• Niedziela, 17 listopada 2019
  • Godz. 6:31
  • Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
  • Czytających: 1682
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Niech odmierza tylko szczęśliwe chwile

Wiadomości: Świebodzice
Piątek, 1 lutego 2013, 13:55
Aktualizacja: 13:56
Autor: red.
Fot. użyczone
Pan Adam Mroziuk, świebodzicki zegarmistrz i wielki pasjonat starych zegarów, od lat naprawia wiekowe zegary, a już szczególną miłością otacza te beckerowskie, powstałe w fabrykach najsłynniejszego zegarmistrza XIX–wiecznej Europy, mieszkającego i produkującego w Świebodzicach Gustava Beckera.

Pan Adam właśnie może dopisać kolejny rarytas do swojej listy ocalonych od zapomnienia czasomierzy. W drzwiach wejściowych Szkoły Podstawowej nr 3 przy ul. Świdnickiej po dziesiątkach lat nieobecności znowu „tyka” zegar. I to jaki! Wykonał go pan Adam, zupełnie za darmo, poświęcając prywatny czas. Szkoła sfinansowała zakup najważniejszych materiałów i mechanizmu - reszta prac to czysta przyjemność, jak mówi autor. Czasomierz wygląda imponująco i już stał się wielką atrakcją nie tylko wśród uczniów „Trójki”, ale także mieszkańców miasta, którzy przychodzą obejrzeć cudo.

- Uczęszczałem do “Trójki” tak jak prawie wszyscy z mojej rodziny. Niedawno opuściła szkołę moja córka Natalia, wcześniej syn Michał a za kilka latek trafi tam moja najmłodsza pociecha i pomocnik Szymon. Choć od ukończenia podstawówki minęło kilkadziesiąt lat pamiętałem, że w szkole jest piękna rozeta nad drzwiami i nieużywany, niewiadomego przeznaczenia wspornik. Pomyślałem, że to jest idealne miejsce do zamontowania zegara - i nic w tym dziwnego bo ja wszędzie widzę tylko zegary – śmieje się pan Adam.

Okazało się, że miejsce istnieje nie bez powodu. Przed II wojną światową w tym miejscu faktycznie był zegar, zdemontowano go w końcówce lat dwudziestych ubiegłego wieku. Tarcza zegarowa zniknęła na dziesiątki lat.

- Zdecydowałem, że czasomierz musi powrócić na swoje miejsce. Zaprojektowałem zegar, dostosowany stylem i wymiarami do istniejącego wolnego miejsca i zabrałam się do pracy – opowiada zegarmistrz.

Dyrekcja szkoły podeszła do tematu z prawdziwym entuzjazmem.

- To doskonały pomysł tym bardziej, że szkoła jest właśnie po gruntownej termomodernizacji, mamy nową elewację, a zegar jest wspaniałym uzupełnieniem głównego wejścia, bo zabytkowe drewniane drzwi także zostały poddane renowacji. Zegar bardzo podoba się uczniom, nawet sprawdzają specjalnie która godzina, żeby się nie spóźnić na lekcje – śmieje się Jolanta Styrna, dyrektor SP 3.

Praca nad zegarem trwała rok, a w pracach pomagał jak zwykle najmłodszy syn Szymek – który najwyraźniej jako jedyny w rodzinie przejął po tacie miłość do zegarów. W zegarze pan Adam zamontował najnowszej generacji analogowy szwajcarski mechanizm sterowany sygnałem radiowym DCF, dzięki czemu zegar jest punktualny i samoczynnie przestawia się przy zmianie czasu z zimowego na letni i z letniego na zimowy. Dodatkowo tarcza zegara ma nocne podświetlenie LED – po zmroku prezentuje się to doskonale.

- Spełniło się moje marzenie i chciałbym, by ten zegar odmierzał uczniom mojej szkoły tylko szczęśliwy i beztroski czas dzieciństwa – mówi autor.

Pan Adam ma już na swoim koncie trzy zegary publiczne w mieście, które odrestaurował i przywrócił do życia. Pierwszy był ten na fasadzie Poczty Polskiej przy ul. Świdnickiej, a bez wątpienia największym przedsięwzięciem była kilkumiesięczna, pieczołowita renowacja mechanizmu i tarczy zegara z wieży ratuszowej. Czasomierz z „Trójki” jest kolejnym dziełem naszego zegarmistrza – i zapewne nie ostatnim.

(UM Świebodzice)

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group