Piątek, 23 października
Imieniny: Marleny, Seweryna
Czytających: 536
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wypisany z Latawca pacjent zmarł po drodze do domu

Wiadomości: Świdnica
Poniedziałek, 4 października 2010, 11:35
Aktualizacja: Środa, 6 października 2010, 10:34
Autor: Karolina Osińska
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Znaleziony w ubiegłym tygodniu martwy mężczyzna przy wiadukcie na ul. Esperantystów w Świdnicy to 29–letni Artur K. z Żarowa, który poprzedniego dnia o godz. 23.55 został wypisany ze szpitalnego oddziału ratunkowego szpitala Latawiec. Sekcja zwłok potwierdziła, że zmarł on na skutek przyczyn chorobowych. Jak to się stało, że chory został wypisany ze szpitala w środku nocy?

Rodzina Artura K. jest wstrząśnięta. Mężczyzna w wtorek, 28 września, dostał silnych bólów brzucha. Wezwano karetkę, ta zawiozła go na SOR świdnickiego Latawca. Przyjęto go o godz. 19.40. Z karty wynika, że został wypisany o godz. 23.55 po podaniu środków przeciwbólowych. – Chciał chyba wrócić do domu na piechotę, bo nikt z rodziny nie mógł po niego przyjechać – mówi nam członek rodziny. – A już załoga karetki, która go zabierała, powiedziała nam, że podejrzewają zapalenie trzustki. Dostaliśmy raport z sekcji zwłok i tam jest napisane, że miał ostre zapalenie trzustki. Jak można było więc go wypuścić ze szpitala? I to bez badań!

- Sekcja zwłok wykazała, że zgon nastąpił na skutek czynników chorobowych – potwierdza Marek Rusin, prokurator rejonowy. Śledczy odrzucili więc wcześniejsze hipotezy, że mężczyzna został potrącony przez samochód na ul. Esperantystów, czy że to był samobójca, którzy rzucił się z wiaduktu kolejowego. Na ciele nie było żadnych zewnętrznych obrażeń.

Jak to się stało, że pacjent z ostrym zapaleniem trzustki nie został hospitalizowany? Dlaczego wypisano go w środku nocy, choć był mieszkańcem Żarowa i nie miał jak wrócić do domu? O to zapytaliśmy dyrektora Latawca, Jacka Domejkę.

- Powyższa sprawa jest przedmiotem postępowania prokuratorskiego. W tej sytuacji nie może być przedmiotem debaty publicznej i przedmiotem relacji prasowych. Dane medyczne pacjentów są informacjami szczególnie chronionymi i nie możemy ich upubliczniać – odpowiedział nam doktor Domejko. - Moje dotychczasowe ustalenia potwierdzają, ze w naszej ocenie w tej sprawie nie doszło do żadnych zaniedbań ze strony personelu medycznego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Nie wiemy, czy w szpitalu przeprowadzono USG jamy brzusznej pacjenta. Czy badano enzymy wątrobowe.

- Badamy wątek wypisania tego mężczyzny ze szpitala – mówi prokurator Marek Rusin. Doktor Jacek Domejko poinformował nas też, że w tej sprawie podjął pilne działania wyjaśniające, czy doszło do błędu w postępowaniu lekarza.

***
Oto pismo z dnia 6 października, które otrzymaliśmy w tej sprawie:

W związku ze znalezieniem w dniu 28 września, w okolicach wiaduktu kolejowego zwłok 29-letniego mężczyzny, który był wcześniej pod opieką Szpitalnego Oddziału Ratunkowego szpitala „Latawiec” w Świdnicy informuję, że na wniosek dyrektora placówki Jacka Domejki oraz mój prowadzone jest postępowanie wyjaśniające oraz wewnętrzna kontrola. Ma ona na celu sprawdzenie, czy pomoc udzielona pacjentowi przyjętemu na Szpitalny Oddział Ratunkowy odbyła się z dochowaniem wszelkiej staranności i wymaganych procedur. Dodatkowo postępowanie wyjaśniające prowadzone jest przez świdnicką prokuraturę i do momentu ustalenia okoliczności śmierci ww. mężczyzny prosimy o powstrzymanie się od formułowania jakichkolwiek opinii, które prowadzą do pojawienia się wśród społeczeństwa krzywdzącej dla pracowników szpitala „Latawiec” oraz całej placówki oceny jej pracy na rzecz pacjentów. Dla dobra sprawy, na tym etapie, nie możemy ujawniać żadnych szczegółów związanych z tą sprawę, aż do momentu zakończenia postępowania wyjaśniającego.

