• Poniedziałek, 14 października 2019
  • Godz. 18:03
  • Imieniny: Bernarda, Dominika, Kaliksta, Liwii
  • Czytających: 843
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Zgłoszenie: „Wypił wiadro wódki, chyba nie żyje”

Wiadomości: powiat świdnicki
Poniedziałek, 23 maja 2011, 19:06
Aktualizacja: Wtorek, 24 maja 2011, 7:18
Autor: KO
Na terenie dawnych zakładów Silena w piątek, 20 maja, zawalił się strop jednokondygnacyjnego budynku. Mężczyzna zginął na miejscu, dwaj zostali ranni. Pogotowie po zajęciu się poszkodowanymi asystowało przy poszukiwaniach pod gruzami – w razie, gdyby kogoś tam jeszcze znaleziono.
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Dramatyczny telefon z Lutomi Dolnej: „on chyba nie żyje” – alarmował zgłaszający. I rzeczywiście – pacjent był ledwie żywy, oddech miał słaby i nieregularny, załoga pogotowia rozpoczęła więc sztuczną wentylację...

Majowe słoneczko chyba niektórym zbyt mocno uderzyło do głowy. W raporcie z pogotowia tym razem jeszcze cofamy się do pierwszych dni maja... Groźnych zdarzeń było w tym miesiącu co niemiara. Nie o wszystkich informowaliśmy wcześniej – jak o potrąceniu siedemdziesięciodziewięcioletniego mężczyzny w niedzielę, 1 maja, na skrzyżowaniu drogi 35 z drogą na Jagodnik. Mężczyzna kierował motorowerem i został potrącony przez fiata punto. Poszkodowany doznał otarcia naskórka, nie zgłaszał żadnych innych dolegliwości i nie zgodził się na przewiezienie na szpitalny oddział ratunkowy.

Następnego dnia dwudziestosiedmioletni motocyklista wywrócił się podczas jazdy i z urazem barku i ramienia został skierowany do Latawca. Tu też trafił pięćdziesięciojednolatek, który według zgłaszającego „wypił wiadro wódki i chyba nie żyje”. Zespół karetki podążył na miejsce – do Lutomi Dolnej. Pacjenta wentylowano, intubowano, monitorowano pracę serca i odwieziono do szpitala.

W piątek, 6 maja, osiemdziesięcioletni mężczyzna przechodząc przez jezdnię na ul. Zamenhofa w Świdnicy został potrącony przed samochód ciężarowy. Z urazem prawego podudzia został przewieziony do Latawca. Tego samego dnia dziesięcioletnia dziewczynka w szkole przy ul. Wałbrzyskiej w Świdnicy upadła na krawężnik. Mała pacjentka doznała urazu przedramienia, została odwieziona do szpitala. Z kolei na ul. Chrobrego pięćdziesięciosiedmioletni mężczyzna wszedł pod lawetę samochodową i tam został ranny w prawy bark. Też trafił do szpitala. Na Zawiszowie tymczasem pięćdziesięcioczteroletni motocyklista został potrącony przez samochód. Z urazem wielonarządowym został przewieziony na szpitalny oddział ratunkowy.

Środa. 11 maja, to kolejne poważne interwencje. Siedemdziesięcioośmioletni mężczyzna spadł ze schodów. Nie stracił przytomności, ale doznał urazu głowy. Trafił do szpitala. Dramatyczne chwile przeżyła czterdziestosześcioletnia kobieta, która została pobita przez męża. Z urazem głowy też została przewieziona do Latawca. Z kolei dziewiętnastoletni mężczyzna wyskoczył z pierwszego piętra – po pijaku. I choć skarżył się na ból pięty, to odmówił przewiezienia do szpitala.

W niedzielę, 15 maja, o godz. 11.02 nadeszło zgłoszenie o wypadku samochodowym w Jagodniku. Sześć osób zostało poszkodowanych, doznały one: ogólnych potłuczeń, urazu głowy, urazu kręgosłupa. Rannych przewieziono do Latawca.

Do wypadku doszło też we wtorek, 17 maja, o godz. 18.21 w Tworzyjanowie. Dwudziestoośmiolatek doznał urazu głowy, podobnie jak trzydziestosiedmiolatek. Obaj po zaopatrzeniu zostali przewiezieni do szpitala.

Czwartek, 19 maja, godz. 22.54 – kolejne zgłoszenie o wypadku, tym razem w Świdnicy, przy ul. Sikorskiego. Dwóch poszkodowanych z urazami głowy zawieziono do Latawca.

Roczny maluch spadł ze schodów w Sulisławicach w piątek, 20 maja. Przytomne dziecko karetka zawiozła do szpitala.

Sobota, 21 maja, to kolejne dwa poważne wydarzenia. O godz. 7.36 karetka została wezwana do trzydziestojednoletniego mężczyzny, który doznał wypadku przy pracy. I to dramatycznego w skutkach – jego ręka została amputowana. O godz. 11.25 na hali sportowej ranny został szesnastolatek. Chłopiec podczas gry w piłkę doznał urazu głowy. Obaj pacjenci trafili do szpitala.

W ostatnim tygodniu w świdnickim ambulatorium przyjęto 248 pacjentów, w tym 82 dzieci. Wykonano 312 iniekcji. Karetki w całym powiecie wyjeżdżały czterysta razy do zachorowań i na 113 transportów. Ratowano dziesięciu nietrzeźwych, interweniowano po siedmiu wypadkach, sześciu osobom udzielono też pomocy po tym, jak doznały urazów.

***
Zobacz więcej na temat majowych akcji Powiatowego Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy:

* Wojtek – zachowuje się jak szaleniec, a chory nie jest, poniedziałek, 23 maja 2011, godz. 11.14,

* Zawaliła się hala – mężczyzna zginął na miejscu [foto, video], piątek, 20 maja 2011, godz. 12.48,

* Z pogotowia – jeden dzień, dwa potrącenia, piątek, 13 maja 2011, godz. 13.34,

* Świąteczno–majowy raport z pogotowia, środa, 4 maja 2011, godz. 20.53,

* Zimowa akcja służb w maju – śmierć pod Dobromierzem, środa, 4 maja 2011, godz. 9.33,

* Młoda kobieta postrzelona w Świebodzicach, poniedziałek, 2 maja 2011, godz. 20.01,

* Szaleniec z nożem na torach poniedziałek, 2 maja 2011, godz. 6.59,

* Strzał w stronę karetki?, niedziela, 1 maja 2011, godz. 10.07.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~ 23-05-2011 19:28
Chyba się tematy skończyły, że prehistorię wyciągacie na światło dzienne... podsumowanie miesiąca hahah
~ 23-05-2011 21:51
skoro dla ciebie ten miesiąc to prehistoria, to nie wiem na jakim świecie żyjesz... a pamiętasz co było rok temu? czy już tam twoja pamieć nie siega?
~konradf 23-05-2011 22:20
ale głupi podpis pogotowie nie asystowało kolega fotoreporter był za bardzo podniecony fotografowaniem worka ze zwłokami (dziennikarze zachowali się jak hieny) karetka zjawiła się tylko po to, żeby lekarz mógł stwierdzić zgon potem jak i wcześniej nie stali bezczynnie....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group