• Czwartek, 25 kwietnia 2019
  • Godz. 6:04
  • Imieniny: Jarosława, Marka, Wasyla
  • Czytających: 459
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Czy młodzi ludzie włączą się w rządzenie Świebodzicami?

Wiadomości: Region - Świebodzice
Niedziela, 8 listopada 2009, 8:20
Aktualizacja: 8:28
Autor: Adrian Rec, Wałbrzyszek
Od lewej Magda, Ada, w tle boisko przy ulicy Zamkowej
Fot. AR Walbrzyszek
Od wielu lat w mieście młodzież aktywnie angażuje się w życie lokalnej społeczności, np. zabiegając o boisko przy ulicy Zamkowej.

Już w najbliższy wtorek w Świebodzicach odbędą się wybory do Młodzieżowej Rady Miejskiej. Świebodzice są pierwszą gminą, która przystąpiła do projektu Gmina Przyjazna Młodzieży, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Semper Avanti.

– Niech młodzi ludzie spróbują włączyć się w rządzenie miastem – mówił przy otwarciu projektu burmistrz Świebodzic, Bogdan Kożuchowicz. Działanie Rady będzie jednak wyzwaniem nie tylko dla młodzieży, ale również dla władz lokalnych. Czy samorządowcy rzeczywiście zamierzają poważnie traktować zaangażowanie młodych w życie miasta, czy powstanie Młodzieżowej Rady Miejskiej jest tylko okazją do budowania pozytywnego wizerunku lokalnej władzy? To pytanie warto postawić w kontekście oddolnej inicjatywy młodych ludzi z Pełcznicy, którzy przed kilkoma miesiącami postanowili zawalczyć o swoje boisko.

Obiekt przy ulicy Zamkowej to jedno z nielicznych miejsc, w których młodzież z okolicy może aktywnie spędzać czas. Ma ono jednak kilka wad. Jest położone blisko lasu i trawę często ryją dziki. Po każdych opadach deszczu z okolicznych górek spływa woda, przez co jedna część boiska jest podmokła. Kolejnym problemem są młodzi miłośnicy motoryzacji, którzy sprawdzają tam swoje umiejętności „kręcąc bączki”. W opłakanym stanie jest także boisko do kosza. Powyginane obręcze i nierówna, zarośnięta trawą nawierzchnia nie sprzyjają rozwijaniu talentów na miarę Gortata.

Przed wakacjami młodzież z Pełcznicy postanowiła, że coś z tym trzeba zrobić. Pojawił się pomysł, żeby napisać petycję do władz miasta. – Wszyscy entuzjastycznie się zgodzili, ale nikt się za to nie zabrał – mówią Ada Dobosz i Magda Filipiak. Dziewczyny wzięły sprawy w swoje ręce. – Napisałyśmy petycję, skierowaną do burmistrza. Chciałyśmy, żeby boisko zostało ogrodzone i żeby wokół niego powstał drenaż – mówi Ada. Pod petycją podpisało się przeszło trzysta osób. Ich inicjatywa spotkała się z sympatią mieszkańców.

W końcu petycja, wraz z podpisami, trafiła do Urzędu Miasta. Odpowiedź nie przyszła w terminie, ale po interwencji dorosłego brata Magdy wreszcie dziewczyny otrzymały pismo. Wyjaśniono w nim, że planowana jest budowa nowego boiska przy Szkole Podstawowej nr 4, a boiskiem przy ul. Zamkowej władze miasta zajmą się w przyszłości.
Rzecznik Urzędu Miasta Agnieszka Bielawska-Pękala zapewnia, że inicjatywę młodzieży z Pełcznicy władze lokalne potraktowały poważnie. – Po petycji, która trafiła do burmistrza podjęto decyzję o budowie nowego, wielofunkcyjnego boiska sportowego przy Szkole Podstawowej nr 4, które będzie służyć całej dzielnicy. Inwestycję wprowadzono w szybkim tempie, jeszcze do tegorocznego budżetu. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy poprawiać stare boisko czy wybudować nowoczesny, dobrze wyposażony i oświetlony obiekt – pyta rzecznik.
Ada, Magda i ich koledzy bardzo by się ucieszyli, gdyby na miejscu ich obecnego boiska taki obiekt powstał. Problem jednak w tym, że nowe boisko położone będzie bliżej centrum miasta – Wiele osób będzie miało do przejścia kawał drogi. Tych młodszych rodzice samych na pewno nie puszczą – mówi Magda.

Co zatem z boiskiem, o które walczyła młodzież? – Stare boisko na Zamkowej będzie uzupełnione i zrekultywowane w przyszłym roku, zatem prosimy młodych mieszkańców tej części Pełcznicy o jeszcze trochę cierpliwości – zapewnia Agnieszka Bielawska-Pękala.

Młodzież z Pełcznicy nie ma jednak zaufania do działaczy samorządowych. – Starsi koledzy mówili nam, że były miejscowy radny przed kilkoma laty również zapewniał, że boiskiem się zajmie. Załatwił regularne koszenie trawy – mówi Ada, pokazując na zarośniętą nawierzchnię.

Ada i Magda mają poczucie, że sprawa jest przegrana. – Starałyśmy się, nie wyszło, ale przynajmniej próbowałyśmy – rozkładają bezradnie ręce. Odpowiedź udzieloną przez Urząd Miasta odebrały jako próbę odłożenia problemu na nieokreśloną przyszłość. Obawiają się, że młodzież z Pełcznicy po raz kolejny zostanie oszukana, że nadal nie będzie miała miejsca do spędzania wolnego czasu.

Zaangażowanie Ady i Magdy to znakomity przykład oddolnej inicjatywy, mającej na celu rozwiązanie konkretnego problemu lokalnej społeczności. W tym przypadku tym bardziej cennej, że podjętej przez młodzież, o którą tak często się obawiamy. Wydaje się, że tym młodym ludziom nikt nie dał poczucia, że ich inicjatywa jest cenna także ze względu na samą chęć działania.

Czy powinniśmy zatem martwić się o losy Młodzieżowej Rady Miejskiej? Czy jej powstanie jest tylko zabiegiem PR-owskim, czy próbą włączenia młodych ludzi w rządzenie miastem?

– Trudno mówić o PR w sytuacji, gdy pomysłodawcą tworzenia takich rad nie jest przecież samorząd, tylko Stowarzyszenie Semper Avanti, które zaprasza do udziału w projekcie. Przystąpiliśmy do niego bardzo chętnie, bo już od dawna w mieście funkcjonuje grupa młodych osób, które włączają się w organizację imprez kulturalnych, sami organizują akcje – jak np. zbiórka krwi, które wspiera urząd. To jest właśnie „współrządzenie” swoim miastem, współuczestniczenie w jego życiu, a Młodzieżowa Rada Miejska będzie mogła to robić nie tylko skuteczniej, ale wciągnąć w to swoich rówieśników – odpowiada Agnieszka Bielawska-Pękala. Z pewnością czeka na to wielu młodych mieszkańców Świebodzic.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group