Wicestarosta Świdnicki
Ryszard Wawryniewicz

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
5
100%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (70) Dodaj komentarz

~ 4-10-2010 12:46
taaaa po co badać człowieka, przeciez nie ma kasy, a jak umrze to jeden mniej dla zusu
~R. 4-10-2010 12:55
Szkoda, że brak nakładów na służbę zdrowia tak się kończy.
yhm... 4-10-2010 13:00
LATAWIEC to w dosłownym znaczeniu DALEKO OD NOSZY... Kiedys byłem świadkiem jak przyszla kobieta również z bólami brucha, to dr. K.... wygonił ją spowrotem na pogotowie i powiedział, że musi przyjechać karetka. Istna paranoja. Pacjentow sie tu lekcewży, szkoda słów. Powinni ten szpital wysłać w kosmos!
~ 4-10-2010 13:03
może się wypisał an własne żadanie i nie chciał sie leczyć?
Świdniczanka 4-10-2010 13:04
Straszna tragedia!! Co musi teraz czuć lekarz, który go wypisał?!?!
~lena 4-10-2010 13:06
tak właśnie traktuje się pacjentów w naszym "wspaniałym" szpitalu - przy urazie głowy nie robi się tomografu, przy bólach brzucha nawet usg - wiem z autopsji, na szczeście mnie udało sie przeżyć
~ewa 4-10-2010 13:21
co właściwie chciał powiedzieć "Złotousty": "Moje dotychczasowe ustalenia potwierdzają, ze w naszej ocenie w tej sprawie nie doszło do żadnych zaniedbań ze strony personelu medycznego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego", "Doktor Jacek Domejko poinformował nas też, że w tej sprawie podjął pilne działania wyjaśniające, czy doszło do błędu w postępowaniu lekarza" ??? Oczywiście Panie Dyrektorze, W Pana szpitalu nigdy nie dochodzi do zaniedbań, jak zawsze wszystko jest CACY. Gratuluję samozadowolenia!!! Ewa
~Gośka 4-10-2010 14:34
Szlag trafia człowieka jak Czyta Takie wiadomości a Pan Domejko jak zwykle Broni Swoich Kolegów po fachu ! Znane są przypadki i to nie jedne jak Traktuje się pacjentów na Latawcu ! Jednym słowem nie masz FORSY NIE MA LECZENIA !!!
~ 4-10-2010 15:06
Miesiąc temu córka przebiła bębenek w uchu, chirurg dzwonił po laryngologa doktora CZESAKA on stwierdził że o godz.21.30 nie opłaca mu się przyjeżdzać do 4latki!!! I powiedział żeby iść na drugi dzień do laryngologa do przychodni. To są kpiny lekarz na dyżurze odmawia pomocy dziecku!!!
~ 4-10-2010 15:10
Oni się wszyscy nadają tylko pisać na ich temat w gazetach!! A dyr, Domejko potrafi tylko nagrody odbierać za co. Za to że kilka lat temu nie wypłacał pracownikom 13nastek, i podwyżek a jak ci biedniejsi poszli z tym do sądu i rzecz jasna wygrali sprawy to nagle po jakimś czasie wszyscy ci dostali wypowiedzenia. Taki właśnie jest Domejko tylko Broni swojej d...a tak naprawde to kawal chama z niego.
~Kuba 4-10-2010 15:30
Ja tuż przed sylwestrem złamałem rękę w nadgarstku. Nie wiedzialem, że to złamanie, więc myślałem, że przejdzie. W sobotę po Nowym Roku poszedłem na SOR na prześwietlenie, to jeszcze op***dol dostałem od pielęgniarek, że się pojawiłem, a nie czekałem do poniedziałku, żeby pójść do przychodni! Lekarz zerknął zza komputera na rękę, na zdjęcie i powiedział, że to nic poważnego, tylko zwichnięcie...a przy takim złamaniu 90% przypadków leczy się operacyjnie...7 tygodni gipsu + 4 tyg rehabilitacji. To ma być oddział ratunkowy?
~ 4-10-2010 15:59
to jest jakis horror, jak tak mozna!!!!!
~tvn24 4-10-2010 16:02
http://www.tvn24.pl/-1,1676306,0,1,krol-dopalaczy-jeszcze-w-tym-tygodniu-pojdziemy-do-sadu,wiadomosc.html ... WASZE ZDJĘCIE na tvn 24 ??
