• Środa, 13 listopada 2019
  • Godz. 16:36
  • Imieniny: Mikołaja, Stanisława, Mateusza, Izaaka
  • Czytających: 864
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Z Łodzi za kraty?

Wiadomości: Świdnica/Kraj
Niedziela, 28 lipca 2019, 13:16
Aktualizacja: Poniedziałek, 29 lipca 2019, 12:18
Autor: red
Fot. KPP Świdnica
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy zatrzymali po pościgu 29–letniego mieszkańca Łodzi. Jak się szybko okazało powodem jego zachowana był fakt, że siedział za kierownicą ……skradzionego na terenie Czech samochodu.

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego świdnickiej komendy w godzinach porannych patrolowali rejon gminy Dobromierz. Na drodze K5 zauważyli pojazd marki Toyota Auris, którego kierujący na widok radiowozu gwałtownie skręcił i znacznie przyśpieszył.

Policjanci ruszyli za nim chcąc zatrzymać pojazd, używając w tym celu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierujący Toyoty Auris zignorował policyjne polecenia do zatrzymania i zaczął uciekać. Policjanci natychmiast podjęli pościg na nim. Kierujący nie widząc dalszych szans ucieczki autem porzucił je i zaczął biec przez pola najpierw częściowo skoszone następnie wbiegł w zboża. Jednak jego ucieczka nie trwała zbyt długo bo policjanci szybko zatrzymali mężczyznę, który trafił do policyjnego aresztu. Po zatrzymaniu okazało się że 29-letni mieszkaniec Lodzi nie posiada uprawień do kierowania, bo zostały mu wcześniej cofnięte. Ale to nie jedyne co 29-latek miał na sumieniu.

Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się że tablice rejestracyjne, które przymocowane były do samochodu w rzeczywistości przypisane są do innego pojazdu. A prawdziwe tablice rejestracyjne pochodzące z Czech ukryte są pod wycieraczkami w samochodzie. Ponadto w aucie policjanci ujawnili widoczne ślady uszkodzeń wskazujące, iż pojazd może pochodzić z przestępstwa i został skradziony.

Zatrzymana Toyota Auris, za kierownicą której siedział 29-latek, zabezpieczona została na policyjnym parkingu i niebawem zostanie zwrócona właścicielowi, który w chwili odzyskiwania jego mienia nie był świadomy swojej straty. Kiedy policjanci wykonywali czynności z zatrzymanym mężczyzną oraz ustalali prawdziwego właściciela pojazdu, ten dopiero składał zawiadomienie o kradzieży auta. Prawowitym właścicielem Toyoty okazał się mieszkaniec Czech i to właśnie z terenu Czech samochód został skradziony. Wartość odzyskanego mienia to 100 tyś złotych.

Zatrzymany 29-latek w sprawie usłyszał już zarzuty. O dalszym jego losie zdecyduje Sąd. Za czyny o które jest podejrzany może mu grozić teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group