdy kto startuje w rajdach o tym bardzo dobrze wie i się musi z tym liczyć ! Moim zdaniem przyczyna tego wypadku mogły być nie dogrzane opony ponieważ u góry podczas startu tego odcinka była temperatura 3 stopni, a była to szybka partia gdzie opona musi być dobrze rozgrzana żeby trzymała w zakręcie przy tej prędkości gdzie nie się w takiej partii nie hamuje, dodam że było troche syfu na tym zakręcie naniesiony przez innych zawodników i to też w dużej mierze przyczyniło się do tego wypadku.Kto był na dole tego odcinka na mostkach to wie jak mało doświadczonych kierowców tam rzucało. Z mojej strony składam Kondolencje dla Rodziny jak i całego Teamu Sylwestra[*] Wypadek bardzo podobny do wypadku Bublewicza
~Linijka 12-04-2011 8:59
Drogi dh243... Jeśli ktoś widział tą całą sytuację to wie, że karetka miała problem ze służbami zabezpieczjacymi rajd - safetami czy sztachetami. Wstrzymywali oni przyjazd ambulansu gdyż na trasie były inne pojazdy rajdowe. Przeciez można było powiedzieć przez "radio" czy to do pilota czy kierowcy ze jest wypadek i oby stanęły samochody w miejscu, ale po co. Wielki szacuneczek dla ekipy z LPR-u i świdnickiego pogotowia.
~dh243 12-04-2011 9:36
Nie zgodzę się z tobą bo całą procedurę wypadkową prowadziął załoga która bezpośrednio startowała za Olszewskim .Ja o rajdach wiem dużo załoga widząc takie wypadek musi się zatrzymać wybadać sytuację i wezwać służby ratunkowe, i tak też właśnie zrobili , więc proszę o nie wypowiadanie się że safty nie pozwoliły wjechać karetce na odcinek bo karetka była chwilę po zdarzeniu . Nikt za ten wypadek nie ponosi winy stało się takie są sporty, olszewski wsiadł do rajdówki po długiej przerwie więc nie był jeszcze aż tak bardzo zapoznany z tym autem więc mógł folgować, ale to się nie da jeśli ktos jedzie na czas i mu zależy na miejscu .
~sędzia sportów motorowych 12-04-2011 11:17
safety nie pozwoliły wjechać na inny odcinek przez który karetka musiała przejechać aby dostać się do śmigłowaca a to już jest wina organizatora
~juno 12-04-2011 12:44
zgadza się do wypadku karetka dojechała w 2 minuty ale jadąc na londowisko śmigłowca musiała przeciąć trasę rozgrywanego właśnie odcinka i tam karetkę trzymali bardzo długo, kto wie czy nie za długo. Prokuratura musi zbadać każdy wypadek śmiertelny z urzędu, a w tym przypadku powinna też przeprowadzenie akcji.
~strażak 12-04-2011 13:08
Organizator powinien wyznaczyć lądowiska dla każdego OS-u i ekipa pogotowia powinna wiedzieć gdzie to jest tak jak LPR "mapka z pozycjami szerokość długość geograficzna" i LPR nie błądzi i karetka nie musi czekać aż wstrzymają OS który musi przeciąć. A tak karetka musiała czekać aż os zostanie zatrzymany. Jakby wjechała od startu to by puścili bez problemu ale jak przez środek to musieli czekać aż opustoszeje i Kierownik Zabezpieczenia OS-u tam dojedzie. Takie są procedury bezpieczeństwa i safeciaki postąpili słusznie. A zgadzam się z poprzednikiem że prokuratura musi wszcząć postępowanie z urzędu. Kondolencje dla bliskich!!!
~x 12-04-2011 16:25
Obejrzyj sobie plan zabezpieczenia Każdego OS-u. Są tam wyraźnie zaznaczone miejsca, gdzie możliwe jest lądowanie śmigłowca. Podana jest też dokładna pozycja GPS. Odcinek odbywał się na górskiej drodze. W tym rejonie niewiele jest miejsc, gdzie śmigłowiec może bezpiecznie wylądować. Zawodnik otrzymał najlepszą możliwą pomoc. Niestety przy takich obrażeniach nie pomogło by nawet to, jakby sala operacyjna była kilometr dalej. Zbyt duża prędkość i boczne uderzenie.
