Sobota, 24 października
Imieniny: Marcina, Rafała, Antoniego
Czytających: 551
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Chrzanów nie do zdobycia

Wiadomości: Chrzanów
Niedziela, 4 lutego 2018, 17:50
Aktualizacja: Poniedziałek, 5 lutego 2018, 11:52
Autor: red
Fot. red
W Chrzanowie przegrać może każdy, bo tam jak nigdzie indziej ściany pomagają gospodarzom – przestrzegaliśmy przed wyjazdowym meczem na terenie Cabanów. Niestety. W dość niezwykłych okolicznościach ŚKPR poległ 25:29...

Początek był wręcz wymarzony. Po dziesięciu minutach ŚKPR odskoczył na 6:2. Gracze Grzegorza Garbacza grali spokojnie i kontrolowali wydarzenia. Tak było mniej więcej do 20 minuty i stanu 12:8. Wówczas Szare Wilki popełniły serię prostych błędów i szybko roztrwoniły zaliczkę. Do przerwy jedną bramkę przewagi mieli już gospodarze (14:13). Druga część MTS rozpoczął od trzech trafień z rzędu i odskoczył na 17:13. Na szczęście świdniczan stać było na przełamanie kryzysu i krok po kroku zmniejszali straty. Wreszcie w 50. minucie po celnym rzucie Mateusza Piędziaka na tablicy wyników pojawił się remis 22:22.

W ostatnich dziesięciu minutach na boisku było coraz więcej emocji i... coraz mniej świdniczan. W 51 minucie trzecią karę dwóch minut i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Mariusz Lasak. W 56. minucie bezpośrednią czerwoną kartkę po zderzeniu z biegnącym do kontry przeciwnikiem ukarany został dobrze spisujący się między słupkami Tomasz Wasilewicz. Nim świdniczanie zdążyli ochłonąć po tych ciosach, podwójną karę (2+2 minuty) otrzymał Konrad Cegłowski, a tuż po nim z kolejną karą parkiet musiał opuścić Patryk Rogaczewski. Tak się akurat złożyło, że ci gracze byli tego wieczoru najskuteczniejsi w szeregach ŚKPR-u. Ostatecznie w atmosferze narastającej frustracji i bezsilności ŚKPR przegrał 25:29...

Pozostaje wyciągnąć wnioski i zmobilizować się do walki na kolejne spotkanie. Na zakończenie serii trzech wyjazdów za tydzień (sobota, 10 lutego) ŚKPR zagra w Łodzi z Politechniką Anilaną.

POWIEDZIELI PO MECZU:

Arkadij Makowiejew (wiceprezes klubu): Nie chcę mówić, o tym, co działo się w ostatnich minutach – skupię się na na tym, co my mogliśmy zrobić lepiej. Za dużo popełniliśmy błędów w ataku. W tym elemencie nie zagraliśmy tak źle od kilku spotkań. Myślę, że dzisiaj zgubiła nas też olbrzymia chęć walki. Czasem tak jest, że chce się aż za bardzo i wtedy nie wszystko wychodzi.

Adrian Prus (bramkarz ŚKPR-u): Mecz ciekawy i pełen emocji – to na pewno. To była wyrównana walka. W końcówce o wyniku zadecydowały błędy i emocje.

MTS Chrzanów – ŚKPR Świdnica 29:25 (14:13)

ŚKPR: Prus, Wasilewicz, Bajkiewicz – Cegłowski 7, P. Rogaczewski 6, Piędziak 5, Borszowski 4, W. Makowiejew 2, Brygier 1, K. Rogaczewski, Lasak, P. Kijek, D. Kijek, Dębowczyk.

Źródło: ŚKPR Świdnica

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group