~lola 4-10-2010 16:17
jaki sor?to jest tam masakra traktuja ludzi jak przedmioty
~Boguś 4-10-2010 16:58
Przykład dr.Zająca niczego ich nie nauczył.Trzeba opier*olić staroste to jemu podlega ten burdel.
~zula 4-10-2010 17:12
tak zgadzam się szpital Latawiec zszedł całkiem na psy.A skoro to szpital powiatowy to chyba faktycznie czas wymienić ten burdel.
~grażka 4-10-2010 17:24
no nie ma zaniedbań ze stron szpitala ? ?? a człowiek umiera i po nocach musi się wałęsac !! to nie pierwszy przypadek mój znajomy tez niby wyszedł w nocy ze szpitala na własne żądanie/ ale w Wałbrzychu/ i na drugi dzień z domu w worku już go wywiezli z domu - 30 letni facet i ...... w szpitalu jak się okazało narobił pod siebie , nikt nim się nie zajął wiec poprosił by koledzy go zabrali bo żle się czuł w tym smrodzie i nie chciał by go w takim stanie oglądano bo nie był to żaden brudas tylko normalny schorowany facet i jak okazało się on już umierał w szpitalu tylko hmmmm nikt nie udzielił mu pomocy bo brzydko pachniał --- czy nie gryzie sumienie tych co zawinili w takich sytuacjach ? dla mnie to potwory oni mają płacone za ratowanie ludzi a nie wykańczanie chyba hmmm tu nie mówię o wszystkich ale są jeszcze szantrapy co nie wzrusza ich żadna tragedia innych
~Bartek 4-10-2010 18:15
Tragiczne;/ jak dyrektor placówki może powiedzieć, że nie doszło do zaniedbań? Taka sytuacja jest w 100% jasna. Nawet jak facet chciałby wyjść ze szpitala powinni go tam zatrzymać i poddać szczegółowym badaniom (już wcześniej pogotowie podejrzewało zapalenie trzustki)!!!WINA SZPITALA!!!CAŁEGO NASZEGO ZUSU I NFZ-U!!! Brak słów. Po co płacimy składki zdrowotne i te inne śmieci??
~m,w 4-10-2010 18:26
a pan DOMEJKO miał pracować w ministerstwie zdrowia BRAWO I ŻYCZĘ COBREGO SAMOPOCZUCIA.na zachodzie już by był skończony
~ 4-10-2010 19:11
napewno nie dzoszlo do bledu lekarskiego, badania i zabiegi odbyly sie prawidlowo niestety wina byla po stronie pacjenta, ktory nie przezyl.
~jan i nina 4-10-2010 19:17
A to nowość? W tamtym roku szpital kardiologiczny wypisał moja mamę o 3.oo w nocy!!!!!I okazało się, że jest to w ich zwyczaju, więc Świdnica idzie w ślady...a tak na marginesie wiecie, że na Latawcu nie ma zapasu krwi? Jesteś poszkodowany- najlepiej woź krew w woreczku ze sobą... Ofiara środowego wypadku jest tego przykładem.... Cóż- znachorzy wracają....
~ 4-10-2010 19:17
a ja mam pomysl, pojdzmy tam pod ten burdel jakas wieksza grupa ludzi, wezmy transparenty, okazmy wszystkim tym oszolomom ze dzialanie tego szpitala wogole nam sie nie podoba, szerzy sie tam cwaniactwo i korupcja, tak tak korupcja stari ludzie placa lapowki na oddziale okulistycznym byle miec szybciej operacje i zeby pielegniary lepiej o nich dbaly moge nawet wskazac osobe ktora placila tym nierobom! co wy na to zeby urzadzic taka akcje?
~ 4-10-2010 19:42
To nie jest głupie:P
~$$$$$$$$$$$$$$$$$$ 4-10-2010 19:51
może po takiej akcji panowie doktorzy się zastanowią jak nas leczą z szacunkiem dla pielęgniarek i salowych bo one pracują
~ 4-10-2010 20:39
Niestety dla znachorów liczy się tylko kasa mają miesięcznie po 15 tyś i mają na nas wyj......
