• Środa, 16 października 2019
  • Godz. 19:00
  • Imieniny: Ambrożego, Gerarda, Gawła
  • Czytających: 815
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Szukają przyczyn tragedii – dwunastolatek zmarł po zadławieniu się

Wiadomości: Miłochów/Świdnica
Sobota, 19 lutego 2011, 12:24
Aktualizacja: 21:23
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Rodzice dziecka, które po zadławieniu się bułką zmarło, zwrócili się o pomoc w wyjaśnieniu sprawy do świdnickiej prokuratury. Choć o życie dwunastoletniego chłopca z Miłochowa walczyli lekarze z pogotowia i ze szpitala, nie udało się zapobiec nieszczęściu.

Informację, że dwunastoletnie dziecko zmarło w ubiegłym tygodniu w karetce w drodze do szpitala podał jeden z lokalnych tygodników na swojej stronie internetowej w czwartek, 17 lutego. Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w czwartek, 3 lutego. Świdnickie pogotowie wiozło zadławione dziecko do Latawca. - Pięćdziesiąt metrów przed szpitalem doszło do zatrzymania akcji serca, lekarz rozpoczął reanimację w karetce - relacjonuje nam doktor Zbigniew Kołodziejczyk, dyrektor Powiatowego Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy. - W szpitalu kontynuowano reanimację, ale niestety chłopca nie udało się uratować. Za czas zgonu przyjęto moment odstąpienia od czynności ratunkowych, co stało się już w szpitalu.

Według karty z pogotowia pomoc została wezwana o godz. 20.14 w czwartek, 3 lutego. Karetka wracała właśnie z interwencji z udziałem pijanego mężczyzny (którego przekazano strażnikom miejskim). Gdy załoga była na pl. Grunwaldzkim, otrzymała polecenie wyjazdu do Miłochowa. Według słów osoby, która wezwała pogotowie, dwunastoletni chłopiec dusił się. Na miejscu karetka była o godz. 20.22. Okazało się, że dziecko zadławiło się kawałkiem bułki. Spory kęs, rozmoczony śliną, utknął w tchawicy. Zdecydowano o przewiezieniu chłopca do szpitala, lekarz pogotowia starał się udrożnić drogi oddechowe. - Tego rozmoczonego kęsa nie można było chwycić, jedyną szansą na uratowanie dziecka było zastosowanie bronchoskopu - mówi Zbigniew Kołodziejczyk. - Takie urządzenie nie jest na wyposażeniu karetek, zawiadomiliśmy szpital o tym, że będzie on potrzebny. Tam już czekał lekarz z bronchoskopem.

Bronchoskop to specjalistyczny przyrząd umożliwiający bezpośrednie oglądanie wnętrza tchawicy i oskrzeli. Nowoczesne bronchoskopy mają wbudowany układ optyczny oparty na światłowodach umożliwiający oglądanie wnętrza dróg oddechowych. Bronchoskop giętki kosztuje kilkanaście tysięcy euro, a sztywny: kilka tysięcy euro. - Taki sprzęt jest na wyposażeniu oddziałów intensywnej terapii i oddziałów chorób płuc - mówi doktor Kołodziejczyk.

Reanimacja nie przyniosła skutku. Dziecko zmarło. - Tak, z tego, co wiem, po zatrzymaniu krążenia w karetce podjęto czynności reanimacyjne, które były kontynuowane w szpitalu, ale pomimo dobrego natlenowania krwi, akcja reanimacyjna była nieskuteczna - potwierdza doktor Jacek Domejko, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego Latawiec w Świdnicy. - Wszystkie potrzebne czynności zostały wykonane.

W czwartek, 17 lutego, rodzice chłopca zgłosili się do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. - Jeszcze nie przyjęliśmy od nich zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - mówi prokurator Beata Piekarska-Kaleta, zastępca prokuratora rejonowego. - Rodzice proszą o wyjaśnienie sprawy.

Prokuratura bada tragedię. - Sekcja zwłok dzieci do lat piętnastu jest wykonywana obligatoryjnie, w tym przypadku została też wykonana - mówi prokurator Piekarska-Kaleta. Śledczy mają więc dostęp do wszystkich danych, które pozwolą im na wyjaśnienie przyczyn dramatu.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (32) Dodaj komentarz

