• Poniedziałek, 14 października 2019
  • Godz. 15:07
  • Imieniny: Bernarda, Dominika, Kaliksta, Liwii
  • Czytających: 872
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Warszawa nie wchodzi w rachubę…

Wiadomości: Świdnica
Sobota, 26 grudnia 2009, 8:58
Aktualizacja: 9:01
Autor: JoKa
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Boże Narodzenie tylko w Świdnicy i wyłącznie w gronie rodzinnym – zwierza się Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, który już od półtora roku wraz z zoną Adrianną, córeczką Julią i synkiem Miłoszem rezyduje w stolicy. Na święta przyjechał do domu rodziców w Świdnicy. – Tu jest moje miejsce na ziemi, za którym zawsze tęsknię.

Za czym najbardziej? – Za moimi rodzicami, wspaniałymi, kochającymi. Za bratem Maćkiem, z którego jestem bardzo dumny. Jest na czwartym roku medycyny i jeszcze zaczął prawo! – mówi Marek Michalak. Wspólnie wyciągnęli najdroższe skarby z pudeł. – To ozdoby świąteczne, które robiliśmy jeszcze jako dzieci, takie już mocno wytarte łańcuchy, serduszka na nitce, śmieszne anioły i bardzo stare, często mocno uszkodzone bombki. Żona, która jest plastykiem, zaciska zęby i znosi tę zupełnie niemodną choinkę.

- Na Wigilię był barszcz, pierogi z grzybami, coś z miodem, chyba kutia… - w temacie kulinariów rzecznik jest zupełnie bezradny. – No nie znam się, zmiatam z talerza wszystko, bez pytania co to. Oprócz karpia – zastrzega bez namysłu. Tej ryby serdecznie nie znoszę. Ale cała rodzina lubi i karp jest obowiązkowo.

Oczywiście nie zabrakło prezentów pod choinkę. – Dla dzieci zabawki. Dla pozostałych trochę niepraktycznych upominków, trochę rzeczy, które mogą się przydać. Wszystko wcześniej sondowane, by nie było klapy. Jasne, że podarunki są ważne, ale nie to kocham w świętach najbardziej. Nareszcie mogę trochę odpocząć, nacieszyć się bliskimi i zwyczajnie połazić w szlafroku… Przynajmniej na te kilka dni garnitur może zawisnąć w szafie.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group