~Asterix 4-10-2010 21:42
No to teraz napewno awansuje gdzies wyzej bo takich specjalistow potrzeba zarowno w nfz - cie jak i ministerstwie
~ 5-10-2010 10:15
a dzis czytałem,ze ministerstwo zdrowia planuje skrócic czas studiów i staze dla lekarzy...beda szybciej prywatnie przyjmowac...wypada sie modlic,zeby nie chorowac
~ 5-10-2010 10:25
tak jest wszedzie, jestesmy tylko ludzmi, wszyscy mozemy sie mylic i popelniac bledy, bardzo szkoda mi lekarza bo to zacny czlowiek
~ 5-10-2010 11:41
Pierwszy wyważony komentarz. Może lepiej zaczekać aż Prokuratura ustali wszystko. Na razie tylko wiadomo, że rodzina (siostra) napuściła na szpital dziennikarzy - być może tylko chodzi o pieniądze z odszkodowania. Lekarz, który zajmował się tym pacjentem jest dobrym fachowcem - jeździ też w pogotowiu. Mało prawdopodobne, żeby się pomylił.
~ 5-10-2010 12:44
nie jezdzi w pogotowiu
~ 5-10-2010 13:09
ale jeździł kiedyś, ciekawe dlaczego już nie
~mała 5-10-2010 13:36
a nie zastanawia was dlaczego młody facet miał ostre zapalenie trzustki może od wódy a wypisał się na własne żądanie bo po prostu chciał się napić a teraz winny lekarz
~DUŻY 5-10-2010 13:46
ALKOHOLIK TEŻ CZŁOWIEK!!
~ 5-10-2010 13:55
no cóż widać,że szpital się uaktywnił IP: *.szpital.swidnica.pl Pierwszy wyważony komentarz. Może lepiej zaczekać aż Prokuratura ustali wszystko. Na razie tylko wiadomo, że rodzina (siostra) napuściła na szpital dziennikarzy - być może tylko chodzi o pieniądze z odszkodowania. Lekarz, który zajmował się tym pacjentem jest dobrym fachowcem - jeździ też w pogotowiu. Mało prawdopodobne, żeby się pomylił. Na ten szpital nie trzeba nikogo napuszczać. Iość negatywnych wypowiedzi wiele mówi...
~ 5-10-2010 15:03
Jeszcze się taki nie narodził, żeby wszystkim dogodził. Problem polega na tym, że ludzie często oczekują od szpitala (Szpitalnego Oddziału Ratunkowego) tego co powinni otrzymać od swojego lekarza rejonowego (który za gotowość od każdego pacjenta dostaje kasę). Ale Ci wolą brać kasę, nic nie robić i spławić swojego pacjenta do szpitala. Szpital to nie przychodnia. Ogromna liczba pacjentów, którzy nigdy nie powinni trafić do szpitala (np. z przeziębieniami) powoduje, że cierpi jakość pomocy dla tych którym jest ona najbardziej potrzebna. Nasz szpital naprawdę się bardzo stara, żeby w tym dziwacznym systemie być jak najbardziej pomocnym pacjentom. Jednak ten pacjent dotarł wieczorem, kiedy już nie kręcą się grypowi pacjenci. O tej porze na pewno udzielono mu fachowej pomocy, nie patrząc na jego stan upojenia, bo wieczorami i w nocy duża liczba pacjentów SOR jest pijanych - więc nikogo to nie dziwi ani nie razi (taka norma krajowa)
~czesio i anusiak 5-10-2010 15:19
Do pracowników "Latawca"którzy tu czytują.Lekarz by nie popełnił błędu gdyby był trzeżwy.Bo lekarze to zwykle albo biorą albo piją.
~mała 5-10-2010 15:37
przykre że umiera młody człowiek ale przecież nikt siłą go nie mógł zatrzymać w szpitalu a rodzina skoro nie mogła go odebrać ze szpitala jak sami twierdzą to pewnie wiedziała że zamierza opuścić szpital.
~ 5-10-2010 16:04
i co rodzina by zminiła, gdyby po niego przyjechała ~mała? że umarłby w domu? szpital się miał nim zająć!
~ 5-10-2010 18:48
Jestem zażenowany tym pochopnymi wyrokami. Personel Latawca wielokrotnie pomógł mi i bliskim mi osobom. Lekarz, którego nazwiskiem się tutaj "pomiata" to świetny fachowiec, wiele osób zawdzięcza mu życie - właściwy człowiek we właściwym miejscu. Trzymam kciuki, żeby nie zraził się po tym, co się tutaj wypisuje na jego temat. ...a co do działań rodziny, to myślę, że to napuszczanie na szpital jest próbą wybielenia swojej winy. Gdzie oni byli, gdy Artur pił na umór? Dlaczego nikt mu nie pomógł uporać się z tym nałogiem? Teraz czują się winni i stąd publiczne dyskusje na tematy poboczne, aby odwrócić uwagę od sedna problemu.
