• Piątek, 19 kwietnia 2019
  • Godz. 6:33
  • Imieniny: Adolfa, Konrada, Leona, Tymona
  • Czytających: 789
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Msza z okazji Dnia Niepodległości

Wiadomości: Świdnica
Czwartek, 12 listopada 2009, 9:13
Aktualizacja: 9:24
Autor: MaS
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Podczas uroczystej mszy w katedrze świdniczanie przekazali wzruszonemu księdzu Janowi Czerniawskiemu ogromny symboliczny czek – i wcale nie małą sumę, będącą rezultatem zbiórki na kościół w Powiewiórce.

- Jesteśmy dziś przyzwyczajeni do częstego narzekania. – rozpoczął swe kazanie biskup Dec – Narzekają wszyscy w kraju, w miastach, wioskach, gminach, na rząd, parlament, politykę gospodarczą, afery korupcyjne, brak troski o rodzinę, prywatę, interesy partyjne, brak patriotyzmu. Dziś, 11 listopada, byłby temat do nowych narzekań, na to, czy po podpisaniu traktatu lizbońskiego ośrodki decyzyjne nie przeniosą się z Warszawy do Brukseli czy Paryża. Ale nie narzekajmy – raczej módlmy się, wspominajmy i dziękujmy. Przypomnijmy sobie tamten 11 listopada, czas entuzjazmu, wielkiej radości, wielkiego zrywu, kiedy w krótkim czasie udało się zbudować państwo. Zewnętrzna wolność po 1918 roku nie trwała wprawdzie długo, ale zawsze mogliśmy się do niej odwoływać w poszukiwaniu wolności wewnętrznej.

- Dziękujmy Bogu w to narodowe święto za to, że jesteśmy. Mogło nas przecież nie być, a jesteśmy. Dziękujmy za moje „jestem”, dziękujmy za „jestem” tych, których kochamy. Dziękujmy za Polskę, która 91 lat temu zmartwychwstała, wróciła na mapy Europy – i dziękujmy za niepodległość odzyskaną 20 lat temu, po raz pierwszy bez rozlewu krwi. I choć ta Polska dzisiaj niekoniecznie nam się podoba, to, jak powiedział Jan Paweł II, to nasza matka, która wiele wycierpiała i ma prawo do naszej miłości.

Pod koniec mszy do świdniczan przemówił ksiądz Czerniawski: - Moje przybycie do Świdnicy to jest to podziękowanie, kochani, za waszą ofiarność, za waszą miłość. Tam, gdzie obecnie pracuję jako duszpasterz czterech parafii, a jedna z nich to parafia św. Kazimierza w Powiewiórce, mieszkają Polacy, którzy tak samo się modlą i tak samo mówią, jak tu. Parafia leży 50 km od Wilna i liczy zaledwie kilkaset osób. Nasz kościół ma 235 lat i zaistniała potrzeba jego renowacji. Pozwoliła na to akcja Świdnicy, dzięki wszystkim zaangażowanym, zarządowi miasta i powiatu, pani Iwonie Rosiak – w imieniu mojej parafii chcę podziękować Bogu i ludziom. Cieszymy się wszyscy, że tu, 900 km od nas są ludzie, którzy pamiętają o Powiewiórce. Modlimy się w każdą niedzielę za wszystkich naszych dobroczyńców i ofiarodawców. Kiedy pytałem moich parafian, co ja mam tam powiedzieć, odpowiedzieli: „Dziękuję!” A więc dziękuję i zapraszam do Powiewiórki. – Wzruszony ksiądz zapomniał wziąć z ambony swój dar, co wywołało żart ks. Jandziszaka – A koperta byłaby została, i co wtedy?

Niestety, goście z Litwy musieli natychmiast opuścić Świdnicę ze względu na czekające ich obowiązki i dlatego dzisiejsze spotkanie w Szkole Podstawowej nr 1 zostało odwołane.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group