• Środa, 19 czerwca 2019
  • Godz. 4:58
  • Imieniny: Gerwazego, Protazego
  • Czytających: 857
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Derby zdecydowanie dla Miedzi

Wiadomości: I-liga szczypiornistów
Czwartek, 27 lutego 2014, 14:13
Aktualizacja: 14:24
Autor: red.
Fot. ŚKPR
Liczyliśmy, że dobrą passę uda się podtrzymać w starciu z Siódemką Miedzią Legnica. Niestety, w środowy wieczór zdecydowanie lepsi byli rywale. W meczu kończącym 19. kolejkę I–ligi piłkarzy ręcznych legniczanie wygrali 35:24 (18:13) i wzięli srogi rewanż za przegraną 23:25 w pierwszym meczu w Legnicy.

Początek meczu nie zwiastował wysokiej porażki. ŚKPR grał uważnie w obronie, konsekwentnie i skutecznie w ataku. W pierwszych akcjach brylował Stanisław Makowiejew. W 15. minucie miał na koncie już cztery bramki, a ŚKPR prowadził 8:6. Pierwsze symptomy nadchodzących kłopotów pojawiły się dwie minuty później. Przy stanie 9:7 starszy z braci Makowiejewów nie wykorzystał kontry i zamiast 10:7 błyskawicznie zrobiło się 9:9, a następnie 10:9 dla gości. Nadarzające się okazje do kontry bezbłędnie finalizował Tomasz Kozłowski, regularnie trafiał Kacper Adamski i Miedź w ciągu kilku minut wypracowała kilka bramek przewagi. Do przerwy było 13:18.

Po przerwie świdniczanie wciąż nie mogli wrócić do dobrej gry z pierwszych fragmentów spotkania. Zamiast odrabiać straty, stracili cztery gole z rzędu w 35. minucie Miedź prowadziła już 22:13. Świdniczanie zmniejszyli jeszcze dystans do sześciu bramek (17:23), ale goście kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Ambicja graczy Krzysztofa Terebuna nie była w stanie zniwelować dużej ilość własnych błędów. Spadkowicz z PGNiG Superligi do końca spokojnie punktował i wgrał ostatecznie 35:24.

POWIEDZIELI PO MECZU

Piotr Będzikowski (trener Siódemki Miedzi): Jakaś zadra w sercu została po przegranej w pierwszym meczu, ale nie przyjechaliśmy tutaj z myślą, aby koniecznie się zrewanżować. Podeszliśmy do tego spotkania, tak jak do każdego innego. Po prostu chcieliśmy wygrać i to nam się udało. Początek meczu był nerwowy w naszym wykonaniu. Gospodarze szybko kończyli akcje rzutami z podłoża i mieliśmy z tym kłopoty. Podwyższenie obrony pomogło bramkarzom, rzuciliśmy kilka bramek z rzędu i zaczęliśmy kontrolować wynik.

Michał Pułka (zawodnik ŚKPR-u): Po obiecujących dwudziestu minutach zaczęły trząść nam się ręce. Nie wiem dlaczego, ale nasza gra nie wyglądała tak dobrze, jak w poprzednich trzech meczach. Zdobycze bramkowe nie rozłożyły się na cały zespół. Graliśmy za dużo środkiem. Zawężaliśmy grę, piłka za rzadko dochodziła do skrzydeł. Do tego gdzieś od 35. minuty gorzej spisywaliśmy się w obronie. Przeciwnicy zbyt łatwo wchodzili w naszą obronę. Cóż, przegraliśmy, ale przed nami kolejny ważny mecz z Końskimi. Damy z siebie wszystko, aby zaprezentować się tam z jak najlepszej strony.

Christian Motylewski (zawodnik ŚKPR-u): Przełomowa była końcówka pierwszej połowy, kiedy Miedź odskoczyła nam na pięć bramek. Na początku drugiej straciliśmy kolejne i chociaż staraliśmy się odrabiać straty Miedź cały czas utrzymywała przewagę. Na pewno dzisiaj szwankowała skuteczność. Nie ma co rozpamiętywać tego meczu. Głowami jesteśmy już w końskich. Damy z siebie sto procent i powalczymy o jak najlepszy wynik.

ŚKPR Świdnica – Siódemka Miedź Legnica 24:35 (13:18)

Przebieg meczu: 5' 3:3, 10' 6:6, 15' 8:6, 20' 10:10, 25' 11:16, 30' 13:18, 35' 13:22, 40' 16:23, 45' 18:26, 50' 20:28, 55' 23:32, 60' 24:35

ŚKPR: Potocki, Bajkiewicz – S. Makowiejew 5, Piędziak 4, Chaber 3, Misiejuk 2, Węcek 2, W. Makowiejew 2, Brygier 2, P. Rogaczewski 2, K. Rogaczewski 1, Pułka 1, Rzepecki, Krzaczyński, Motylewski, Dębowczyk

Siódemka Miedź: Buchcic, Mazur – Kozłowski 9, Adamski 7, Wojkowski 6, J. Czuwara 5, Piwko 4, Wita 2, Antosik 1, Siekaniec 1, W. Czuwara, Orzłowski, Szuszkiewicz

Kary; ŚKPR 10 minut, Siódemka Miedź 4 minuty

Karne: ŚKPR 2/1, Siódemka Miedź 5/3

(ŚKPR Świdnica)

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group