~mała 6-10-2010 8:15
jak szpital miał mu pomóc na siłę on nie chciał tej pomocy wolał z kolesiami pić a teraz wielka tragedia bo umarł a rodzina szuka sensacji a gdzie byli wcześniej
~Zarowianka 6-10-2010 8:29
szpital się broni pisze na forum ciekawa jestem dlaczego ? Zobaczcie kochani pracownik szpitala ma czas na pisanie na forum ! Zamiast ratować robić wyniki stawiać diagnozę Broni się na Publicznym Forum ! Dziękuje ale wolę świadomie unikać takiej pomocy ! Jedno jest pewne Opinia o Latawcu schodzi na Psy a winni są zawsze po obu stronach nas pacjentów bo nie szanujemy Lekarzy i w nocy Pomocy wołamy a lekarzy że świadomie wybrali Zawód który zmusza ich do ratowania w świątki piątki i niedziele Bo choroba nie zna poczucia czasu dnia ani Nocy !
~V. 6-10-2010 11:21
Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, że ktoś, kto chwilę wcześniej był pod opieką SOR umarł... Co wykaże śledztwo? Może nic. Może winę lekarza. Może winę pacjenta. Do rozwiązania tej zagadki jednak daleko, ale ludzie mówią, plotkują. Cały Żarów i okoliczne wioski wiedzą o tej tragedii. Umarł chłopak, który choć rzeczywiście nadużywał alkoholu, to był spokojny, nikomu nie wadził. Ale przecież alkohol jest LEGALNY!! Skoro państwo nie chce leczyć alkoholików, to niech może zrobi akcję zamykania sklepów sprzedających procenty! Chłopak pił, to mu się nie należy pomoc w szpitalu? Czy ludziom umierającym na raka płuc też odmówi się pomocy, bo sami palili papierosy??????? A co z ludźmi jedzącymi masło i jajka? Jak będą mieli niedrożne żyły, to też im nie udzielimy pomocy, bo sami sobie podnieśli cholesterol??????????
~ 6-10-2010 13:05
wiadomo ze pracownicy tego bajzlu beda tutaj bronic swoich kolezkow, wkoncu raczka raczke myje, ktos cos wspomnial o jakiejs akcji pod szptalem, bedzie cos z tego? i co znowu ktos sie ze szpitala tu odezwie??? macie jeszcze odwge????!!!!!!!!!!
~ 6-10-2010 13:16
i bardzo dobrze sie stalo, ze ta sprawa zajely sie media ! w koncu moze ktos zrobi porzadek z tym szpitalem
~dziewczonka 6-10-2010 15:18
Takie przypadki się zdarzają w najlepszych szpitalach i nie bronię tu szpitala, ani nie szykanuję rodziny zmarłego czy samego zmarłego. Wiele można zarzucić naszej służbie zdrowia, sama wielokrotnie jestem nie zadowolona z opieki medycznej, ale mnie też zdarzyło się być pacjentką naszego świdnickiego SOR-u w środku nocy i jakoś nie zostałam "olana" choć po minach i lekarza i obsługi medycznej widziałam, że nie cieszą się na mój widok. Zostałam przebadana na wszystkie dostępne na daną chwilę sposoby, po badaniach stwierdzono, że nic mi nie grozi i w środku nocy zostałam wypisana do domu, ale chciałabym zaznaczyć, że obsada karetki, którą zostałam przywieziona do szpitala zapowiedziała żeby przygotować się na taką ewentualność. Także ja byłabym powściągliwa w oskarżeniach i poczekała do zakończenia dochodzenia w tej sprawie.
~ 6-10-2010 17:56
co do tej akcji pod szpitalem to proponuje poniedzialek 11.10.2010 godzina 12 wezcie transparenty
~WIECH 6-10-2010 20:12
Zmienić całą dyrekcje szpitala i to natychmiast łącznie z ordynatorami wszystkich oddziałów a co z panem ZAJĄCEM panie Domejko pan też już się dorobił starczy gdzie policja zes sprawami korupcyjnymi śpi
~ 6-10-2010 22:59
Może i Latawiec nie jest idealny. Jednak malkontentom polecam wizytę w dowolnym szpitalu stolicy naszego województwa. Zobaczą jak dużo gorzej może być w szpitalu. Protestujcie, protestujcie - a nie zapomnijcie zwołać wszystkie możliwe media. Dyrekcja wałbrzyskiego szpitala wojewódzkiego, tylko czeka na taki pretekst. Po co im pod nosem taka konkurencja. Można zlikwidować, przerobić na dużą przychodnię. Wystarczy jedno pstryknięcie NFZ z Wrocławia. Jeszcze bardziej zmniejszy się kontrakt i szpital pozamiatany. A NFZ-tem rządzą koledzy z PO, tak jak i władzami województwa, gdzie dr. Szełemej, dyrektor wałbrzyskiego szpitala, pełni znaczącą funkcję. Nikt znaczący się nie postawi, ani nie ujmie za szpitalem, jak postanowią go zlikwidować.
