• Środa, 20 listopada 2019
  • Godz. 21:27
  • Imieniny: Anatola, Edmunda, Feliksa, Sędzimira, Rafała
  • Czytających: 827
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Znana jest tożsamość drugiej z ofiar tragedii na przejeździe kolejowym

Wiadomości: Żarów/Świdnica
Poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 9:05
Aktualizacja: 14:42
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Żarowianin w wieku 52 lat – to drugi z mężczyzn, który zginął po piątkowym wypadku kolejowym w Żarowie. Prokuratura wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Dziś zostanie przeprowadzona sekcja zwłok obu ofiar.

- Na miejscu zostały zrobione oględziny, zabezpieczono niezbędne dowody i ślady – mówi prokurator rejonowy Marek Rusin. - Nasze wstępne ustalenia są takie, że przejazd był wyłączony z ruchu pieszych i pojazdów mechanicznych, maszynista był trzeźwy.

Do tragedii doszło w piątkowy wieczór na remontowanym przejeździe kolejowym przy ul. Mickiewicza w Żarowie. Dalekobieżny skład z Jeleniej Góry przejeżdżał, gdy na torach znaleźli się dwaj mężczyźni. Pociąg przejechał jednemu z nich po nogach, obaj zostali uderzeni przez ogromną machinę. Skład TLK zatrzymał się, pierwszej pomocy rannym udzielali pasażerowie. Na miejsce przyjechały dwie karetki i zabrały poszkodowanych. Wtedy jeszcze żyli, ale ich obrażenia były tak rozległe, że nie udało się ich uratować.

Zmarli to 44-letni mieszkaniec gminy Żarów i 52-letni mieszkaniec samego Żarowa.

Więcej na temat tragedii:
* Żarowski przejazd śmierci – tragicznie zginęli dwaj mężczyźni - sobota, 28 sierpnia, godz. 1.14,
* Policja identyfikuje jedną z ofiar nocnej tragedii na przejeździe kolejowym w Żarowie - sobota, 28 sierpnia, godz. 11.28.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~ 30-08-2010 19:07
[*] okropna sprawa
KOMENTATOR 30-08-2010 22:18
Kulisy tego wypadku są o wiele bardziej makabryczno drastyczne niz wam sie wydaję.
~ 2-09-2010 0:15
szkoda Kipczaka ;/
~ 3-09-2010 20:54
byłem w tedy w tym pociągu , jechałem właśnie do Władysławowa , w Gdyni miałem przesiadke i to co zobaczyłem to nie uwieżyłem , nie chodzi mi o wypadek tylko o naszą policje oraz osoby co koło tego miejsca mieszkaja , żeby dzieci ( młodzież ) z pociągu wysiadała i podnosiła szlaban specjalnie dla przejazdu dla policji i karetki , zaś nasza policja siedziała w aucie i tylko sie przyglądała , zanim karetka przyjechała to troche czasu mineło . Wielkie podziękowania dla koloni co w tedy jechała z nami
~g8 5-09-2010 21:51
gdy przyjechała karetka, to na miejscu wypadku było tylko dwóch policjantów. nie wydaje mi się, aby ich głównym zadaniem na miejscu takiej tragedii było podnoszenie szlabanów, bo to może zrobić każdy np. dziecko "kolonijne" lub inny dorosły pasażer pociągu pod warunkiem, że ma "jaja". Jeśli tamci policjanci wykazywali taką bierną postawę, to w takim razie kto spowodował przybycie służb ratowniczych :pogotowia ,straży pożarnej, ekipy dochodzeniowej, prokuratora,komisji kolejowej ? czyżby też dzieci kolonijne ?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group