~ 19-02-2011 12:43
nie czepiam się,ale Miłochów czy Modliszów?
~ 19-02-2011 12:43
wielki dramat rodziny, coś strasznego, proszę przyjac ode mnie wyrazi wspolczucia
~ 19-02-2011 12:48
powiem brutalnie: wypadki się zdarzają; szkoda chłopaka, kondolencje dla rodziny
~ 19-02-2011 12:53
powiem brutalnie- to nie byl wypadek to byl kadr wyciety z horroru, zamknij oczy i wyobraz sobie jak czuli sie rodzice tego chlopczyka
~ 19-02-2011 12:54
chory chłopiec był z Miłochowa [*]
~ 19-02-2011 13:25
bo bułke trzeba masłem smarować...
~ 19-02-2011 14:23
ale ty debil jestes gosciu z 13:25
~Ewa T. 19-02-2011 14:45
Ej no nie róbmy sobie jaj z tragedii. Wyobraż sobie ty z swidnica.mm - odchowałeś dziecko 12 lat, patrzyłeś jak rośnie, jak bawi się, kochałeś je całym sercem, a tu bach... głupia bułka i po ukochanym synku! Gdyby to było moje dziecko, też chciałabym wszystko wyjaśnić. Może to pomoże tym rodzicom jakoś przeżyć traumę. Pewnie też obwiniają siebie. A tu chyba nikt nie zawinił. Takie jest moje zdanie.
~E 19-02-2011 14:51
GDZIE BYLI RODZICE-TO SZPITAL POWINIEN PODAĆ DO PROKURATURY RODZICÓW O NIE DOPILNOWANIE DZIECKA.BOJĄ SIĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI TO WINĄ CHCA OBARCZYĆ SZPITAL.
~zula 19-02-2011 14:57
~E- tobie chyba rozum odjęło!!!!!
~ 19-02-2011 15:50
Przecież karetka stała za wioską..to nie wiem gdzie faktycznie było zatrzymanie akcji serca..
~ 19-02-2011 18:24
nastepny jakis pajac z internetem cyfrowego polsatu, zebys ty sie tak zadlawil cieciu jeden
~ 19-02-2011 18:30
TY Z IP ŻYCZĘ TOBIE TEGO SAMEGO CIECIU JEDEN.
~ 19-02-2011 20:00
jak się je buły z biedrony to niema się co dziwić
~ 19-02-2011 20:16
uwazaj smieciu cyfrowego polsatu bo cie znajde i sam ci bule napcham do mordy
~ 19-02-2011 20:20
C*** uważaj żebym to ja Ciebie pierwszy nie znalazł.
~e 19-02-2011 20:20
C*** uważaj żebym to ja Ciebie pierwszy nie znalazł.
~ 19-02-2011 20:56
uwazaj sk****lu z internecikiem z cyfrowego gowna bo ja moge byc pierwszy i pozalujesz tego smieciu ku****ki nie myty
~ 19-02-2011 20:56
ty nedzny wypierdku starej slonicy
~ 19-02-2011 20:57
Wysoki poziom dialogu......tylko podziwiać....gratuluję wyczucia!
~ 19-02-2011 20:59
co za debile no debil jeden z drugim zamknać ryje albo kazdy z was dostanie po suchej bulce hehehehehe
~A:( 19-02-2011 21:06
wyrazy współczucia dla rodziny :(
~ 19-02-2011 21:07
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."
~ 19-02-2011 22:32
historia nadaje sie na jakis horror
~ 19-02-2011 23:01
zwykłe czynności mogą przysporzyć tylu zmartwień.. tragedia...
~ViV 20-02-2011 6:03
Do Rodziców: prosze przyjąć najszczersze wyrazy współczucia. Śmierć dzicka to niewyobrażalna tragedia.
~ViV 20-02-2011 6:04
Do komentujących: idźcie się bawić do piaskownicy. Tu nie miejsce na chamskie wyzwiska i drurne żarty.
~ 20-02-2011 9:29
Sprawa śmierdzi... informacji o tym próżno było szukac w cotygodniowym "donosie z pogotowia" publikowanym na łamach tego portaliku. Znaczy nie bylo sie czym pochwalic. Znowu wprowadzacie w bład - Kołodziejczak nie jest doktorem a z tytułu lekarza chwilowo nie może korzystać bo ma zawieszone prawo wykonywania zawodu miedzy innymi za "leczenie" mieszkańców powiatu. Moze by sie portalik zainteresowal dlaczego...
~ja 20-02-2011 12:24
Mam nadzieję że tygodnik napisze coś więcej.Jeżeli karetka stała za wsią to pytanie dlaczego?Czyżby pan Kołodziejczak kłamał? Jakie czynności wykonano w ambulansie? Czy w karetce był niezbędny sprzęt do udzielania pomocy w tego typu przypadkach? Postępowanie przy zadławieniach jest standardowe, próba usunięcia palcami (lepiej kleszczami Megilla),manewr Heimlicha,potem konikotomia ratunkowa(nacięcie błony pomiędzy chrząstkami) w ostateczności wdmuchnięcie ciała obcego do jednego z oskrzeli. Próba intubacji dotchawicznej może się zakończyć całkowitym zatkaniem tchawicy i zgonem. Więc puki co poczekajmy zanim wydamy jakikolwiek osąd. Doszło do niebywałej tragedii i to jest najważniejsze.O jakiejkolwiek winie nie można wyrokować aby nie skrzywdzić niewinnych.
~Sebastian 20-02-2011 21:05
[*] To był mój kolega, mieszkałem z nim na wiosce dosłownie pare domów ode mnie. Jak dla mnie to straszna tragedia ; ( Niech Spoczywa W Spokoju [*]
~Orlik64 26-02-2011 15:15
PODOBNO MACIE USUWAC KOMENTARZE OBRAZLIWE I NIE DOTYCZACE TEMATU, A Z TEGO CO POWYZEJ WIDAC NIE ROBICIE NIC!!! PO CO TE KOMENTARZE, W KTÓRYCH SIE NA WZAJEM WYZYWAJA FORUMOWICZE?? A RACZEJ NIEKULTURALNE ELEMENTY....
~jestem ojcem 11-04-2011 23:13
policze kroki od mojego domu i przekarze wszystkim pyskaczom odleglosc zatrzymania karetki bo bylem w niej razem z synem.NIE BEDE SIE TLUMACZYL KRETYNOM I DEBILOM!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group