~liliana 8-10-2010 15:24
także nie mam miłych wspomnień z wizyty w naszym słynnym "latawcu" przychodząc z chorym,odwodnionym dzieckiem szukać pomocy uzyskałam informację,że powinnam iść na pogotowie.Po długich sporach i nerwach łaskawie zostawiono dziecko na oddziale,ale najpierw ordynator oddziału dziecięcego dokonał prywatnych wizyt w gabinecie,zanim łaskawie "rzucił okiem na moje dziecko,nie wspomnę o wykładzie na temat,ile bym zapłaciła gdybym mieszkała w Stanach Zjednoczonych...,istna paranoja,oby z daleka od tej instytucji.
~ 12-10-2010 12:16
Może i latawiec nie jest idealny? Taaak... ale lepiej nic nie ruszać, bo jeszcze i taki jaki jest zniknie i nic nie będzie (jak u Kononowicza). Nie mam pojęcia kto pisze takie komentarze tak samo kto jest tak świetnie poinformowany, że ów pacjent wyszedł na własne życzenie... bo nie wyszedł.
~marta 12-10-2010 14:33
zgadzam się z tymi wszystkimi opiniami, ten szpital to jest mordownia,w dupach im się poprzewracało, lekarze łaskę robią, że ludzi leczą. Powinni zamknąć ten burdel razem z tym całym Domejko
~truskawa 13-10-2010 21:08
po pierwsze ARTUR NIE WYPISAL SIE ZE SZPITALA NA WLASNE ZADANIE, karetka zabrala go w domu z Żarowa wieczorem TRZEZWEGO w samej koszulce i klapkach!!!!! byl w fatalnym stanie, nie mogl chodzic, sanitariusze WNOSILI GO DO KARETKI!!! Jak ktos taki po 4 godzinach moze zostac wypisany ze szpitala "w stanie dobrym"????? Pielegniarka raczyla jedynie zadzwonic w srodku nocy do brata Artura i oznajmic, ze z bratem juz lepiej i mozna po niego przyjechac.... Niestety brat byl sam w domu z malym dzieckiem i nie mail mozliwosci odebrac Artura. Na prosbe, aby brat zostal do rana w szpitalu i rano na pewno go ktos odbierze, pielegniaraka oznajmila, ze artur moze sobie posiedziec na poczekalni albo przed szpitalem bo nie maja wolnych miejsc. TO JEST PARODIA A NIE SLUZBA ZDROWIA!!! Czlowiek z ostrym zapaleniem trzustki i marskoscia watroby dostaje kilka kroplowek na wzmocnienie i srodki przeciwbolowe i moze isc do domu!!!! W SRODKU NOCY W KAPCIACH I PODKOSZULKU!!!!!!! GDZIE CI LEKARZE MAJA OCZY?????? Sprawa smierdzi na kilometr, wiec wcale nie dziwie sie braciom Artura, ze szukaja sprawiedliowosc w sadzie....
~gość gość 14-10-2010 21:06
moja mama z,lamała rękę . Jest osobą przed 80 i bardzo schorowaną. W szpitali czekałyśmy ponad 4 godziny na ustawienie złamania i założenie gipsu. Myslałam, że mama połozy sie w końcu na podłodze. Podczas składania reki krzyczała z bólu (reka była złamana w kilku miejscach), lekarz na nią się wydarł, że krzyczy. A ból byl nie do zniesienia. To nie rzeźnia !!!!! Wielokrotnie leżała też w szpitalu, nie mogę powiedzieć ani jednego dobrego słowa, niestety :(( Panowie lekarze i Panie lekarki składaliście przysięgę!!!!!!
~gość gość 14-10-2010 21:09
moja mama z,lamała rękę . Jest osobą przed 80 i bardzo schorowaną. W szpitali czekałyśmy ponad 4 godziny na ustawienie złamania i założenie gipsu. Myslałam, że mama połozy sie w końcu na podłodze. Podczas składania reki krzyczała z bólu (reka była złamana w kilku miejscach), lekarz na nią się wydarł, że krzyczy. A ból byl nie do zniesienia. To nie rzeźnia !!!!! Wielokrotnie leżała też w szpitalu, nie mogę powiedzieć ani jednego dobrego słowa, niestety :(( Panowie lekarze i Panie lekarki składaliście przysięgę!!!!!!
