Piątek, 23 października
Imieniny: Marleny, Seweryna
Czytających: 536
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Strefy bez dymu

Wiadomości: Świdnica
Poniedziałek, 15 listopada 2010, 13:55
Aktualizacja: 14:03
Autor: KO
Mieczysława
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Strefy bezdymne obowiązują w: zakładach pracy, przedszkolach, szkołach, na uczelniach, w przychodniach, szpitalach, lokalach gastronomiczno–rozrywkowych, kinach, teatrach, domach kultury, obiektach sportowych, miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci oraz na przystankach komunikacji miejskiej.

Za łamanie zakazu palenia grozi kara grzywny do 500 zł. A za nieumieszczenie informacji o zakazie palenia tytoniu właścicielowi lub zarządzającemu obiektem grozi kara do 2000 zł. Ale w niektórych obiektach objętych zakazem palenia tytoniu (zakład pracy, uczelnia akademicka, hotel, lokal gastronomiczno-rozrywkowy) można urządzić palarnię.

Co na to przechodnie ze świdnickich ulic?

Grażyna (nie wyraziła zgody na zrobienie zdjęcia): - Bardzo mi się te nowe przepisy nie podobają. To jest ohyda! Po barach i po szpitalach nie chodzę, ale to moje zdrowie i to ja decyduję, czy palę czy nie. I nikomu nic do tego.

Barbara (nie wyraziła zgody na zrobienie zdjęcia): - To jest ograniczenie wolności, jaką nam gwarantuje Konstytucja. Ja podatki płacę i powinnam móc robić, co chcę.

Katarzyna (nie wyraziła zgody na zrobienie zdjęcia): - Ja uważam, że te nowe przepisy są bardzo dobre. Ci, co chcą palić, niech sobie palą i płacą za swoje leczenie. Ale nas niech nie trują.

Mieczysława: - Jestem za! Mi przeszkadza dym, jak na przykład na przystanku stoję. W lokalach powinny być wydzielone sale: dla palących i dla niepalących.

Elżbieta: - Też jestem za. Żeby nie było dyskryminacji, w lokalach powinny być sale dla palących. Ale przez ostatnie lata to ja czułam się dyskryminowana i nie chodziłam do lokali, bo mi dym przeszkadzał.

Czesław: - Ja palę, ale to nie ma znaczenia. Każdy Polak ma w sobie jakąś kulturę. Jeśli jestem w pomieszczeniu z panią i pani nie pali, to ja nie zapalę. I ustawa tego nie zmieni. Ale są też ludzie, którzy na takie sprawy nie zwracali uwagi. I ich ustawa też nie nauczy kultury.

Klaudia: - Te przepisy są dobre. Starszym ludziom, czy małym dzieciom, dym szkodził. W restauracji na przykład dym papierosowy szkodził na apetyt.

Ania: - Jak ktoś chce palić, to niech sobie pali w domu. Mi przeszkadzało, kiedy byłam w lokalu i było zadymione.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~JAT 17-11-2010 22:25
Bzdura do kwadratu. Mam prywatny lokal , to ja powinienem decydować...
~ 17-11-2010 22:50
Takimi ustawami barany z rządu chcą "gonić zachód" .,
~~ 18-11-2010 14:11
Anka mówi że jej przeszkadza a sama pali ;]
~ 18-11-2010 15:01
Haha Aniu od kiedy ci to przeszkadza? Jak sama kopicisz jak parowóz! Przeczysz sama sobie! Pustaczka!
~Magda 18-11-2010 19:45
Zdecydowanie jestem za! Jestem mama 2-latka. Chcialam nie raz zabrac synka np.do kawiarni ale oczywiscie nie moglam bo gdzie bysmy nie poszli wszedzie siwo od dymu. Masakra!
~ 19-11-2010 11:41
co ty piszesz za bzdury przecież są lokale dla palących i dla nie palących ale to tak jest jak się za dużo czasu spędza w domu
~ 20-11-2010 16:23
No i co, że Ania pali? Ja też palę ale w lokalach dym mi bardzo przeszkadza! Trzeba być pustakiem, żeby nie wiedzieć co to znaczy zaprzeczenie.
~Magda 24-11-2010 20:49
Bzdury to ty piszesz!!! Podaj mi nazwe chociaż jednego lokalu w którym się nie pali!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group