• Poniedziałek, 22 kwietnia 2019
  • Godz. 6:17
  • Imieniny: Kai, Łukasza, Leonii, Sotera
  • Czytających: 765
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Konferencja prasowa z okazji uroczystości w Krzyżowej

Wiadomości: Region - Krzyżowa
Piątek, 13 listopada 2009, 11:02
Aktualizacja: 11:07
Autor: MaS
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Tuż po mszy nastąpiła konferencja prasowa, podczas której został odczytany list prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a Tadeusz Mazowiecki, Christian Wullf, Stanislav Tillich i Marek Łapiński odpowiadali na pytania dziennikarzy.

Prezydent podkreślił, że Polacy i Niemcy przeszli długą drogę od wrogości i nieufności do partnerstwa i współdziałania. „Tą drogą powinniśmy kroczyć razem, pamiętając o przesłaniu Solidarności i budując wspólną europejską przyszłość.” – napisał Lech Kaczyński w liście, który odczytał doradca prezydenta Marek Surmacz.

Czy pojednanie niemiecko-polskie idzie w dobrą stronę? – Myślę, że tak. – odpowiadał były premier – Jurek Owsiak zaprosił mnie na Przystanek Woodstock, brało w nim udział 400 tysięcy uczestników, z czego 80 tysięcy stanowili młodzi Niemcy. Kiedy jechałem do Kostrzyna, miałem też wrażenie, że poziom życia po obu stronach granicy mniej więcej się wyrównał.

Czy jednak ciągle nie mamy poczucia krzywdy? – Przecież pojednanie to nie jest proces zapomnienia. Nam, pokoleniu, które przeżyło wojnę, jest o wiele trudniej, ale nowym pokoleniom na szczęście już łatwiej. – mówił Tadeusz Mazowiecki.

Co teraz należałoby pilnie załatwić? – Trudno by mi było wskazać takie obszary. Myślę, że współpraca rozwija się dość dobrze. Może należałoby zintensyfikować współpracę kulturalną, aby Polska stała się równie atrakcyjna dla państw zachodnich, jak wtedy, kiedy była „wolnym barakiem w obozie”. Trzeba rozbudowywać instytucje współpracy trójstronnej, polsko-niemiecko-francuskiej. Trójkąt weimarski nie powinien pozostać tylko na papierze.

Czy widać zmiany na lepsze, które są rezultatem współpracy? – Tak, sądząc po wypowiedziach kanclerz Angeli Merker i prezydenta Sarkozy’ego – ostatnio sporo o tym mówią.

Na pytanie, czy ostatnie dwa lata rządów PO to czas stracony, premier zrezygnował z odpowiedzi, podkreślając, że nie jest to konferencja poświęcona bieżącym sprawom politycznym. Następnie padło pytanie o działania Eriki Steinbach. – To marginalny problem. Trzeba reagować na jej wystąpienia, ale bez przesadnego wyolbrzymiania, bo wydaje się, że polskie reakcje budują jej pozycję w Niemczech, a była tam wcześniej osobą nieznaną.

Na nawiązanie do wcześniejszej wypowiedzi Tadeusza Mazowieckiego, że teraz czas na porozumienie polsko-rosyjskie i że należy do niego zmierzać małymi kroczkami – a zatem jak? - były premier odpowiedział: - Małymi, tak mówiłem, bo dużymi się na razie nie da. Trzeba cenić wszystko, co poprawia nasze stosunki, nie lekceważyć najdrobniejszych elementów, które o tej poprawie stanowią i przygotowywać większe kroki. Mogę tu wyrażać swoje osobiste życzenia, ale rzecz jest w rękach aktualnych władz obu państw.

Czy premier Mazowiecki miał ostatnio kontakt z kanclerzem Kohlem? – Dwa tygodnie temu w Berlinie była uroczystość ku czci byłego kanclerza, George’a Busha seniora i Michaiła Gorbaczowa. Tam Helmut Kohl pojawił się na wózku i przemawiał, mimo problemów z wymową. Zamieniłem z nim kilka słów, wydaje się, że czuje się już lepiej, ale to była bardzo ciężka choroba.

Następnie zadawano pytania obu premierom krajów związkowych współpracujących z Dolnym Śląskiem. Premier Saksonii Stanislav Tillich określił tę współpracę mianem bardzo dobrej. – Osiągnęliśmy znaczące wyniki. Chcemy ją też tworzyć na poziomie uniwersyteckim, wraz ze stroną czeską, niech powstanie wspólny instytut naukowy. Współpraca jest zintensyfikowana, ponieważ połączenia drogowe i kolejowe są coraz lepsze. Ja jestem za tym, żeby otworzyć rynek pracy w Saksonii dla przybyszów z zagranicy. Jestem wprawdzie osamotniony w tym przekonaniu, ale nie zaprzestaję starań, aby tak się stało.

- Nasza współpraca kształtuje się bardzo żywo na bardzo wielu obszarach. – mówił premier Dolnej Saksonii, Christian Wulff – Na przykład prężnie się rozwija wymiana młodzieży. 800 tys. naszych obywateli to dawni Dolnoślązacy, którzy stali się Dolnosaksończykami. To także sprawia, że jest u nas kładziony nacisk na współpracę. Chciałbym, żeby cały świat, żeby Bruksela doceniła wartość Krzyżowej i jej rolę w życiu młodzieży.

Następnie Marek Łapiński zabrał głos w sprawie współpracy polsko-czeskiej. – Bardzo nas zbliżają środki unijne. Niemcza mogła by być takim miejscem jak Krzyżowa dla współpracy polsko-czeskiej. Chcemy sięgać dalej, drogę, którą przeszliśmy już z Niemcami, chcemy teraz przejść z Ukraińcami, a także z zachodnimi obwodami rosyjskimi i Białorusią. W przypadku Ukrainy są już pewne początki.

Po konferencji nastąpiła inauguracyjna sesja plenarna forum „Quo vadis, Europa?”. Dzisiaj w Krzyżowej ma miejsce Polsko-Niemiecki Szczyt Gospodarczy.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group