~ 19-10-2010 19:12
ale te rzezniki skladaly przysiege hipokryty a nie hipokratesa, bo to sa rzeznicy lapowkarze ktorzy studia skonczyli na uczelni typu wstt czyli jak placisz to masz na koniec dyplom
~ 27-10-2010 1:16
Uwazam za perfidie stanowisko dyrektora szpitala bioracego "wode w usta" zamiast ustosunkowac sie do zarzutu.
~M. 31-10-2010 9:14
To jest jakaś masakra co się dzieje w naszej Świdnicekij służbie zdrowia. A tym bardziej, że znałam Artura K. [*] mojego wujka to był brat.... Ten lekarz, który go wypuścił ze szpitala w nocy powidzien ponieść teraz konsekwencje, ciekawe czy by tak wypisał kogoś ze swojej rodziny w nocy bez transport ;/
~zbyszek szermer 21-11-2011 18:16
Szanowni Państwo.Punk widzenia zależy od punktu siedzenia.Kilka dni temu przyjechałem z chorą żoną (ostry atak śledziony) do oddziału ratunkowego szpitala LATAWIEC.Byłem zaskoczony jak sprawnie dokonano przyjęcia,przeprowadzono badania z pełną kulturą i poszanowaniem pacjenta.Oczekując na wyniki byłem świadkiem jak pacjent odmówił przyjęcia do szpitala mimo usilnej namowy lekarzy aby w szpitalu pozostał.Dużo nieprawdy i jadu jest w Waszych wypowiedziach szanowni internauci.Umiemy tylko narzekać nie dostrzegając tych dobrych stron.Mieszkam 70 km od Świdnicy gdzie opinia o LATAWCU jest bardzo pozytywna.Nie usiłuję bronić lekarzy ale bądzmy sprawiedliwi i jeżeli już to dostrzegajmy obie strony medalu.
~NELA 20-06-2013 11:03
wczoraj czyli 19.06.2013r zostałam zabrana do szpitala karetką miałam ciśnienie 166na 120 puls 120 cały czas wymiotowałam i miałam bardzo silny ból głowy panowie z karetki spisali się na medal dali mi tabletki pod język i zabrali na latawiec tam o godzinie 6 czterdzieści przyszła pani doktor która miała pretensje do panów z karetki dlaczego mnie przywieżli to nie jest ciśnienie ciśnienie jest w tedy gdy ma się 200 i kazała mi iść do swojego lekarza zapytałam czy mam już iść powiedziała że tak było mi strasznie słabo wymiotowałam po wszystkich kubłach koło latawca prawie leżałam na ławce i czekałam aż przyjedzie po mnie mąż który musiał zwolnić się z pracy to co się dzieje w naszej służbie zdrowia to szok takich lekarzy nie powinno być to nie jest lekarz który mówi że to nie jest ciśnie
~Jan 15-09-2014 8:58
picie alkoholu przez pacjenta nie wyklucza i NIE ZWALNIA SZPITALA OD obowiązku udzielenia mu właściwej pomocy !!! wszak każdy lekaż spożywa alkohol nie wszyscy jednak wiedzą w jakich ilościach ! tak i w tym przypadku - jeśli pacjent spożywał alkohol to lekarzowi powinno to dać do głębszego przemyślenia co robić i jak pomóc i jak rozmawiać z pacjentem !! czy pieniądz jest ważniejszy czy człowiek !!! czy lekarz jest od ratowania , czy od tego, aby bez specjalnego wysiłku zarobił na bułeczkę z masłem ?!!! - niech taki doktorek wyjedzie na zachód i tak postępuje to długo miejsca w pracy nie zagrzeje - krótka piłka i wypad
~janek 23-11-2014 20:44
ja osobiście miałem podobne zdarzenie, zabrało mnie pogotowie do szpitala ponieważ dostałem poważnego urazu stopy noga była tak opuchnięta, że żaden but nie można było ubrać, na izbie przyjęć tegoż szpitala spotkałem się ze straszną arogancją ze strony personelu, powiedziano a właściwie w bardzo wulgarny sposób nakrzyczano na mnie że z taką nogą to idzie się do lekarza, wylądowałem na oddziale ratunkowym, przeleżałem tam 3-godz. dostałem lek przeciw bólowy i zostałem wypisany do domu w przeciągu tych trzech godzin nawet chirurg nie zaglądnął do mnie aby obejrzeć moją nogę, a była opuchnięta aż po kolano. Nie polecam nikomu tego Szpitala, panuje tam zupełne bezhołowie
~Justyna 22-10-2015 15:27
Na laryngologii w Świdnicy to nie ma komu telefonu podnieść, możę ktoś zaprowadzi porządek.
