Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 567
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Saga wyborcza – jutro ciąg dalszy

Wiadomości: Świdnica/Wałbrzych
Czwartek, 28 kwietnia 2011, 13:56
Aktualizacja: Piątek, 29 kwietnia 2011, 6:19
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Wyrok na wałbrzyskie wybory zapadnie jutro. Sąd Okręgowy w Świdnicy dziś ponownie rozpatrywał protest komitetu wyborczego Nowoczesny Wałbrzych, który domaga się unieważnienia samorządowych wyborów w Wałbrzychu. Przed świdnickim sądem pojawiło się kilku mundurowych, którzy pilnowali, aby nie doszło do zamieszek. Przed gmachem zaparkowano samochód na wałbrzyskich numerach z napisami: „Polska to nie Białoruś!!! Otwarte sale sądu! Wolne media pracują. Społeczeństwo patrzy!”.

Na sali rozpraw nie obyło się bez uroczystego ślubowania, które sąd odebrał od świadków na wniosek pełnomocnika wnioskodawcy. Świadkowie zobowiązali się do mówienia całej prawdy. Sąd dziś rozpatrywał tak naprawdę dwa protesty komitetu Patryka Wilda – z 3 grudnia i z 12 grudnia.

Tym razem świdnicki sąd nie zakazał rejestrowania przebiegu rozprawy, ale zastrzegł, że w momencie składania zeznań przez osoby, przeciwko którym toczy się postępowanie karne, kamery muszą zostać wyłączone. Postępowanie dowodowe, które polegało na przesłuchaniach świadków, trwało niecałe trzy godziny. Pierwszy ze świadków zeznał, że kupował głosy. Za pierwszą turę wyborów dostał 900 zł wynagrodzenia, podobnie za drugą turę. Opowiedział sądowi, jak wyglądały dwa schematy werbowania wyborców. Kolejny ze świadków też brał czynny udział w procederze.

W mowie końcowej Patryk Wild domagał się unieważnienia wyborów. Nie tylko dla Wałbrzycha i wałbrzyszan, ale dla całej Polski, aby takie rzeczy już nigdy nie miały miejsca w demokratycznym kraju. Za przemówienie dostał brawa. Longin Rosiak poparł w całości mowę Patryka Wilda i jego protesty wyborcze. Mirosław Lubiński podobnie. Bogusława Czupryn stwierdziła przed sądem, że uszanuje rozstrzygnięcie.

Braw nie było po mowie mecenasa Wojciecha Koncewicza. Zgromadzeni na sali przerywali jego wypowiedź śmiechem i komentarzami. - Wysoki sądzie, za chwilę będę zmuszony zawnioskować o usunięcie publiczności z sali - powiedział mecenas i wniósł o oddalenie protestu.

Tuż przed godz. 13. sąd zamknął rozprawę. Na wyrok zaczekamy do jutra.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group