Środa, 2 grudnia
Imieniny: Piotra, Pauliny
Czytających: 628
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Świąteczno–majowy raport z pogotowia

Wiadomości: powiat świdnicki
Środa, 4 maja 2011, 20:49
Aktualizacja: 20:53
Autor: KO
Maj rozpoczął się na dobre od akcji z mężczyzną wymachującym nożem na torach.
Fot. Wiktor Bąkiewicz
To były trudne dni dla załóg świdnickich karetek...

Dziś wyjątkowo raport za dwa tygodnie.

Tydzień świąteczny – od 18 do 25 kwietnia to 501 iniekcji wykonanych w ambulatoriach (przez same świąteczne dni: 360 zastrzyków). Przed Wielkanocą (a więc w dniach 18-24 kwietnia) przyjęto do badania 291 osób, w tym: 74 dzieci, 145 przypadków internistycznych, 10 przypadków kardiologicznych, 11 przypadków neurologicznych i 8 przypadków innych. Policja do przebadania przywiozła 5 delikwentów. Podczas świąt (a więc w dniach 23-25 kwietnia) przyjęto 235 pacjentów w ambulatoriach, w tym: 76 dzieci, 123 przypadków internistycznych, 5 kardiologicznych, 7 neurologicznych, 7 innych oraz 16 nietrzeźwych przywiezionych przez policję. Ostatni tydzień kwietnia z majową niedzielą to z kolei 352 iniekcje oraz 266 pacjentów w ambulatorium.

Wyjazdów też było sporo. Od 18 do 25 kwietnia – aż 668 (w tym 164 transporty, 6 wyjazdów do wypadków i 3 do pijanych osób). Od 26 kwietnia do 1 maja – 541, w tym aż 15 do zdarzeń komunikacyjnych i 11 do pijanych osób leżących „pod chmurką”.

Poniedziałek, 18 kwietnia, ok. godz. 17 na ul. Garbarskiej w Świdnicy zgłoszono pożar mieszkania. Strażacy zastali tam mężczyznę pod wpływem alkoholu, wezwali pogotowie, ale gospodarz nie wyraził zgody na przewiezienie do szpitala. O godz. 17.30 w rejonie pl. Grunwaldzkiego doszło do kolizji, kierowca samochodu także nie wyraził zgody na badanie.

Dzień później o godz. 14.21 na ul. Jodłowej doszło do nietypowego zdarzenia drogowego: pięćdziesięcioośmioletni mężczyzna jadący na rowerze zderzył się z pięćdziesięciosześcioletnią kobietą. Rowerzysta doznał urazu głowy i urazu trzeciego palca prawej ręki. Kobieta z urazem głowy została przewieziona do szpitala.

Czwartek, 21 kwietnia. Rano, o godz. 8.03, nadeszło zgłoszenie ze świdnickiej fabryki: mężczyzna spadł z wysokości. Na szczęście złapał go kolega. Na wszelki wypadek został przewieziony do szpitala.

Piątek, 22 kwietnia, godz. 11.16 – kobieta przechodząca przez tory została uderzona przez szynobus. Pacjentka miała zmiażdżoną głowę, nie udało jej się niestety uratować (więcej o tej tragedii: tutaj).

W Wielką Sobotę o godz. 19.35 na trasie Wiry-Tąpadła doszło do wypadku. Dwie osoby poszkodowane zostały przewiezione na szpitalny oddział ratunkowy ze złamaniami i potłuczeniami. Kierowca doznał urazu wielomiejscowego i złamania prawej kości udowej. Pasażer wyszedł ze zdarzenia z urazem twarzoczaszki, złamaniem obojczyka i prawego uda. Tego samego dnia dziewięcioletnie dziecko zostało pogryzione przez psa w Świdnicy, zostało ono przewiezione do wrocławskiego szpitala.

Wielkanocny Poniedziałek, godz. 7.18. Dramatyczne zgłoszenie: „wypadła z drugiego piętra”. Karetka pojechała na al. Niepodległości w Świdnicy, okazało się, że kobieta wpadła do piwnicy przez okienko, którego kratka się przesunęła. Pacjentka doznała urazu ramienia. Została odwieziona do szpitala. Tego samego dnia doszło do wypadku – ok. godz. 17.52 poszkodowani zostali kierowca i dwóch pasażerów opla vectry. Jednym z pasażerów było dwunastoletnie dziecko.

Poświąteczny wtorek, godz. 11.38 – kolizja drogowa w Szczepanowie. Dwie osoby poszkodowane zostały przewiezione do szpitala na obserwację.

Środa, 27 kwietnia. Wypadek na trasie Świdnica-Wałbrzych, ok. godz. 8.55 trzydziestosześcioletni mężczyzna wjechał autem do rowu. Przytomny, z urazem lewego barku, został przewieziony do szpitala.

Sobota, 30 kwietnia. Dwie kolizje, obie spowodowane przez pijanych kierowców. Jedna koło Grochotowa, druga – koło Dobromierza. Tego samego dnia pogotowie interweniowało w sprawie postrzelonej z wiatrówki młodej kobiety w Świebodzicach (więcej na ten temat: tutaj).

Niedziela, 1 maja. To dopiero był dzień pełny emocji. Najpierw załoga świebodzickiej karetki została wystraszona hukiem wystrzału (zobacz: tutaj), a w płytce na schodach dostrzegła dziurę (ostatecznie okazało się, że dziura była tu wcześniej i nie ma nigdzie śladów pocisków). A wieczorem karetka asystowała przy akcji, w której głównym bohaterem był szaleniec z nożem na torach. W pewnym momencie załoga karetki nawet włączyła się do negocjacji z mężczyzną (relacja z tego wydarzenia: w naszym temacie tygodnia).

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group