~bileter 12-04-2011 16:57
Staliśmy przed startem OSu, sprzedając karnety ubezpieczeniowe i muszę powiedzieć, że w tym miejscu zaraz koło skrzyżowania na Nową Rudę jest sporo miejsca żeby helikopter wylądował na polu w sytuacji, która się zdarzyła. Moim zdaniem takie zabezpieczenie w razie "w" powinno być w planach organizacji każdego rajdu.
~ 12-04-2011 17:53
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć" [*] Antoine de Saint-Exupéry
~ 12-04-2011 21:44
czyli wychodzi na jaw, ze organizator nie zabezpieczyl odpowiednio rajdu
~strażak 12-04-2011 23:47
X a LPR jest zapoznane z tym planem? Bo rysować to ja sobie mogę nawet 200 planów i wariantów , ale jak służby ratownicze nie są z nimi zapoznane to wszystko wrzuć do pieca albo siknij sobie na nie!!! Jak by pogotowie miało to coś o czym mówisz i LPR to by nie szukali lądowiska Bóg jeden wie gdzie! A na odprawie pod względem bezpieczeństwa byli przedstawiciele Straży Pożarnej, Pogotowia ze Świdnicy czy Lotniczego? Czy przybliżył im ktokolwiek procedury jaki obowiązują na rajdzie? Organizator jedzie po najniższych kosztach, i gdzieś ma zabezpieczenie bezpieczeństwa w szeroko pojętym tego słowa znaczeniu. Ma być pogotowie to jest, tutaj nie mają wyboru jest karetka z obsługą a strażacy to najlepiej ochotnicy i nieważne że nie mają doświadczenia i dobrego sprzętu mają być to są, i OS idzie.
~adaś 13-04-2011 8:41
Polsat podał że kierowca pogotowia nie potrafił znaleźć drogi do lądowiska i cała akcja trwała niestety bardzo długo. Prawda jest taka że szofer pewnie nie zna nawet topografii i korzystał z nawigacji. Żenada.Ile jeszcze ofiar pochłonie nasza polska bylejakość.....
~x 15-04-2011 22:07
-> strażak Widzę tutaj same gorzkie żale. Po kolei. Żaden rajd (nawet KJS) nie odbędzie się, jeśli odpowiednie służby nie zostaną o tym powiadomione. Na wiele tygodni przed samym rajdem organizator musi pojawić się z kopią planu m.in. u komendanta Straży Pożarnej, komendanta policji. Zostają także powiadomione najbliższe szpitale. Zabezpieczenie na rajdzie było wykonane zgodnie z regułami obowiązującymi w całej Polsce. Na starcie odcinka były w gotowości wszystkie służby, które są niezbędne do udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanym. Nie wiem, jak wyglądało to w tamtym miejscu, bo akurat byłem na innej części trasy. Zazwyczaj wynajmowani są ratownicy ze sprzętem hydraulicznym do cięcia karoserii. O tym, gdzie wyląduje śmigłowiec decyduje pilot. Czasami nie da się wylądować tuż obok.
~x 15-04-2011 22:24
cd. Co do procedur to pogotowie, policja i straż od wielu lat wspiera organizatorów w zabezpieczaniu rajdów, więc wszystkie procedury doskonale znają. Skąd pewność, że ochotnicy, którzy działają przy rajdzie nie mają doświadczenia??? Znam wielu strażaków ochotników, sam kiedyś działałem w OSP. Ludzie ci mają często profesjonalne przeszkolenie z ratownictwa drogowego i spore doświadczenie przy udzielaniu pomocy poszkodowanym w wypadkach drogowych. Odcinek znany i jeżdżony od wielu lat. Tego dnia to był drugi przejazd tej załogi po tym OS-ie. Wszystkim marudom proponuję włączyć się do organizacji kolejnego rajdu. Będą mieli okazję przekonać się, jak wiele pracy trzeba włożyć w organizację takiej imprezy i jak szczegółowo jest wszystko planowane.
~kibic z Nowej Rudy 9-05-2011 1:48
...a ja się wtrące, i powiem że byłem w Jugowie na dole os i widziałem jak karetka przeciskała się pomiędzy samochodami żeby dojechać do drogi do sokolca, która była częścią os. Policja nawet wpadła na pomysł żeby ją eskortować do Rzeczki (pod prąd os oczywiście) w momencie gdy na trasie było 5 aut. Na szczęście zrezygnowali. Stracili tam dobre 15 minut, zawrócili i pojechali na górę Jugowa gdzie też czekali.A helikopter mógł wylądować w promieniu 1km od miejsca wypadku. Pełno tam łąk. Ale przecież są procedury. Szkoda...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group