~Rrno 4-12-2015 12:23
Jak wszedzie rozni ludzie.Ale lezac na chirurgi bylo wiele niespodzianek spedzilam tam 3 dni.Opieka ok czesc pielegniarek bardzo mila.Czesc lekarzy rowniez.Gorzej w nocy Przemily ogromny i przystoiny lekarz bardziej zainteresowany spacerami z pielegniarkami niz pacjentami.Naprawde przedstawienie niczym nocne romanse i cieple wyznania pomiedzy personelem.Oj wstyd wstyd
~ 4-12-2015 13:02
Na Chirurgi mnostwo czulosci i wyrozumialosci.Naprawde wspaniala i ciepla atmosfera.Mile spojrzenia cieply dotyk pelen czulosci.Wspolne spacery po korytarzu za raczke w obieciach lekarzy.Oczywiscie pisze o personelu a nie o pacjentach.Tam nie ma dobrych obyczajow.
~jan 20-07-2016 17:19
trzymajcie z daleka dzieci od oddziału dziecięcego w latawcu porażka totalna przez tydzień nie mogą postawić diagnozy co dziennie co innego lekarze łaskę robią że zrobią badania kompletne dno
~Stanisław 26-10-2016 13:09
Zgodnie ze skierowaniem BHMed w Świdnicy, zawezwałem 13 października 2016r., do będącej w krytycznym stanie Żony Pogotowie Ratunkowe, wchodzące w skład Szpitala LATAWIEC. Mimo przedłożonego skierowania, ostrego bólu w dolnej części brzucha, moich próśb i błagań - Pogotowie kategorycznie odmówiło przewiezienia chorej na awaryjną hospitalizację w Oddziale Gastroenterologicznym LATAWCA. Na skutek tego nie-ludzkiego potraktowania, nastąpiło pęknięcie przewodu pokarmo- wego,wykrwawienie w jamie brzusznej i śmierć Żony w dniu 16.10.2016r. (niedziela). Tak funkcjonuje na LATAWCU system najwyższej jakości usług medycznych wg ISO!!! -alstako-
~Nikt wazny 27-06-2017 10:03
Ja myślę że tym wszyszkim powinien się zająć prokurator albo ma początek starosta bo to on jest szefem tego wszystkiego. No ale u nas jest tak ze jak nie zgłosisz tokazdy ma w dupie a reszta się cieszy ze dalej nic nie robi.. tylko bierze kasę. Jeśli ktoś wie gdzie iść żeby szanowne państwo lekarze wzięli się do roboty i robili to co powinni proszę o info . Będę wdzięczny a pomagajqc mi pomożecie wielu innym jednocześnie .
~Nikt wazny 30-06-2017 22:35
Ja myślę że tym wszyszkim powinien się zająć prokurator albo ma początek starosta bo to on jest szefem tego wszystkiego. No ale u nas jest tak ze jak nie zgłosisz tokazdy ma w dupie a reszta się cieszy ze dalej nic nie robi.. tylko bierze kasę. Jeśli ktoś wie gdzie iść żeby szanowne państwo lekarze wzięli się do roboty i robili to co powinni proszę o info . Będę wdzięczny a pomagajqc mi pomożecie wielu innym jednocześnie .
~Nikt wazny 1-07-2017 18:00
Ja myślę że tym wszyszkim powinien się zająć prokurator albo ma początek starosta bo to on jest szefem tego wszystkiego. No ale u nas jest tak ze jak nie zgłosisz tokazdy ma w dupie a reszta się cieszy ze dalej nic nie robi.. tylko bierze kasę. Jeśli ktoś wie gdzie iść żeby szanowne państwo lekarze wzięli się do roboty i robili to co powinni proszę o info . Będę wdzięczny a pomagajqc mi pomożecie wielu innym jednocześnie .
~Seba 2-09-2017 17:10
W tym szpitalu pracują nieodpowiedzialni ludzie.Ponad trzy lata temu ojciec miał zabieg na zaćme po którym go wypuszczono do domu nie powiadamiając rodziny.Niestety nie dotarł do niego.Dziś odwiedzamy go na cmentarzu...obwiniam za to nieodpowiedzialne panie pseudo pielęgniarki,lekarki ktote tam pracują...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group